Reklama

Prezydent zawetuje ważną ustawę? Fundacja Panoptykon prosi o pomoc Martę Nawrocką

Fundacja Panoptykon zbiera podpisy pod apelem do Pierwszej Damy Marty Nawrockiej w sprawie ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych. Dokument oczekuje obecnie na podpis prezydenta.
Fundacja Panoptykon zbiera podpisy pod apelem do Pierwszej Damy Marty Nawrockiej w sprawie ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych. Dokument oczekuje obecnie na podpis prezydenta.
Autor. By SchiDD - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=81435912

Fundacja Panoptykon apeluje do Pierwszej Damy Marty Nawrockiej o poparcie ustawy wdrażającej unijne przepisy Aktu o usługach cyfrowych (DSA) do polskiego porządku prawnego. Nowe zasady umożliwią usuwanie treści szkodliwych nie tylko dla dorosłych, ale i dzieci. „Chcemy mieć możliwość reagowania na krzywdy i nadużycia, jakich nasze dzieci doświadczają na platformach” – napisano w apelu, pod którym organizacja zbierała podpisy.

Parlament zakończył prace nad projektem nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Przypomnijmy, że regulacja wdraża zapisy Aktu o usługach cyfrowych w Polsce.

Jak opisywaliśmy na naszych łamach, po wielokrotnych zapowiedziach rząd przyjął dokument pod koniec września, zaś Sejm poparł go w II połowie listopada. Z kolei Senat zajmował się projektem w grudniu, zgłaszając kilkanaście poprawek.

Czytaj też

Akt o usługach cyfrowych w Polsce. Walka o poparcie ustawy

Teraz ustawa oczekuje na podpis prezydenta. Nie ma jednak pewności, że tak się stanie: w październiku Karol Nawrocki stwierdził, że rząd Donalda Tuska chce ograniczenia wolności słowa właśnie poprzez rzeczoną regulację.

Ministerstwo Cyfryzacji przekazało naszej redakcji, że „jest gotowe współpracować z prezydentem” w kwestii dokumentu. Dodatkowo, na etapie prac w Senacie pojawiły się poprawki, które miały pomóc uniknąć zawetowania ustawy.

Na tym nie koniec. Fundacja Panoptykon zbierała podpisy pod apelem do Pierwszej Damy Marty Nawrockiej o wyrażenie poparcia dla ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Autorzy zwracają uwagę, że problem złych doświadczeń z mediami społecznościowymi dotyka nawet 31 proc. dzieci z klas 1-3 szkół podstawowych i obejmuje pornografię czy gloryfikowanie samobójstw.

Hejt i agresywne treści, o których mowa w Pani liście (do organizatorów i uczestników konferencji „W sieci emocji" – red.) zalewają Internet, bo „opłacają się" zarówno publikującym, jak i samym platformom. Ich autorzy i autorki zyskują większą widoczność, a platformy odnotowują wzrost zaangażowania użytkowników i użytkowniczek, którzy – pod wpływem silnych emocji – spędzają coraz więcej czasu na scrollowaniu i komentowaniu. Tak działają algorytmy rekomendujące treści zoptymalizowane pod zysk, a nie dobrostan osób korzystających z platform internetowych.
Apel ekspertów i ekspertek do Pierwszej Damy, Marty Nawrockiej, o poparcie ustawy chroniącej polskie dzieci w Internecie, Fundacja Panoptykon
Reklama

Ochrona dzieci w Internecie

W treści apelu zwrócono również uwagę na rozwiązania, które zawarto w Akcie o usługach cyfrowych. Umożliwią one domaganie się od platform przestrzegania własnych regulaminów czy ochronę osób małoletnich przed treściami sponsorowanymi. Podkreślono przy tym, że rodzice z innych państw unijnych mogą już korzystać z tych mechanizmów.

„To sygnały płynące od obywateli i obywatelek oraz organów z państw członkowskich wpływają na to, czy platforma dostanie dotkliwą karę finansową i czy będzie musiała zmienić zasady działania. Takim sygnałem może być np. skarga rodzica do polskiego urzędu” – podkreślają autorzy apelu.

Według informacji przekazanych naszej redakcji przez Fundację Panoptykon, apel podpisało już 132 ekspertów i ekspertek. W tym gronie znaleźli się m.in.:

  • dr Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Przeciwdziałającej Wykorzystywaniu Dzieci;
  • Natalia Hatalska, badaczka trendów;
  • dr hab. Wojciech Kulesza, psycholog społeczny;
  • Renata Szredzińska, Prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Czytaj też

Będzie debata o DSA w Pałacu Prezydenckim?

Dlaczego apel skierowano do Pierwszej Damy, a nie do Prezydenta?

W odpowiedzi na nasze pytania Fundacja Panoptykon wyjaśniła, że o ile żona prezydenta nie ma obowiązku interesować się ustawami podpisywanymi przez jej męża, tak może angażować się w sprawy o dużym znaczeniu społecznym - i taki warunek spełnia ochrona dzieci w sieci.

„Publiczną deklarację Marty Nawrockiej – o zamiarze powołania fundacji zajmującej się m.in. walką z hejtem – odebraliśmy jako sygnał takiego zaangażowania. Swoimi planami Małżonka Prezydenta dzieliła się też w liście do uczestników konferencji „W sieci emocji” o zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży. Traktujemy je poważnie i dlatego chcemy włączyć Pierwszą Damę do dyskusji o rozwiązaniach chroniących dzieci w internecie, jakie przewiduje DSA” - czytamy w stanowisku Fundacji.

Przypomniano jednocześnie, że list do Kancelarii Prezydenta w sprawie merytorycznej rozmowy o ustawie został wystosowany jeszcze podczas prac w Sejmie. W odpowiedzi zaproponowano debatę zwolenników i przeciwników projektu.

„Nadal czekamy na potwierdzenie jej daty, ale jesteśmy dobrej myśli” - informuje organizacja.

Reklama

Będzie podpis czy weto?

W kwestii podpisania lub zawetowania ustawy, Fundacja Panoptykon zwróciła uwagę, że Akt o usługach cyfrowych jest obiektem ataków ze strony lobbystów oraz amerykańskiej administracji od wielu miesięcy.

„Niewykluczone, że Big Techy próbują wywierać presję również na Prezydenta i jego otoczenie. Wierzymy jednak, że gdyby Prezydent już podjął już o zawetowaniu polskiego wdrożenia DSA, nie zapraszał by nas do debaty” - podkreślono w odpowiedzi dla naszej redakcji.

Zauważono również, że istnieje pole do politycznego kompromisu: Senat wprowadził bowiem kolejne bezpieczniki, których chciała opozycja. Każde odwołanie od decyzji o zablokowaniu treści będzie ją wstrzymywało do decyzji sądu - był to najważniejszy postulat krytyków - jak również utrzymano odwoływanie się od blokad nałożonych przez Facebooka czy YouTube.

Fundacja wskazała także na stanowisko prezydenta Nawrockiego co do samodzielnego podejmowania decyzji w sprawach weta. W każdym przypadku, przed podpisaniem lub zawetowaniem ustawy, słucha jednak doradców oraz ekspertów zapraszanych do Pałacu Prezydenckiego.

„Liczymy na to, że w tej sprawie znajdzie też czas na wysłuchanie swojej Małżonki, która wydaje się dobrze rozumieć zagrożenia cyfrowe” - stwierdziła organizacja.

Jeżeli Prezydent mimo wszystko zawetuje kompromisową wersję ustawy, koalicja rządząca i partie opozycyjne będą musiały połączyć siły, by takie weto odrzucić. Prezydent może też zgłosić swój projekt ustawy, ale to by oznaczało kolejne miesiące zwłoki we wdrożeniu DSA. W tym czasie z nowych gwarancji nie skorzystają ani niesłusznie zablokowani, ani rodzice, których dzieci doświadczają przemocy i innych zagrożeń na komercyjnych platformach. Co więcej, brak wdrożenia unijnego prawa na czas to ryzyko wysokich kar. A postępowanie przeciwko Polsce za opieszałość już się toczy przed TSUE.
Fundacja Panoptykon

Czytaj też

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?

Komentarze

    Reklama