Social media

Ukraińcy blokowani przez Metę. Fedorow pisze w tej sprawie do dyrektora Facebooka

Mychajło Fedorow, wicepremier i minister transformacji cyfrowej Ukrainy
Fot. President.gov.ua/ Wikimedia Commons/ CC BY 4.0

Wicepremier i minister transformacji cyfrowej Ukrainy Mychajło Fedorow napisał list do Nicka Clegga, dyrektora ds. globalnych Faceboka. Chodzi o blokowanie w serwisie kont ukraińskich aktywistów, wolontariuszy i popularnych osób, które upubliczniają wiadomości o wojnie w Ukrainie, a są – za sprawą regulaminu platformy – banowani.

Wojna w Ukrainie trwa już 156 dni. Poza toczącym się konfliktem zbrojnym, oczywistym faktem są ciągłe kampanie w cyberprzestrzeni, których zadaniem jest osłabienie wroga. Ponadto, od pierwszych dni wojny toczy się także bój w sferze informacyjnej, którego elementem jest możliwość publikowania wiadomości o wojnie: zdjęć, filmów, dokumentów.

W rozmowie z CyberDefence24.pl Gulsanna Mamediieva , dyrektor generalna ds. planowania strategicznego i integracji europejskiej z Ministerstwa Tranformacji Cyfrowej Ukrainy mówiła o przypadkach blokowania przez platformy treści, które były uznawane za „zbyt brutalne”, choć w rzeczywistości pokazywały skalę okrucieństwa i to, jak wygląda prawdziwe oblicze wojny.

Zadaniem resortu było m.in. kontaktowanie się z platformami i walka o to, by można było publikować informacje o np. masakry w Buczy i dowody na - nie tylko bezduszność Rosjan, ale i - propagandę Kremla, która to zdarzenie przedstawiała w zupełnie innym świetle .

Czytaj też

List do Nicka Clegga

Teraz wicepremier Ukrainy Mychajło Fedorow opublikował list do Nicka Clegga , dyrektora ds. globalnych Facebooka ( w przeszłości brytyjski wicepremier) w którym zwraca uwagę na fakt blokowania ukraińskich użytkowników na platformach należących do Mety. „Ukraińscy użytkownicy nieustannie są blokowani na Instagramie i Facebooku. Ministerstwo Tranformacji Cyfrowej Ukrainy robi co w jego mocy i pracuje z Meta nad indywidualnymi przypadkami. Jednak to nie wystarczy, aby rozwiązać problem. Proszę Nicka Clegga o podjęcie działań w zakresie jakości procesu moderacji” – zaapelował Fedorow do Clegga, oznaczając go w swoim wpisie na Twitterze, który opatrzył hasztagiem: #MetaStopBlockUkraine (ang. Meta przestań blokować Ukrainę).

Fedorow podziękował za dotychczasową współpracę i zwrócił uwagę na inny problem - blokowania ukraińskich liderów, blogerów, wolontariuszy i aktywistów na Facebooku i Instagramie. „Od pierwszych dni wojny naród ukraiński działał jak jednolity front informacyjny. Wszyscy dzielą się informacjami o wojnie; (...) dzielą się wiadomościami, angażują się w wolontariat, zbierają pieniądze na zakup samochodów na linię frontu, zaopatrują miasta wyzwolone spod okupacji w żywność i leki oraz wyposażają Siły Zbrojne Ukrainy w drony i mundury. Każdy przyczynia się do ruchu oporu” – zaznaczył Mychajło Fedorow.

Jak dodał, Ministerstwo Transformacji Cyfrowej ściśle współpracuje z ukraińskim zespołem Mety i regularnie zgłasza przypadki blokowania czołowych aktywistów, wolontariuszy czy znanych osób. Większość z nich ma być przywracana na Facebooka czy Instagrama, ale – zdaniem wicepremiera Ukrainy – liczba skarg, które są „błędnie pozytywne” świadczy o tym, że istnieje realny problem, który wymaga systemowego rozwiązania.

„Słyszymy również skargi, że gdy użytkownicy złożą odwołanie, albo sprawa nie jest rozwiązana, albo decyzja nie ulega zmianie. Jednak gdy sprawa zostaje zgłoszona przez Ministerstwo, decyzja okazuje się być błędnie pozytywna. Rozumiemy to w ten sposób, że sednem problemu jest jakość procesu moderacji” – zaznaczono w liście i zaapelowano do Mety, by wprowadziła zmiany w procesie egzekwowania i jakości wydawanych decyzji, które mają być błędne wobec ukraińskich użytkowników.

Czytaj też

Moderacja treści pod kątem „zakazanych” słów

Inną kwestią mają być „zakazane” słowa czy obelgi, które są uznawane za naruszenie standardów platformy, co może być – potencjalnie – częstym powodem usunięcia konta użytkownika z Facebooka.

„Szanujemy zasady (platformy) dotyczące szerzenia nienawiści w Meta, ale uważamy je za niesprawiedliwe i wzywamy do opublikowania listy (zakazanych słów), aby uświadomić Ukraińcom to podejście i zmienić sposób, w jaki ludzie są ograniczani pod kątem operowania słowem. Z naszej strony chętnie skontaktujemy Metę z ukraińskimi instytucjami językowymi, aby odbyła się ekspercka dyskusja na temat słów, które uważane są za mowę nienawiści. Ukraina na pewno wygra; to kwestia czasu. Ale z waszym życzliwym wsparciem możemy odnieść zwycięstwo znacznie szybciej” – podsumował wicepremier Ukrainy.

Fedorow zwrócił też uwagę, że Meta nigdy nie podzieliła się publicznie regułami dotyczącymi języka na platformie i tego co jest, a co nie jest zakazane, co skutkuje „nieproporcjonalną karą” w wypadku zablokowania danej osoby za używanie emocjonalnego języka w opisywaniu wojny.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także