Cyberbezpieczeństwo

Rosyjska i chińska dezinformacja w Estonii

Putin Xi Jinping
Fot. The Presidential Press and Information Office/Wikimedia Commons/CC4.0

W kanonie działań wojny hybrydowej realizowanej przez Rosję, a także Chiny, utarło się, że stosowane są fake newsy i manipulacje. W związku z tym w Estonii skoncentrowano się na poziomie instytucji rządowych, aby zweryfikować szkodliwe działania Moskwy i Pekinu. Trzeba wskazać, że wojna w Ukrainie jest obecnie tematem najważniejszym, ale największe nasilenie dezinformacji zaobserwowano poprzez wykorzystanie pandemii.

Inwazja Rosji na Ukrainę spotęgowała estońskie obawy o ataki militarne na kraje bałtyckie pod pretekstem obrony interesów mniejszości rosyjskiej. Ponadto, usunięcie radzieckich monumentów, nałożenie zakazu wjazdu obywateli Rosji i Białorusi, a także blokada rosyjskiej telewizji i radia zostały odebrane na Kremlu jako antyrosyjskie działania Tallinna.

Czytaj też

Dwa przypadki

Rosja przez lata stosowała wiele instrumentów nacisku takich jak cyberataki (największe w 2007, ale powtarzają się one regularnie), wpływy gospodarcze i wojna informacyjna. Wykorzystując nowoczesne technologie informatyczne w swoich hybrydowych działaniach, Rosjanie wzmacniali swoją obecność w mediach społecznościowych. Podobnie działały Chiny, gdyż celem obu państw jest wywarcie wpływu na politykę Estonii, zarówno w wymiarze krajowym, jak i międzynarodowym.

Choć wydaje się, że docelowym odbiorcą obcej dezinformacji (w przypadku Rosji) jest mniejszość rosyjska, to również i inne mniejszości, a nawet sami obywatele (np. niezadowoleni z poziomu życia; w Estonii jest najwyższa inflacja w UE) mogą być podatni na manipulacje.

W przypadku Chin będzie to działalność w sektorze prywatnym, gdzie poprzez własne inwestycje lub wspólne projekty z podmiotami europejskimi (estońskimi), mogą lobbować za chińskim interesem w Tallinnie. W Estonii są świetne warunki do otwierania działalności lub start-upów oraz bardzo rozwijająca się digitalizacja państwa.

Czytaj też

Rosja a pandemia

Raport Estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego z 2022 r. ukazał, że Rosja wykorzystała pandemię Covid-19 do szerzenia dezinformacji i promowania swoich interesów narodowych.

W regionach, w których skupiona jest mniejszość rosyjskojęzyczna zauważono najmniejszy odsetek zaszczepionych obywateli. W tych regionach Rosja prowadziła kampanię, szerząc 3 rodzaje fałszywych narracji. Pierwsza z nich mówiła, że restrykcje covidowe nałożone przez estoński rząd naruszają wolność obywateli i są podyktowane przez władzę UE lub USA.

Druga narracja skupiała się na tym, że szczepionki na Covid-19 są nieskuteczne i można od nich zachorować na choroby nieuleczalne. Trzecie działanie to rosyjska propaganda, która miała przekonać społeczeństwo do tego, że prawa mniejszości narodowych w Estonii są naruszane.

Czytaj też

Rosyjskie media

W Estonii funkcjonuje kilka prokremlowskich mediów m.in. Baltnews Estonia i Sputnik Estonia. W ich ramach publikowane są treści mające na celu poprawić wizerunek Kremla i przemycić poglądy przychylne prowadzonej przez Rosję polityce zagranicznej.

Przykładem takiej publikacji jest artykuł opublikowany na stronie Baltnews Estonia „Estonia should not interfere in affairs of other countries”, w którym autorzy wprowadzają w błąd, prowadząc narrację o estońskich ingerencjach w sprawy wewnętrzne innych państw, w tym Rosji, poprzez nałożenie sankcji za otrucie Aleksieja Nawalnego. Kwestionowana jest również niezależność Estonii w polityce zagranicznej.

Czytaj też

Chiny w Estonii

Chiny podobnie jak Rosja próbowały wykorzystać temat szczepionek na Covid-19 do wzmocnienia swojej pozycji na arenie międzynarodowej.

Jednak obecnie najważniejszym zagrożeniem ze strony Państwa Środka są jego dążenia do bycia liderem w dziedzinie technologii na świecie. Pekin próbuje wpływać na Estonię przede wszystkim od strony ekonomicznej dążąc do przejmowania sztandarowych inwestycji w regionie (m.in. kupno aktywów estońskich sieci telekomunikacyjnych, inwestycje w infrastrukturę portów morskich).

Dla chińskich władze Estonia stała się atrakcyjna poprzez fundamentalne dwa czynniki:

  • sąsiadowanie z ważnymi chińskimi partnerami – Białorusią i Rosją,
  • dobrą lokalizacją portów morskich.

Chińska technologia jest nadal wykorzystywana przez estońską policję, budynki administracji państwowej i straż graniczną, co budzi dodatkowe obawy o bezpieczeństwo państwa.

Podobnie jak Rosja, Chiny w coraz większym stopniu rozpowszechniają swoją narrację za pośrednictwem chociażby mediów społecznościowych, rekrutując obywateli Chin i mieszkańców państw Europy Zachodniej do kampanii dezinformacyjnych, które mają na celu m.in. wsparcie chińskich inwestycji.

Czytaj też

Dwa kraje, dwa sposoby

Rosjanie stosują bardzo agresywną politykę dezinformacyjną w Estonii. Ma ona na celu zbudowanie poparcia wśród grup ze skrajnymi poglądami. Dużo mówi się przede wszystkim o odbieraniu wolności, albo przez NATO, albo rząd w Estonii. Jednocześnie wskazywanie na ograniczenia (jak w przypadku Covid-19) lub naciski na pewne działania (np. militarne lub polityczne) w przypadku wojny w Ukrainie i roli Estonii.

Chiny są dużo ostrożniejsze oraz wybierają formę promowania swojego państwa, jako ważnego partnera gospodarczego. Choć nie udało im się to w formacie 14+1, to coraz aktywniej działają w sektorze prywatnym. Sprzedaż własnych – chińskich produktów lub inwestycje w poszczególne projekty będą ważne w nadchodzących latach, gdyż Pekin będzie mógł przy wsparciu firm operujących w Estonii lobbować za swoimi pomysłami.

Czytaj też

Sytuacja Estonii

Estonia znajduje się w trudnym położeniu, będąc jednym z najbardziej wysuniętych na wschód państw NATO oraz posiadając dużą mniejszość rosyjską. Ponadto, mając niewielką krajową gospodarkę, wciąż szuka partnerów zza granicy, gdzie swoją pozycję budują Chiny. Połącznie sił dwóch mocarstw oddziałujących w regionie powoduje, że Tallinn musi stale rozwijać swoją odporność informacyjną.

Choć może się wydawać, że Estonia nie powinna być obiektem zainteresowania rosyjskich i chińskich działań dezinformacyjnych, to zarówno w kontekście politycznym, jak i informacyjnym, jest to członek UE i NATO, a także od tego państwa należy zaczynać działania informacyjne, jeśli chce się operować dalej na zachód, czyli na Łotwę, Litwę, a później do Polski.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także