Polityka i prawo

Jak nie Pegasus, to Predator. Afera szpiegowska w Grecji

Nikos Androulakis
Fot. European Parliament/Wikimedia Commons/CC0

Jednego z liderów greckiej opozycji próbowano szpiegować za pomocą Predatora. Nieznani sprawcy starali się zainstalować na jego telefonie oprogramowanie do inwigilacji. Polityk złożył pozew do prokuratury w tej sprawie.

Nikos Androulakis, będący liderem greckiej socjalistycznej partii opozycyjnej PASOK (trzeciej co do wielkości w kraju) i członkiem Parlamentu Europejskiego, publicznie poinformował, że złożył pozew w Prokuraturze Sądu Najwyższego w sprawie próby zhakowania jego telefonu komórkowego w celu instalacji systemu szpiegowskiego Predator.  

O incydencie polityka zaalarmowały parlamentarne służby zajmujące się cyberbezpieczeństwem.

„Próbowano podsłuchiwać mój telefon za pomocą systemu szpiegowskiego Predator. Ujawnienie, kto stał za tymi działaniami jest nie tyle sprawą osobistą, co demokratycznym obowiązkiem” – powiedział zebranym dziennikarzom Nikos Androulakis.

Jak podaje Citizen Lab, we wrześniu 2021 r. polityk otrzymał komunikat z prośbą o kliknięcie w link. Grecki opozycjonista nie zrobił tego, co uchroniło go przed zainfekowaniem urządzenia.

Czytaj też

Nie tylko Pegasus

Predator to narzędzie szpiegowskie, które pozwala na wykradanie haseł, plików, zdjęć, kontaktów. Ponadto, umożliwia włączanie kamery i mikrofonu w celu rejestrowania otoczenia.  

Grecki przypadek pokazuje, że problemem jest nie tylko Pegasus, lecz generalnie rozwiązania dostarczane przez branżę komercyjnych systemów szpiegowskich.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także