Reklama
  • WIADOMOŚCI

Fałszywe reklamy na Facebooku. To nie tylko problem Polski

1052 – tylu fałszywych reklam finansowych nie zablokowała Meta na swoich portalach w listopadzie 2025 roku w Wielkiej Brytanii. Brytyjska Financial Conduct Authority stwierdziła, że ponad połowa materiałów pochodziła od nieautoryzowanych reklamodawców, który zostali poprzednio zgłoszeni do firmy. Są jednak państwa, gdzie Meta bardzo szybko radzi sobie z próbami oszustw.

Meta nie usuwa fałszywych reklam finansowych - wynika z dokumentów przygotowanych przez brytyjski organ nadzoru finansowego. Sama firma twierdzi jednak inaczej.
Meta nie usuwa fałszywych reklam finansowych - wynika z dokumentów przygotowanych przez brytyjski organ nadzoru finansowego. Sama firma twierdzi jednak inaczej.
Autor. Zulfugar Karimov/Unsplash

Od wielu lat jednym z głównych problemów użytkowników Facebooka są fałszywe reklamy. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń, w dużej części przypadków Meta nie usuwa materiałów, pozwalając cyberprzestępcom oszukiwać internautów.

Na naszych łamach wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na fałszywe treści wyprodukowane przy pomocy sztucznej inteligencji. W grudniu 2025 roku było głośno o deepfake’ach wykorzystujących wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego (który pojawił się także miesiąc później ) oraz prezesa Orlenu. Z kolei w kwietniu cyberprzestępcy do reklamowania cudownych specyfików stworzyli filmy z lekarzem oraz aktorem.

Działania niezgodne z deklaracjami?

Meta zapewnia, że podejmuje działania mające na celu walkę z oszukańczymi materiałami na swoich platformach. Pojawiające się statystyki przeczą jednak temu obrazowi również w Polsce – jak bowiem podaje Reuters, dane brytyjskiego Financial Conduct Authority (FCA; odpowiednik Komisji Nadzoru Finansowego) wskazują, że właściciel Facebooka, Instagrama oraz WhatsApp tylko w listopadzie 2025 nie zablokował na tych platformach 1052 fałszywych reklam związanych z giełdami czy CFD (contracts for difference) na terenie Wielkiej Brytanii.

Sprawę nielegalnych treści w UK miał uregulować Online Safety Act, który wszedł w życie w marcu 2025 roku. Jednakże, zapisy dotyczące blokowania oszukańczych reklam odroczono co najmniej do 2027 roku. Jeszcze w 2022 roku Meta zadeklarowała jednak, że reklamy związane z finansami będą mogły zamieszczać tylko podmioty autoryzowane przez FCA.

Tymczasem dane instytucji wskazują, że 56 proc. z materiałów zidentyfikowanych w listopadzie zostało zamieszczonych przez nieautoryzowane podmioty, które już wcześniej zostały zgłoszone do Mety. Ani FCA, ani regulator telekomunikacyjny Ofcom nie mają narzędzi prawnych, aby zmusić właściciela Facebooka do podjęcia odpowiednich działań.

Reklama

FCA: nic się nie zmienia. Meta: to nieprawda

Przedstawiciel Ofcom zapewniał w wypowiedzi dla Reutersa, że trwają prace nad implementacją koniecznych zapisów dających potrzebne możliwości w tym zakresie.

„Na harmonogram wpłynęły czynniki pozostające poza naszą kontrolą, w szczególności postępowanie sądowe przeciwko rządowi” – wyjaśnił. Dodał jednocześnie, że platformy społecznościowe otrzymały propozycję wykorzystania „automatycznej technologii” w celu wykrywania i usuwania oszukańczych treści.

Z kolei przedstawiciel Mety, Ryan Daniels, w wypowiedzi cytowanej przez agencję powtórzył zapewnienie, że firma „agresywnie walczy ze scamem i wyłudzeniami w skali globalnej”. Zdecydowana większość działań ma być podejmowana „w ciągu dni”.

Anonimowy pracownik Financial Conduct Authority wskazał, że pomimo kontaktu z przedsiębiorstwem, instytucja nie widzi zmian w postępowaniu Mety w stosunku do fałszywych reklam. Daniels zdecydowanie zaprzeczył, jakoby coś takiego miało miejsce.

Wszelkie sugestie dotyczące ignorowania raportów FCA ⁠błędnie przedstawiają nasze nieustanne wysiłki na rzecz ochrony ludzi.
Ryan Daniels, Meta

Kary skutecznym straszakiem?

Co ciekawe, w eksperymencie przeprowadzonym przez Reutersa, fałszywa reklama obiecująca 10 proc. zysku i zamieszczona w Wielkiej Brytanii została zaakceptowana bez problemu przez Facebooka. Jej odpowiednik w Australii został jednak odrzucony – Meta zażądała dowodu autoryzowania podmiotu przez tamtejszego regulatora finansowego. Warto zaznaczyć, że zgodnie z regulacjami australijskimi, Mecie groziłoby nawet 35 mln dol. kary za nieudane wykrycie oszustwa.

W Polsce uwagę na problem zwracają również organy państwowe. Na początku marca Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK informował, że Meta odrzuciła połowę zgłoszonych treści w 2025 roku. W tym gronie znalazły się również fałszywe profile oraz reklamy, mające na celu wyłudzanie środków pieniężnych od Polaków.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wskazał wówczas, że nieprawdziwe treści stały się dla platform źródłem zarobku.

„Im więcej takich treści, tym więcej wyświetleń, klików, zarabiania. To nie jest czas na dyskusję, czy my chcemy wprowadzać cenzurę. Ta dyskusja jest o tym, czy my chcemy, żeby kłamliwa informacja hulała w sieci” – zaznaczył wiceszef rządu podczas prezentacji danych przez OAD NASK.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?