- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
- WAŻNE
Spór o Big Techy. Wicepremier uderza w prezydenta
Największe platformy mają płacić w Polsce większe podatki i ponosić większą odpowiedzialność za to, co dzieje się w ramach świadczonych usług. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada w rozmowie z CyberDefence24.pl dalszą ofensywę wobec Big Techów: od podatku cyfrowego po obowiązek reagowania na nielegalne treści. Problem w tym, że kierunek zmian oznacza polityczny spór, zarówno wewnątrz rządu, jak i z Pałacem Prezydenckim, który – jak twierdzi minister cyfryzacji – ulega lobbystom.
Wicepremier i szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski nie ukrywa, że chce zmienić zasady gry między państwem a największymi firmami technologicznymi. Na kilku frontach.
Pierwszy to front finansowy i wprowadzenie podatku cyfrowego. Drugi dotyczy odpowiedzialności za to, co dzieje się w internecie i zmuszenie platform do szybkiego i skutecznego działania w sytuacjach łamania prawa.
Big Tech ma zapłacić
Opodatkowanie działalności zagranicznych platform cyfrowych w Polsce to dla wicepremiera jeden z kluczowych projektów do zrealizowania. O ile w poprzednich latach projekt był zapowiedzią, która wywoływała sceptycyzm nawet wewnątrz rządu, dziś jest na etapie konsultacji międzyresortowych.
„Przypominam, że jak zapowiedziałem pracę nad podatkiem cyfrowym, była taka opinia, że w ogóle nie powstanie ustawa, bo Ministerstwo Finansów jej nie będzie chciało. Ustawa jest. Mówiono, że nie zostanie wpisana do wykazu prac rządu. Została wpisana” – mówi w rozmowie z CyberDefence24.pl wicepremier i minister cyfryzacji.
Projekt figuruje w rządowym wykazie pod numerem i miałby zacząć obowiązywać od 2027 roku. Zakłada 3-procentowy podatek od określonych przychodów osiąganych w Polsce przez największe podmioty działające na rynku cyfrowym.
Podatek miałby objąć przede wszystkim reklamy ukierunkowane, prowadzenie platform umożliwiających interakcje lub transakcje pomiędzy użytkownikami oraz odpłatne przekazywanie danych zgromadzonych na podstawie ich aktywności.
Gawkowski filozofię projektu tłumaczy krótko:
Zarabiasz w Polsce wielkie pieniądze, zarabiasz na użytkownikach, płacisz w Polsce podatki.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Wejście projektu do rządowego wykazu nie oznacza jednak, że Big Tech rzeczywiście zacznie płacić nowy podatek już od początku przyszłego roku. Krzysztof Gawkowski przyznaje wprost, że nie ma dziś pewności, czy uda się przeprowadzić ustawę przez cały proces polityczny.
„Ja bym chciał. Czy się uda? Nie wiem. Bo w rządzie są zwolennicy i przeciwnicy” – mówi w rozmowie z CyberDefence24.pl.
Problem nie kończy się na różnicach w koalicji. Potrzebna będzie większość parlamentarna, a następnie podpis prezydenta. Dlatego też wicepremier po raz pierwszy tak wyraźnie dopuszcza scenariusz, w którym nowa danina zacznie obowiązywać później.
„Chciałbym, żeby był w 2027 roku, ale jak będzie od 2028 roku, też będę szczęśliwy” – dodaje.
Podatek cyfrowy ma jeszcze jeden wymiar: relacje ze Stanami Zjednoczonymi.
W marcu 2025 roku Thomas Rose, wówczas nominowany na ambasadora USA w Polsce, ostrzegał, że jego wprowadzenie może zaszkodzić relacjom Warszawy z Waszyngtonem i spotkać się z reakcją administracji Donalda Trumpa. Nie zatrzymało to jednak prac nad ustawą.
Spór nie tylko o pieniądze. „To uleganie lobbystom”
Podatek cyfrowy jest jednak tylko jednym elementem znacznie szerszej polityki, którą Gawkowski chce prowadzić wobec globalnych firm technologicznych. Drugim jest odpowiedzialność za treści, szczególnie materiały nielegalne oraz te, które mogą zagrażać dzieciom i młodzieży. Wicepremier nie pozostawia większych wątpliwości co do swojego podejścia do globalnych platform.
Jestem głębokim zwolennikiem tego, żeby platformy cyfrowe mocno regulować. One same pozostawione sobie, zarabiające, nierozliczające się z tego, co robią z treściami i dlaczego niektóre znikają, rosną na gigantów decydujących o naszym życiu.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
To właśnie tutaj pojawia się kluczowa różnica między obecnym modelem a tym, który chciałby wprowadzić Gawkowski. Wicepremier przekonuje, że dana platforma nie powinna jedynie mieć możliwości reagowania na nielegalne treści. Powinna mieć taki obowiązek.
Podobne rozwiązania próbowano wprowadzić przy okazji zawetowanej później przez prezydenta ustawie, która miała umożliwić pełniejsze stosowanie w Polsce unijnego Aktu o usługach cyfrowych – DSA.
Prezydent argumentował, że rozwiązania dotyczące ograniczania dostępu do treści stwarzają zagrożenie dla wolności słowa i przyznają zbyt szerokie kompetencje organom administracji.
Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiało sprawę zupełnie inaczej. Według resortu przepisy miały z jednej strony umożliwić sprawniejsze reagowanie na nielegalne materiały, a z drugiej dać użytkownikom możliwość odwoływania się od decyzji platform. Dziś wicepremier stanowczo stwierdza, kto stał za ówczesną decyzją Prezydenta.
To jest uleganie lobbystom. Jeśli żądamy od platformy, aby usuwała zdjęcie pedofilskie w czasie rzeczywistym, a nie po dwóch tygodniach (...), to my nic innego nie robimy, niż stosujemy kodeks karny w internecie. I to dla mnie nie jest żadna cenzura.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Wicepremier wskazuje m.in. na materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci. Jego zdaniem zobowiązanie platform do szybkiego reagowania na takie treści nie może być traktowane jako ograniczenie wolności słowa. Dlatego też równolegle rządpracuje nad ustawą dotyczącą ochrony małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych. Rada Ministrów przyjęła projekt 2 czerwca. Zakłada obowiązek stosowania skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku przez serwisy oferujące pornografię.
Ma to zastąpić powszechne dziś deklaracje w rodzaju „mam 18 lat”, które w praktyce nie stanowią realnej bariery dla dzieci. Projekt przewiduje również możliwość prowadzenia rejestru stron, które nie stosują wymaganych zabezpieczeń, oraz blokowania dostępu do takich domen.
Cała rozmowa z Krzysztofem Gawkowskim dostępna jest na naszym kanale YouTube oraz po kliknięciu w okładkę artykułu.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie