- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Nielegalne treści mają być blokowane. Prezeska Panoptykonu: „to dobry kompromis”
Autor. CyberDefence24
Obecny projekt dotyczący blokowania nielegalnych treści jest zdecydowanie lepszy od pierwszej ustawy – stwierdziła w komentarzu dla CyberDefence24 Katarzyna Szymielewicz. Zdaniem prezeski Fundacji Panoptykon, 14-dniowy termin podjęcia decyzji przez sądy w sprawach mogących ograniczać wolność słowa jest „dobrym kompromisem”.
Ogłoszone zimą projekty ustaw wdrażające unijny Akt o usługach cyfrowych czekają na kolejne ruchy. Jak informowaliśmy na naszych łamach, dokument obejmujący kwestie koordynatora ds. usług cyfrowych został przyjęty przez obie izby parlamentu i przekazany prezydentowi do podpisu.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z drugim projektem, czyli drukiem nr 2693 wprowadzającym mechanizmy blokowania nielegalnych treści. Po II czytaniu w Sejmie, Ministerstwo Cyfryzacji zwróciło się do Komisji Europejskiej z prośbą o notyfikację dokumentu pod kątem spełniania wszystkich warunków.
Zobacz też 
Notyfikacja to konieczność. Sygnał wysłała sama KE
Ruch resortu jest oceniany przez Fundację Panoptykon jako „proceduralna konieczność”. Prezeska organizacji Katarzyna Szymielewicz w odpowiedzi na pytania naszej redakcji zwróciła uwagę, że sygnał w sprawie notyfikacji niespodziewanie wysłała sama KE. Przyczyną jest wkraczanie projektu w sprawy, które obejmują zapisy DSA.
„Takiego sygnału nie było przy poprzedniej wersji, więc nikt się go w tej rundzie nie spodziewał. Rząd nie może go jednak zignorowa. Jeśli by się okazało, że projekt polskiej ustawy wkracza na obszar uregulowany przez prawo UE, trzeba będzie ją zmienić” – wyjaśniła.
W tej sytuacji istotne stało się rozdzielenie pierwszego projektu (który w styczniu zawetował prezydent) na dwa osobne. Podczas gdy przepisy konieczne do wdrożenia Aktu czekają na decyzję głowy państwa, z drugim projektem rząd spieszyć się nie musi.
Bezpieczniki dla wolności słowa dobrym rozwiązaniem
Sam druk nr 2693 jest oceniany przez Szymielewicz jako lepszy od poprzedniego. Kompromis uwzględnia zarówno uwagi opozycji dotyczące zabezpieczeń pod kątem wolności słowa, jak i uwag organizacji społecznych co do sprawnych procedur w kontekście drastycznych naruszeń prawa karnego.
Wprowadzenie do projektu trzech warunków wpisania serwisu do rejestru stron blokowanych przez Prezesa UKE, według prezeski Fundacji Panoptykon, jest „sensownym zabezpieczeniem”.
Dobre porozumienie wypracowano także w kwestii treści zaliczanych jako groźby bezprawne, propagowanie totalitaryzmu i nawoływanie do nienawiści czy publiczne znieważanie z powodu przynależności narodowej. To sądy będą decydowały, czy materiał należy zablokować i wokół tego punktu toczyło się najwięcej sporów co do wolności słowa.
To ważny i potrzebny bezpiecznik, którego domagała się opozycja. Sąd będzie miał 14 dni na podjęcie decyzji. To bardzo długo, jak na tempo rozchodzenia się informacji w sieci. Ale też bardzo szybko, jak na wymiar sprawiedliwości.
Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon
Będzie apel do prezydenta? „Bardzo możliwe”
Organizacja nie patrzy jednak na projekt bezkrytycznie. Problemem ma być 14-dniowy termin na dostarczenie przez dostawcę usług, którego dotyczy wezwanie Prezesa UKE, dowodów w sprawie zablokowania nielegalnej treści. Wcześniej były na to 3 dni.
„Tak długi termin dla profesjonalisty wydaje się przesadą, a bardzo wydłuży czas reakcji UKE. A w przypadku treści rażąco naruszających prawo karne – np. CSAM czy deep fake’ów wykorzystujących wizerunek dziecka albo osoby publicznej – liczy się przecież każdy dzień” – podkreśliła Szymielewicz w odpowiedzi dla redakcji CyberDefence24.
Czy Fundacja Panoptykon zamierza powtórzyć akcję z końca 2025 roku i ponownie zaapelować do Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy?
Szefowa organizacji nie wyklucza takiego kierunku działań. Są one jednak uzależnione zarówno od atmosfery wokół dokumentu, jak i jej ostatecznego kształtu.
„Jeśli Pałac Prezydencki wyjdzie z zaproszeniem do rozmowy i wypracowania kompromisu – jak obiecywał na początku tego roku – na pewno je przyjmiemy. To zbyt ważny temat, by go poświęcać dla personalnych sporów” – zaznaczyła Katarzyna Szymielewicz.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].