- WIADOMOŚCI
Auta bez kierowców w Europie. Nowy plan Bolta budzi pytania
Autonomiczne samochody mają być dla Bolta kolejnym etapem rozwoju i sposobem na uniknięcie technologicznego zapóźnienia Europy. Projekt firmy opiera się jednak na współpracy z Pony.ai – chińskim producentem technologii mapowania otoczenia LiDAR. Bolt zapewnia, że informacje będą anonimizowane i pozostaną w Europejskim Obszarze Gospodarczym.
Autor. CyberDefence24/Canva
Urządzenia pochodzące od chińskich producentów od lat budzą podejrzenia o możliwość wykorzystywania ich do celów szpiegowskich. W 2025 roku Służba Kontrwywiadu Wojskowego wydała wytyczne dotyczące sposobów ochrony obiektów wojskowych w związku z zagrożeniami wynikającymi z użytkowania różnych urządzeń produkowanych w Chinach. Podstawy tych obaw są na tyle poważne, że Wojsko Polskie zdecydowało się im zakazać wjazdu na teren jednostek wojskowych, co opisywaliśmy już na naszych łamach.
Gdy państwowe służby ostrzegają, Estońska firma Bolt ogłosiła współpracę z Pony.ai- chińskim producentem skanerów LiDAR. Ma ona zaowocować wprowadzeniem na europejskie ulice przejazdów realizowanych przez autonomiczne samochody, Pony.ai ma odpowiadać za dostarczenie odpowiedniej technologii.
Jak podaje portal The Baltic Sentinel (TBS), który szczegółowo przeanalizował decyzję estońskiej firmy, już w kwietniu rozpoczął mapowanie ulic Tallina z wykorzystaniem tego typu skanerów. Na ulicach miasta miały pojawić się samochody marki Škoda z zamontowanymi na dachach LiDAR-ami, jednak pochodzącymi od innej chińskiej firmy – Hesai, która w 2024 roku trafiła na czarną listę Departamentu Obrony USA.
Pierwsze testy pojazdów autonomicznych mają rozpocząć się w ciągu najbliższego roku, a miejscem ich pilotażu ma być Luksemburg.
Bolt stawia na autonomiczną jazdę, by Europa nie została w tyle
Jak wyjaśniał założyciel Bolta, Markus Villig, decyzja jest podyktowana nie tylko przekonaniem, że technologia autonomicznych samochodów mogłaby stukrotnie zwiększyć skalę działalności firmy, ale także obawą, by nie pozostać (jako Europa) technologicznie w tyle – tak jak w dziedzinie sztucznej inteligencji. Ostrzegł on, że przegapienie tej fali byłoby katastrofą, a pole manewru europejskich podmiotów rozwijających technologie autonomicznej jazdy są ograniczone ze względu na to, że chińskie firmy kontrolują obecnie 89 procent światowego rynku lidarów.
Samodzielnie jeżdżące pojazdy, czyli fizyczna sztuczna inteligencja w świecie rzeczywistym, będą równie przełomowe, jak sztuczna inteligencja w świecie cyfrowym.
Markus Villig, założyciel Bolta
Jak podaje TBS, w tej dziedzinie Bolt współpracuje także z NVIDIĄ oraz grupą motoryzacyjną Stellantis, do której należą m.in. Citroën, Peugeot, Alfa Romeo, Fiat i Opel, a która w grudniu ubiegłego roku ogłosiła partnerstwo z Pony.ai.
Jak LiDAR widzi świat wokół pojazdu
Systemy LiDAR (Light Detection and Ranging) to zaawansowane technologie pomiarowe wykorzystujące impulsy światła laserowego do wykrywania obiektów i określania ich odległości od czujnika. Urządzenie wysyła wiązkę laserową w kierunku otoczenia, a następnie mierzy czas, po jakim odbite światło wraca do sensora.
Na tej podstawie system jest w stanie wytworzyć bardzo dokładny, trójwymiarowy obraz przestrzeni, pokazujący położenie budynków, pojazdów, drzew, krawężników, a w określonych warunkach także sylwetek lub twarzy pieszych. W samochodach autonomicznych LiDAR pełni funkcję jednego ze „zmysłów” pojazdu – pomaga mu rozpoznawać otoczenie, oceniać odległości, wykrywać zagrożenia i podejmować bezpieczne decyzje podczas jazdy. System współpracuje też z kamerami, radarami oraz oprogramowaniem analizującym zebrane dane w czasie rzeczywistym.
LiDAR pod lupą służb: ryzyko szpiegostwa
Możliwości i dokładności systemów LiDAR sprawia, że producenci tej technologii coraz częściej znajdują się pod lupą służb, regulatorów i analityków bezpieczeństwa. W 2023 roku Kongres USA w listach wysłanych do chińskich producentów samochodów autonomicznych, wyraził silne obawy o wrażliwe dane przechowywane przez nie przechowywane – jeden z listów otrzymało Pony.ai. TBS podaje też, że w maju 2025 roku firma została finalnie uznana za spółkę wysokiego ryzyka, „która wspiera strategiczne cele Komunistycznej Partii Chin i modernizację chińskiej armii”.
Estońska Służba Wywiadu Zagranicznego (Välisluureamet) również wyraziła zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się chińskiej technologii, wskazując, że systemy LiDAR mogą „stanowić nową fazę zagrożenia” ze względu na możliwość:
- skanowania całego otoczenia
- tworzenia szczegółowej mapy przestrzeni
- rozpoznawania obiektów i przeszkód
- analizowania przestrzeni za obiektami
- zbierania danych środowiskowych i łączenia ich z aplikacjami oraz kontami użytkowników
- przesyłania kompletnych danych do zewnętrznych baz danych.
Mamy wiarygodne informacje o chińskim producencie pracującym nad systemami lidarowymi dla samochodów autonomicznych, które mają skanować całe otoczenie pojazdu i przesyłać informacje do bazy danych w Chinach.
Raport "Bezpieczeństwo międzynarodowe i Estonia 2024"
Przypomnijmy, że firmy państwa środka są zobowiązane do współpracy z rządem i chińskimi agencjami wywiadowczymi na podstawie National Intelligence Law of the People’s Republic of China, podobnie jak amerykańskie podmioty technologiczne mogą podlegać obowiązkom wynikającym z CLOUD Act.
Cytowana przez TBS dyrektor generalna Estońskiej Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Margo Palloson, prezentując raport agencji, powiedziała:
„Podobnie jak Rosja, Chińska Republika Ludowa również stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Estonii. Najbardziej bezpośrednim zagrożeniem jest intensywna działalność Chin w zakresie cyberszpiegostwa przeciwko estońskim instytucjom państwowym, firmom i osobom prywatnym”.
Dodatkowo, jak podaje TBS, niezależni analitycy bezpieczeństwa również zwracają uwagę na ryzyko mapowania krytycznej i strategicznej infrastruktury przez systemy LiDAR, które mogą gromadzić „szczegółowe informacje geograficzne”. Wskazują oni także, że zagrożenie może wynikać nie tylko z samego transferu danych do Chin, lecz również z potencjalnego wykorzystania złośliwego oprogramowania lub sprzętowych „tylnych drzwi”.
Wszystko to dodatkowo wzmacnia pytania o potencjalne konsekwencje bezpieczeństwa w związku z decyzją Bolta.
Bolt zapewnia, że dane zostają w Europie
Bolt argumentuje swoją decyzję przede wszystkim zgodnością z europejskimi i estońskimi regulacjami oraz zapewnieniem, że bezpieczeństwo danych użytkowników pozostaje priorytetem. Jak podkreśla przytoczony przez TBS, szef komunikacji firmy, Karin Kook, firma nie zamierza iść na kompromisy w kwestii ochrony danych i zaufania użytkowników, dlatego każdy pojazd autonomiczny dopuszczony do platformy ma spełniać wymogi prawa UE i Estonii, w tym RODO.
Firma zapewnia również, że dane nie opuszczają Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a informacje zbierane przez pojazdy, dotyczące m.in. geometrii dróg, oznakowania, ruchu, przeszkód, pieszych, rowerzystów i innych pojazdów, są rejestrowane anonimowo. Nagrania mają być przetwarzane bezpośrednio w samochodzie w czasie rzeczywistym przez moduł anonimizujący, który zamazuje twarze i tablice rejestracyjne jeszcze przed zapisaniem danych i przesłaniem ich na bezpieczny serwer, natomiast surowe nagrania są natychmiastowo i trwale usuwane.
Firma wskazuje też, że rozmyte nagrania mogą być przechowywane do pięciu lat, głównie w Estonii lub innych państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?
Materiał sponsorowany