Polityka i prawo

Afera Pegasusa. Unia wzywa Polskę: trzeba wszcząć śledztwa i zmienić prawo

Ziobro prokurator
Zbigniew Ziobro, Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości.
Fot. Prokuratura Krajowa/www.gov.pl

Komisja śledcza PE ds. Pegasusa wzywa polską prokuraturę pod przewodnictwem Zbigniewa Ziobry do wszczęcia dochodzeń na rzecz wyjaśnienia nadużyć związanych z wykorzystaniem systemu szpiegowskiego w naszym kraju. „Polska musi przywrócić pełną niezależność sądownictwa i wszystkich organów nadzorczych” – apelują europarlamentarzyści.

Komisja śledcza Parlamentu Europejskiego ds. Pegasusa przygotowała draft projektu rekomendacji PE dla Rady i Komisji, uwzględniający zalecenia dla poszczególnych rządów w związku z rosnącym problemem wykorzystania zaawansowanych narzędzi szpiegowskich przez państwa członkowskie niezgodnie z nich przeznaczeniem. 

Przypomnijmy, że w Polsce tzw. „aferę Pegasusa” ujawnili specjaliści Citizen Lab pod koniec 2021 r., kiedy to przekazali, że telefony mecenasa Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek  były „prześwietlane” za pomocą produktu izraelskiej firmy NSO Group. Z czasem wypływały kolejna nazwiska osób inwigilowanych za pomocą tego systemu, m.in. senatora Krzysztofa Brejzy  czy lidera AGROunii Michała Kołodziejczaka

Praca komisji

Jednak problem nie dotyczy tylko Polski. Podobne wydarzenia miały miejsce w np. HiszpaniiGrecji  (użyto Predatora) czy na Węgrzech i Cyprze. Skala zjawiska zaniepokoiła europarlamentarzystów, którzy powiedzieli „dosyć" i podjęli wysiłki na rzecz głębszego zbadania sprawy. W ten sposób zdecydowano się na utworzenie w ubiegłym roku specjalnej komisji śledczej, której mandat przedłużono w ostatnim czasie do czerwca br. 

W trakcie prac jej przedstawiciele, a także Jeroen Lenaers (przewodniczący), odbyli delegacje do państw, w których ujawniono przypadki nadużyć w zakresie wykorzystania narzędzi szpiegowskich.

Ponadto, regularnie współpracują z ekspertami z różnych dziedzin, aby uzyskać szerszy pogląd na problem. Komisja wysłuchuje poszkodowanych, prawników, programistów itd. W Brukseli stawili się do tej pory m.in. Roman Giertych, Ewa Wrzosek oraz Krzysztof Brejza z żoną. Rozmowy odbywają się również w formie zdalnej (tak w obradach uczestniczył np. Paweł Wojtunik). 

Czytaj też

PE potępia sięganie po Pegasusa

Na bazie pozyskanej wiedzy i analizy sytuacji, komisja opracowuje raporty. Najnowszy draft przedstawia rekomendacje dla Rady i Komisji, których wdrożenie powinno pozwolić walczyć ze zjawiskiem inwigilacji za pomocą zaawansowanych narzędzi szpiegowskich. Jego postanowienia przedstawiono podczas wtorkowego (tj. 24 stycznia br.) posiedzenia komisji śledczej PE ds. Pegasusa.

W drafcie dokumentu wskazano, że na poziomie UE konieczna jest ochrona prywatności oraz prawa do godności i życia prywatnego w coraz bardziej cyfrowym świecie, a ich naruszanie jest niezgodne z „traktami oraz innymi źródłami prawa”.

W związku z tym europarlamentarzyści zdecydowanie potępiają „wykorzystanie oprogramowania szpiegowskiego przez rządy państw członkowskich lub ich poszczególnych członków w celu monitorowania, szantażowania, zastraszania oraz dyskredytowania opozycji i krytyków władzy”. Wskazują również, że tego typu narzędzia mogą posłużyć do m.in. manipulowania wyborami.

Nielegalne wykorzystywanie oprogramowania szpiegowskiego przez rządy państw członkowskich ma bezpośredni i pośredni wpływ na instytucje Unii Europejskiej oraz proces decyzyjny, podważając w ten sposób integralność demokracji w UE.
Komisja śledcza PE ds. Pegasusa

Komisja PE uważa, że w Polsce, Grecji, Hiszpanii, na Węgrzech i Cyprze dochodziło do naruszeń lub niewłaściwego zarządzania w obszarze wdrażania unijnego prawa w odniesieniu do używania narzędzi szpiegowskich i handlu nimi. Ponadto, sama Bruksela posiada nieadekwatne instrumenty do reagowania na „ataki na demokrację w ramach UE". 

„Unia jest wygodnym miejscem dla producentów i handlu narzędziami szpiegowskimi” – oceniła podczas posiedzenia komisji śledczej PE ds. Pegasusa Sophie in't Veld. Jej zdaniem, pomimo tego, że Wspólnota dysponuje przepisami prawa eksportowego w odniesieniu do takich narzędzi, to nie są one stosowane. 

Komisja (Europejska – red.) celowo przymyka oko na te naruszenia. UE stała się hubem dla eksporterów narzędzi szpiegowskich, które są sprzedawane reżimom, np. Libii.
Sophie in't Veld, europosłanka i członkini komisji śledczej PE ds. Pegasusa

Europarlamentarzystów niepokoi „widoczna niechęć" do prowadzenia dochodzeń w sprawie inwigilacji, zarówno w przypadku, gdy podejrzanym jest „organ rządowy UE", jak i kraj trzeci. Zwracają uwagę na m.in. brak przejrzystości w procesach sądowych dotyczących szpiegostwa przywódców i ministrów państw członkowskich.

„Jesteśmy ignorowani (komisja śledcza PE ds. Pegasusa) przez państwa członkowskie, Radę i Komisję. Takie podejście jest nie do zaakceptowania. Handel i nadużycia związane z narzędziami szpiegowskimi to poważny atak na demokrację” – podkreśliła podczas Sophie in't Veld.

Czytaj też

Polska potrzebuje zmian prawnych i nie tylko

W odniesieniu do naszego kraju, komisja PE ds. Pegasusa stwierdza, że nad Wisłą dochodziło do naruszeń i niewłaściwego zarządzania w zakresie wdrażania prawa UE. 

Europarlamentarzyści w drafcie projektu rekomendacji wezwali Polskę do „pilnego przywrócenia wystarczających gwarancji instytucjonalnych i prawnych, w tym skutecznej kontroliex ante iex post, oraz niezależnych mechanizmów nadzoru”. 

Zaznaczono także, że nasz kraj powinien wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o Policji z 1990 r. oraz zastosować opinię Komisji Weneckiej w sprawie ustawy o Policji z 2016 r. Ważne jest także wdrożenie dyrektywy dotyczącej informowania o nieprawidłowościach i ochrony sygnalistów.

Równie ważne jest, aby polskie władze stosowały wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jako przykład podano orzeczenie w sprawach Roman Zakharov przeciwko Rosji z 2015 r. oraz Klass i inni przeciwko Niemcom z 1978 r.

Pierwsze podkreśla konieczność stosowania ścisłych kryteriów nadzoru, odpowiedniego upoważnienia i nadzoru sądowego, natychmiastowego niszczenia nieistotnych danych, kontroli sądowej i powiadamiania ofiar o podjętych działaniach. Drugi z kolei mówi wprost, że naruszenie prywatności jednostki poprzez jej inwigilację musi mieć istotną podstawę.

Jednym z zaleceń jest także uchylenie art. 168a Kodeksu postępowania karnego. Dotyczy on dopuszczenia dowodów uzyskanych z naruszeniem prawa karnego. 

Art. 168a. Dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego, chyba że dowód został uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności.
Kodeks postępowania karnego

Komisja wskazuje jednoznacznie, że Polska musi przywrócić pełną niezależność sądownictwa i wszystkich organów nadzorczych, takich jak Rzecznik Praw Obywatelskich i organy ochrony danych. Jej zdaniem konieczne jest także pilne wprowadzenie losowego systemu przydzielania spraw sędziom w przypadku każdego wniosku dotyczącego np. kontroli operacyjnej. To miałoby sprawić, że decyzję nie podejmowaliby „zaprzyjaźnieni” ze służbami przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. 

Europarlamentarzyści nawołują również do przywrócenia w naszym kraju parlamentarnego systemu nadzoru, w którym przewodniczącym Komisji ds. Służb Specjalnych byłby przedstawiciel opozycji.

Równocześnie wezwali prokuraturę do wszczęcia dochodzenia w sprawie nadużyć związanych z wykorzystaniem systemu szpiegowskiego (Pegasusa – red.).

Zachęcono także Europol do zbadania wszystkich przypadków „domniemanego" nielegalnego wykorzystania narzędzi do inwigilacji.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także