Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kierowcy będą stale monitorowani. Ważny wymóg dla nowych samochodów wszedł w życie

Kierowca samochodu obsługujący ekran dotykowy na desce.
Nowe samochody w UE będą obowiązkowo wyposażane w system ADDW monitorujący uwagę kierowcy.
Autor. CyberDefence24/Canva

Kamera skierowana na kierowcę, alarm po kilku sekundach nieuwagi i obietnica większego bezpieczeństwa na drogach. Od 7 lipca 2026 r. nowe samochody sprzedawane w Unii Europejskiej muszą być wyposażone w ADDW – system ostrzegający przed rozproszeniem uwagi kierowcy. Ma ratować życie, ale już dziś budzi pytania o prywatność, ciągłe monitorowanie i czy technologia mająca zapobiegać rozproszeniu sama nie stanie się źródłem irytacji.

W 2025 r. na polskich drogach doszło do 20 925 wypadków, natomiast na terenie całej Unii Europejskiej, w tym samym roku życie w wypadkach straciło około 19 400 osób.

Od lat UE próbuje poprawić bezpieczeństwo na drogach: strategia „Vision Zero” (dążenie do zerowej liczby ofiar śmiertelnych 2050 r.,), czy unijne ramy polityki bezpieczeństwa drogowego na lata 2021-2030, mające ograniczyć o połowę liczbę ofiar śmiertelnych i ciężko rannych.

UE zwróciła się także ku przyczynie problemu – rozproszonej uwagi kierowcy. Badania z 2018r. wskazują, że może ona odgrywać rolę w około 5–25% wypadków samochodowych. W tym kontekście powstało rozporządzenie 2019/2144, ustanawiające ogólne, „zharmonizowane  wymogi techniczne w zakresie bezpieczeństwa i efektywności środowiskowej pojazdów”, nakładające obowiązek wyposażania pojazdów kategorii M (głównie do przewozu osób i ich bagażu) i N (do przewozu ładunków) zaawansowane układy bezpieczeństwa. 

Jednym z nich jest ADDW, czyli zaawansowany system ostrzegania o rozproszeniu uwagi kierowcy. Ma pomagać kierowcy utrzymać uwagę na drodze i ostrzegać go, gdy system wykryje, że kierowca jest rozproszony.

Od 7 lipca 2026 r. każdy nowy samochód sprzedawany w Unii Europejskiej musi być wyposażony w ADDW. Według Komisji Europejskiej, w ciągu najbliższych 12 lat, rozwiązanie ma pomóc uratować życie ponad 25 000 ludzi i uniknąć co najmniej 140 000 poważnych obrażeń.

Reklama

Gdy kierowca odwraca wzrok

W praktyce, każdy samochód wyprodukowany po 7 lipca 2026, będzie wyposażony w skierowaną na kierowcę kamerę, której zadaniem będzie monitorowanie czy ten patrzy na drogę i skupia się na prowadzeniu.

System będzie analizował przede wszystkim kierunek spojrzenia kierowcy, a jeśli wykryje, że ten przez zbyt długi czas patrzy w dół, na telefon albo w inne miejsce niezwiązane z jazdą, uruchomi ostrzeżenie. Może to być komunikat na desce rozdzielczej, sygnał dźwiękowy albo wibracja, aby przyciągnąć uwagę kierowcy z powrotem na drogę

Dodatkowo, im szybciej jedzie samochód, tym krótszy czas nieuwagi wystarczy, aby system zareagował. Przy prędkości autostradowej wystarczy więc, że kierowca oderwie wzrok od drogi na około 3,5 sekundy, aby system uruchomił ostrzeżenie.

Co dokładnie nakazują przepisy?

Przepisy nie ograniczają się do samego nakazu montowania ADDW, ale opisują też, jakie warunki ten system musi spełniać.

ADDW musi działać automatycznie po przekroczeniu przynajmniej 20 km/h, ale producent może ustawić jego aktywację już przy niższej prędkości. Ma działać zarówno w dzień, jak i w nocy, ograniczać liczbę fałszywych alarmów i informować kierowcę, jeżeli sam system jest niesprawny albo działa tylko częściowo (np. z powodu zasłoniętego czujnika albo problemu z wykryciem twarzy kierowcy).

Przewidziano również wymagania dotyczące ochrony prywatności: ADDW nie może identyfikować osoby prowadzącej samochód ani korzystać z danych biometrycznych, a dane zbierane przez system mają być ograniczone do tego, co jest konieczne do jego działania.

Producent musi ponadto wykazać w dokumentacji homologacyjnej, jak system działa, jakie dane analizuje, kiedy uruchamia ostrzeżenie, jakie ma ograniczenia oraz czy został skutecznie sprawdzony w testach.

Przepisy przewidują też możliwość dalszego rozwijania wymagań – w przyszłości systemy mają uwzględniać nie tylko długie odwrócenie wzroku od drogi, ale też np. rozproszenie poznawcze czy określone ruchy ciała kierowcy.

Reklama

System rozprasza czy zapobiega rozpraszaniu?

Wokół ADDW pojawia się też sporo sceptycyzmu, głównie dlatego, że system reaguje nie tylko w sytuacjach rozproszenia, ale też podczas zwykłej jazdy

Allaboutcookies.org, przywołuje przeprowadzony przez belgijską platformę motoryzacyjną test, z którego wynikało, że ostrzeżenie potrafi uruchomić się nawet wtedy, gdy na pustej autostradzie kierowca na chwilę spojrzy na krajobraz albo zerknie na ekran systemu multimedialnego, żeby zmienić utwór. 

Według Gocar.be system można co prawda próbować wyłączyć ręcznie, ale jeśli ponownie uzna zachowanie kierowcy za problematyczne, aktywuje się sam, co w praktyce utrudnia jego całkowite wyłączenie i sprawia wrażenie ciągłego monitorowania osoby za kierownicą. 

Podobne odczucia opisał użytkownik Reddita, który po tygodniowym wynajmie samochodu wyposażonego w ADDW tak opisał swoje doświadczenia:

„*_Po 10 minutach jazdy włącza się ostrzeżenie o rozproszeniu uwagi: system każe zrobić przerwę, zapala pomarańczową kontrolkę na desce rozdzielczej i emituje głośny sygnał dźwiękowy. Pojawia się też duży komunikat sugerujący, żeby zrobić p_rzerwę.

Po kolejnych 10 minutach dzieje się to samo – tym razem z czerwoną kontrolką i głośnym sygnałem ponownie nakazując zrobienie przerwy.

Uznałem to samo w sobie za niezwykle rozpraszające, nie wspominając już o irytacji, zanim zorientowałem się, jak to wyłączyć”.

Jak wcześniej wspomnieliśmy, przepisy zakładają, że ADDW ma działać w zamkniętym obiegu, bez używania danych biometrycznych – dane o kierowcy nie powinny więc trafiać poza pojazd (do producenta, na jego serwery ani do podmiotów trzecich). 

Jak zauważa jednak allaboutcookies.org, nie przewidziano niezależnego audytu potwierdzającego takie działanie. Nie wyjaśniono  dokładnie, jak dane są przetwarzane po wykryciu „rozproszenia”, jak długo mogą być przechowywane i kiedy mają być usuwane. RODO w art. 6 ust. 3 mówi jedynie o zakazie rejestrowania i przechowywania danych innych niż niezbędne – nie wiadomo co „niezbędne” oznacza w przypadku ADDW.

Zobacz również

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama