- WAŻNE
- WIADOMOŚCI
Okulary Mety na cenzurowanym. Polak stworzył aplikację ZuckOFF
Autor. CyberDefence24 / Zdjęcie wygenerowane przez ChatGPT
Specjalna aplikacja w telefonie może ostrzec, że w pobliżu są okulary z kamerą, których używanie budzi wątpliwości dotyczące prywatności nagrywanych osób. Polski programista stworzył ZuckOff – aplikację, która zwróciła uwagę zagranicznych i polskich mediów. To reakcja na szeroki problem związany z rejestrowaniem wideo i audio bez ich wiedzy. Nie jest jednak rozwiązaniem najważniejszego problemu – odpowiedzi na pytanie, dlaczego osoba, która nie chce być na cudzym nagraniu, sama musi zadbać o swoją prywatność i bezpieczeństwo.
Nagrywanie osób bezpośrednio przez telefon jest widoczne gołym okiem. Z okularami wyposażonymi w kamerę, które rejestrują wideo i audio, sprawa jest trudniejsza. Nagrywana osoba musi rozpoznać urządzenie, dostrzec sygnał nagrywania i zrozumieć, co on oznacza. Dopiero wtedy może zareagować. Dlatego okulary takich firm jak Meta budzą poważne dyskusje dotyczące prawa do prywatności nagrywanych osób.
Polski programista Paweł Szydłowski stworzył więc aplikację „ZuckOff”, która – według autora – rozpoznaje sygnały Bluetooth powiązane z okularami wyposażonymi w kamerę, m.in. Ray-Ban Meta, Oakley Meta i Snap Spectacles. Analizuje identyfikatory producentów, usług i nazwy urządzeń. Pokazuje też podstawę oznaczenia sprzętu. Aplikacja – jak czytamy na stronie opisującej oprogramowanie – wykrywa obecność okularów w pobliżu, ale nie informuje jednoznacznie, czy ich właściciel właśnie kogoś nagrywa. Nie ma też precyzyjnego oznaczenia miejsca osoby posiadającej takie okulary.
Okulary wydają najgłośniejsze dźwięki podczas włączania, parowania lub wyjmowania z etui. Większość modeli nadal emituje sygnały dźwiękowe podczas noszenia, więc zazwyczaj można je usłyszeć, ale niektóre modele autonomiczne pozostają ciche. Cisza nie oznacza, że nikt nie nagrywa, a wykrycie sygnału nie oznacza, że ktoś to robi. Siła sygnału wskazuje przybliżoną odległość, ale nie podaje kierunku.
Opis działania aplikacji na stronie jej twórcy
Nie wiesz, kto jest po drugiej strony
Nazwa aplikacji nawiązuje do Marka Zuckerberga (właściciela Mety – red.) i nie daje możliwości przejęcia kontroli nad cudzą kamerą umieszczoną w telefonie. Nie daje też możliwości jej wyłączenia. Jest jednak reakcją na toczoną od lat dyskusję na temat prywatności osób, które nie chcą być nagrywane przez właścicieli takich kamer.
Już we wrześniu 2021 roku irlandzka Data Protection Commission opublikowała stanowisko dotyczące okularów Facebooka i Ray-Bana. Wraz z włoskim organem Garante kwestionowała to, czy niewielka dioda skutecznie informuje osoby postronne o rejestrowaniu obrazu. Regulatorzy oczekiwali wykazania skuteczności tego rozwiązania oraz kampanii informacyjnej.
Zgodnie z prawem producent sprzętu może zamontować kontrolkę i opisać ją w instrukcji, ale użytkownik okularów nie musi tej instrukcji znać. Skuteczne powiadomienie zależy również od tego, czy sygnał zostanie zauważony i właściwie odczytany w codziennej sytuacji. I tu jest jedna z osi sporu w tej dyskusji.
Meta ma swoje argumenty
W lipcu 2026 roku Meta przekonywała, że biała dioda sygnalizująca wykonywanie zdjęć i filmów jest widoczna i czytelna dla osób postronnych. Zapowiedziała także działania wymierzone w twórców usług, które mają obchodzić te zabezpieczenia i wykorzystywać okulary w celach naruszających prywatność innych osób.
Nawet widoczna sygnalizacja nie rozwiązuje jednak kluczowej kwestii – akceptacji nagrywanej osoby na rejestrowanie wideo i audio. Zwłaszcza, że popularność takich technologicznych rozwiązań rośnie. Firma EssilorLuxottica, partner Mety i właściciel marek Ray-Ban oraz Oakley, podała w wynikach za 2025 rok, że sprzedaż okularów AI przekroczyła na całym świecie 7 mln sztuk.
Z drugiej strony samo posiadanie okulartów nie może być równoznaczne z chęcią celowego naruszania prywatności osób trzecich. Okulary z wbudowanymi kamerami są używane m.in. przez osoby niewidome i słabowidzące do wykrywania obiektów, czy odczytywania tekstu. To z kolei argument używany przez zwolenników takiej technologii.
Prawna ocena nagrania zależy od celu i dalszego wykorzystania danego nagrania.
Europejska Rada Ochrony Danych w wytycznych dotyczących urządzeń wideo rozróżnia korzystanie z takich urządzeń w ramach użytku publicznego, który podlega prawnym restrykcjom oraz do użytku osobistego – podając jako przykład turystę, który nagrywa np. swoje wakacje i pokazuje materiał rodzinie oraz znajomym, nie udostępniając go nieograniczonej liczbie osób.
Problem może być szerszy
Zwłaszcza wtedy, gdy obraz i dźwięk można połaczyć z danymi osobowymi nagrywanych osób. Zwłaszcza przy połączeniu z oprogramowaniem dostępnym na rynku. Projekt I-XRAY studentów Harvardu, AnhPhu Nguyena i Caine’a Ardayfio, zestawiał okulary Ray-Ban Meta z wyszukiwarkami twarzy, modelami językowymi i publicznymi bazami danych. Jak opisało Harvard Library Innovation Lab dzięki temu możliwe było pozyskanie informacji takich jak: nazwiska, adresy czy numery telefonów osób rozpoznawanych na obrazie.
Był to jednak naukowy i zamknięty eksperyment, który pokazał, że obraz może stać się punktem wejścia do informacji pozwalających podszyć się pod znajomego, przygotować manipulację albo nękać konkretną osobę. To możliwe scenariusze nadużyć, które także pojawiają się w dyskusji na temat wykorzystania okularów z możliwością rejestracji obrazu i dźwięku.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].