Reklama

Technologie

Jak smartfony wpływają na nasz organizm?

Smartfony i wpływ na nasze zdrowie. Co mówią badania?
Smartfony i wpływ na nasze zdrowie. Co mówią badania?
Autor. Le Buzz Studio/Unsplash

Powszechny i całodobowy dostęp do nowoczesnych technologii i platform społecznościowych może wpływać na rosnący poziom depresji czy zaburzeń lękowych u nastolatków. Co mówią na ten temat badania?

Zmiany zachodzące w świecie mediów, komunikacji i szeroko pojętej technologii mają wpływ na życie społeczne, polityczne, ale także na każdego z nas. Przykładem są smartfony i platformy społecznościowe – to w nich coraz częściej dopatrujemy się problemów psychicznych, z którymi borykają się ludzie (szczególnie ci najmłodsi).

Czytaj też

Reklama

Smartfon i dziecko

O problemach, które powstają w wyniku nadużywania smartfonów wielokrotnie pisaliśmy na łamach CyberDefence24. Teraz – za pośrednictwem raportu stworzonego przez Epsilon Theory – sięgamy po serię badań, które szczegółowo przedstawiają problem.

Okazuje się bowiem, że obcowanie z technologią w bardzo młodym wieku bezpośrednio wpływa na system obwodów neuronalnych, pozostawiając trwały wpływ na rozwój zachowania u dziecka, o czym więcej pisaliśmy m.in. tutaj.

Czytaj też

Reklama

Działanie mózgu

Pozostając przy temacie rozwoju najmłodszych, ciekawie przedstawiają się wyniki dotyczące wpływu smartfonów na ludzki mózg, w tym na rozwój kory przedczołowej – jego części odpowiadającej m.in. za zarządzanie emocjami czy przewidywanie konsekwencji.

Kora przedczołowa potrzebuje około dwóch dekad do osiągnięcia pełnej dojrzałości. To właśnie podczas rozwoju tej części mózgu może pojawiać się większość mentalnych schorzeń. Z danych UK Mental Health Foundation wynika, że co najmniej 75 proc. zaburzeń na tle psychicznym jest diagnozowana do 24. roku życia. O czym to świadczy?

U nastolatków obserwujemy najwyższą plastyczność mózgu i jego zdolność do przekształceń, o czym mówiliśmy w programie „Pułapki sieci” w rozmowie z prof. Moniką Przybysz. To sprawia, że właśnie ta grupa wiekowa jest najbardziej podatna na wpływy z zewnątrz, w tym na to, co wyświetlane jest na ekranach smartfonów. Im większa ekspozycja na tego typu treści (szczególnie te drastyczne), tym większa szansa na różnego rodzaju problemy w wieku dorosłym, takie jak np. zaburzenia lękowe.

Czytaj też

Dopamina i samotność

Patrząc na wpływ smartfonów na ludzki mózg nie sposób nie wspomnieć o dopaminie. Z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Stanforda wynika, że powiadomienia pojawiające się na ekranach naszych telefonów mogą odpowiadać za wyrzut tego hormonu na takim samym poziomie, jak kontakty z drugim człowiekiem w realnym świecie.

Taki wynik może stanowić częściową odpowiedź na pandemię samotności, której coraz mocniej doświadczamy we współczesnym świecie.

„Skoro telefon jest w stanie zapewnić mi satysfakcjonujące towarzystwo i to w moich czterech ścianach, to po co się wysilać i wychodzić na zewnątrz w poszukiwaniu relacji, które są bardziej wymagające i mogą narazić nas na dyskomfort?” – może rodzić się takie pytanie. Dobrze mieć świadomość pułapki, w którą możemy wpaść, odpowiadając na nie twierdząco.

Podobną zasadzkę stanowi uzależnianie się od stałego dopływu dopaminy, którego dostarcza smartfon. Jeśli „nagroda”, której oczekujemy (kolejne powiadomienia) nie jest dostarczana, to poziom dopaminy spada, a to może wpłynąć na pogorszenie nastroju, a nawet - długotrwale - przerodzić się w pewne symptomy depresji.

Czytaj też

Multitasking to przeżytek?

W kontekście badań dotyczących smartfonów bardzo ciekawie przedstawia się wątek wielozadaniowości, czyli tzw. multitaskingu. Zwraca na nie uwagę Kaiser Family Foundation, które pisze o tym, że tzw. media multitasking, czyli korzystanie z kilku źródeł medialnych w jednym czasie, wydłuża czas spędzony przed ekranem. Okazuje się, że - wbrew pozorom - niewiele osób potrafi skutecznie wykonywać wiele rzeczy na raz. Jaki ma to związek ze smartfonami? Ludzkie mózgi nie są wyposażone w umiejętność wykonywania kilku zadań jednocześnie, a telefony w praktyce nas do tego zmuszają.

Wynika to z tego, że za każdym razem, kiedy otrzymamy nowe powiadomienie, często automatycznie przerywamy czynność, którą uprzednio robiliśmy. Mimo, że trwa to de facto kilka sekund, to tzw. „switch cost” może drastycznie obniżać naszą produktywność i umiejętność skupienia się na wykonywanym zadaniu.

Czytaj też

Reklama

Błędne koło

Na dodatek, taki stan ma jeszcze jedną wadę: podnosi w organizmie poziom hormonu stresu. Podwyższony kortyzol sprawia, że człowiek szuka czegoś, co mogłoby ten stres zredukować. Tu po raz kolejny pojawia się dopamina, której wzrost najłatwiej dostarczyć poprzez… smartfon i zaangażowanie w wyskakujące powiadomienia. Mamy do czynienia z błędnym kołem – powód naszego stresu jest również chwilowym remedium.

Oprócz dopaminy i kortyzolu warto też wspomnieć o jeszcze jednej istotnej substancji. Z badań przeprowadzonych w 2017 roku przez Radiological Society of Nort America wynika, że uzależnienie od smartfonów zakłóca poziom GABA, czyli kwasu gamma-aminomasłowego, który pełni rolę przekaźnika w układzie nerwowym i działa na człowieka w sposób wyciszający. Problem z jego produkcją może objawiać się większym poziomem stresu, strachu i niepokoju.

Czytaj też

Ku przestrodze

Przytoczone przykłady pokazują ogromny wpływ, jaki smartfony i social media, mogą mieć na naszą codzienność, w tym na nasze zdrowie. Dobrze mieć tego świadomość. Taka wiedza może pomóc nam i naszym bliskim uchronić się przed poważnymi konsekwencjami, wynikającymi z nadużywania nowoczesnych technologii.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Komentarze

    Reklama