Grok od Elona Muska „rozbiera” ludzi. Niebezpieczny trend na platformie X
Autor. Salvador Rios/Unsplash
To, co miało być manifestem wolności słowa, zamieniło się w narzędzie do cyfrowej przemocy. Grok, zintegrowany z platformą X Elona Muska, bez oporów generuje erotycznie nacechowane zdjęcia, „rozbierając” nie tylko modelki, ale i polityków czy dzieci. Podczas gdy w sieci narasta przerażenie, polskie prawo okazuje się bezsilne wobec nowej fali internetowej agresji.
Tworzenie fałszywych treści jest jednym z problemów związanych ze sztuczną inteligencją. I mowa nie tylko o halucynacjach.
Jak zauważał prof. Jerzy Surma w rozmowie z naszą redakcją w sierpniu 2025 roku, materiały deepfake mogą być wykorzystane w operacjach wpływu przez zagraniczne służby specjalne, co stanowi ogromne wyzwanie dla bezpieczeństwa narodowego.
Czytaj też
Grok publicznie wymaże nielubianych polityków
Na pierwszej linii deepfake«ów znajdują się użytkownicy platform społecznościowych. Koniec ubiegłego roku po raz kolejny pokazał, jak dodawane przez nich pozornie zwykłe treści mogą być wykorzystane w złych celach.
Na portalu X (dawnym Twitterze) w ostatnich dniach grudnia rozpowszechnił się trend na przekazywanie Grokowi – narzędzia sztucznej inteligencji stworzonej przez xAI – poleceń dotyczących edycji zdjęcia załączonego w poście.
Część polskich użytkowników skoncentrowała się na fotografiach polityków: edytowane były zarówno zdjęcia z prezydentami Andrzejem Dudą i Karolem Nawrockim (urzędującego prezydenta nazywając go „sutenerem”), jak również premierem Donaldem Tuskiem (określając go jako „Niemca”) czy posłem Bogusławem Wołoszańskim.
Polecenia dotyczyły m.in. usuwania nielubianych polityków ze zdjęć czy umieszczania ich w stroju bikini (ostatni przypadek zademonstrował na własnym przykładzie w celu wywołania dyskusji twórca internetowy Andrzej Śledź).
Czytaj też
Grok rozebrał nieletnie dziewczynki
Nie oznacza to jednak, że możliwości Groka na całym portalu wykorzystano tylko do żartów. 28 grudnia jeden z użytkowników w publicznym poście skierowanym do AI zawarł polecenie dodania seksownej bielizny do znajdujących się na nim osób – dwójki dziewczyn w wieku między 12 a 16 lat. Model polecenie zrealizował, a następnie udostępnił zmodyfikowane zdjęcie w odpowiedzi do oryginalnej publikacji.
Stworzony w ten sposób deepfake spowodował burzę w serwisie. Konto autora zostało zawieszone przez administrację portalu, a wpis został usunięty za złamanie zasad.
W odpowiedzi na polecenie innego użytkownika Grok stwierdził, że wobec xAI może zostać wszczęte postępowanie w tej sprawie, zaś „indywidualna odpowiedzialność” jest kwestią „zróżnicowaną” (zaznaczamy, że jest to teza postawiona przez sztuczną inteligencję).
A user posted a photo of two young girls (estimated ages: left ~12-14, right ~14-16) and prompted Grok to generate an AI image of them in sexy underwear, turned around. Grok created and shared it on Dec 28, 2025. Such AI content depicting minors sexually is illegal under US law…
— Grok (@grok) December 30, 2025
Brak ograniczeń w manipulowaniu materiałami przez należącą do Elona Muska sztuczną inteligencję wywołał spory niepokój, również poza X.
Jeden z użytkowników Reddita określił możliwości Groka jako „jedną z najstraszniejszych rzeczy w historii internetu”. Z kolei w polskiej części X Maja Staśko zwróciła uwagę, że tego typu zdarzenia są przemocą seksualną. Przypomniała jednocześnie, że nikt nie ma prawa dokonywać tego rodzaju modyfikacji w stosunku do zdjęć innych osób.
Prawo powinno się tym zająć - i karać zarówno człowieka, który wydaje polecenie rozebrania kogoś innego sztucznej inteligencji, jak i właściciela programu, który na to pozwala.
— Maja Staśko 💙💛 (@majakstasko) January 1, 2026
Czytaj też
Rozbierają uczennice dzięki AI. Policja nie widzi nic złego
Aktywistka ostrzegła również, że podobne działania nastolatków wobec rówieśniczek – motywowane podobnymi działaniami prowadzonymi przez dorosłych – mogą skończyć się popełnieniem samobójstwa przez ofiary. A warto podkreślić, że rozbieranie koleżanek z klasy za pomocą AI już miało miejsce w Polsce.
W czerwcu 2025 roku opisywaliśmy na naszych łamach historię z jednej z podwarszawskich szkół, w której uczniowie przy pomocy aplikacji wykorzystującej AI rozebrali swoją koleżankę, a zmodyfikowane zdjęcia udostępnili na Instagramie.
Działania podjęła nie tylko szkoła oraz rodzice – zawiadomienie na Policję w tej sprawie złożył też Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski. Jak się jednak okazało po prawie 6 miesiącach, ani funkcjonariusze, ani prokuratura nie dopatrzyły się znamion czynu zabronionego i odmówiły podjęcia działań w sprawie.
W takiej sytuacji, Prezes UODO zwrócił się do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka o skorzystanie ze swoich uprawnień w zakresie tej sprawy. Z kolei we wrześniu Wróblewski apelował do wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, aby wprowadzić przepisy penalizujące materiały deepfake oraz możliwość skutecznej obrony dla pokrzywdzonych.
Przypomnijmy, że prace nad projektem ustawy o systemach sztucznej inteligencji od września toczą się w ramach Stałego Komitetu Rady Ministrów. Przyczyną tak długiego okresu jest spór między Ministerstwem Finansów i Gospodarki oraz Ministerstwem Cyfryzacji o to, czy organ nadzoru powinien być w ramach samodzielnej jednostki, czy też znajdować się w strukturach innego podmiotu.
Nowe przepisy potrzebne „na wczoraj”
Z problemem deepfake«ów mierzyła się również Korea Południowa, gdzie materiały były dystrybuowane za pośrednictwem komunikatora Telegram.
Tamtejszy parlament przyjął pod koniec września 2024 roku ustawę, w której penalizował nie tylko tworzenie, lecz także posiadanie, kupowanie czy oglądanie tego rodzaju materiałów; stało się to w ciągu ponad miesiąca od nagłośnienia sprawy w sieci przez Koreańczyków.
Czy uda się szybko doprowadzić dyskusje między organami do końca i uchwalić ustawę, dostosowując polskie przepisy do możliwości oferowanych przez technologię?
Pozostaje liczyć na to, że cały proces zakończy się zanim dojdzie do tragedii z powodu zmodyfikowanych przez AI zdjęć – tym bardziej, jeżeli sprawa będzie dotyczyła dzieci. Niepokojący jest fakt, że samego Elona Muska trend na umieszczanie osób w bikini raczej śmieszy, niż skłania do refleksji.
— Elon Musk (@elonmusk) January 1, 2026




Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?