Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Brzoska: Meta zarabia 20 milionów złotych dziennie na oszustwach

Nie powinniśmy czekać na Brukselę albo zrzucać odpowiedzialność na Akt o usługach cyfrowych – powiedział Rafał Brzoska. Szacunkowe zarobki Mety na oszustwach wynoszą 20 mln zł dziennie.
Nie powinniśmy czekać na Brukselę albo zrzucać odpowiedzialność na Akt o usługach cyfrowych – powiedział Rafał Brzoska. Szacunkowe zarobki Mety na oszustwach wynoszą 20 mln zł dziennie.
Autor. Magnific.com. Licencja: https://www.magnific.com/ai/docs/licenses-attribution

Nie powinniśmy czekać na Brukselę albo zrzucać odpowiedzialność na Akt o usługach cyfrowych – powiedział Rafał Brzoska. Podczas briefingu prasowego, prezes InPostu wspólnie z założycielem Fundacji SpeakLeash Sebastianem Kondrackim prezentowali ustalenia dotyczące fałszywych reklam na platformach internetowych. Według słów Brzoski, szacunkowe zarobki Mety na oszustwach wynoszą 20 milionów złotych dziennie, zaś dowody oszustw znikają, ponieważ przestępcy podmieniają reklamy po powiadomieniu od platformy.

Ponad tydzień po wybuchu kolejnych kontrowersji wokół fałszywych reklam na Mecie, Rafał Brzoska kontynuuje działania związane z tą sprawą. W czwartek odbył się briefing prasowy prezesa InPostu, zorganizowany wspólnie z założycielem Fundacji SpeakLeash Sebastianem Kondrackim.

Według słów Brzoski, dane dotyczące reklam zgodnie z zasadą transparentności powinny być udostępniane – w rzeczywistości, oszuści mają otrzymywać od platformy informację o zidentyfikowaniu reklamy jako scamu. W efekcie, fałszywe reklamy mają być podmieniane na inne materiały, np. zdjęcie pralki. W ten sposób dowody przestępstw znikają.

„Przepisy DSA jasno mówią o tym, że transparentność powinna iść absolutnie w parze z tym, co platforma robi i na czym zarabia pieniądze” – podkreślił szef InPostu.

Brzoska: straty społeczne są duże

Rafał Brzoska zwrócił również uwagę, że w tej sprawie nie chodzi wyłącznie o niego. Problem dotyczy bowiem wszystkich internautów; zagrożone są również dzieci, czemu dowodzi zawarta ugoda między Metą a 29 stanami ws. uzależnienia najmłodszych od Facebooka. Wskazał przy tym na zidentyfikowanie przez Kondrackiego oraz zespół Fundacji SpeakLeash kampanii seksualizującej w oparciu o materiały deepfake.

„To branie udziału przez Metę w procederze reklamowania narzędzi, dzięki którym z wykorzystaniem sztucznej inteligencji można rozebrać dowolną osobę, której zdjęcie się posiada. Nikt nie jest w stanie dzisiaj policzyć, jak duża jest to strata społeczna” – dodał Brzoska.

Szef firmy kurierskiej zaznaczył przy tym, że ani on, ani jego eksperci nie są politykami i nie stanowią prawa. Po złożeniu petycji, inicjatywa „150%” ma z kolei przekształcić się w „źródło zbierania scamu”.

Ta akcja ma raz na zawsze pokazać tym, którzy stanowią prawo, że nie może być przyzwolenia na to, by wyrządzać szerokie szkody społeczeństwu i zarabiać na scamie.
Rafał Brzoska, prezes InPost
Reklama

Kondracki: scamu nie da się wykrywać tylko po tekście

Założyciel Fundacji SpeakLeash wskazał natomiast, że problem oszukańczych reklam nie dotyczy pojedynczych kont – mają to być „całe fabryki” produkujące tego rodzaju materiały. Jego zespół zbudował narzędzie Scamwatch oparte o wielu agentów sztucznej inteligencji; analizują oni tekst, obrazy, wideo czy dźwięki znajdujące się w postach, aby identyfikować fałszywe reklamy. Zaznaczył jednocześnie, że nie jest ono cenzorem, tylko dostarcza dowody oszustw.

„My wspieramy obywatela. Po zgłoszeniu podejrzanej reklamy weryfikujemy zgłoszenia agentami, którzy mogą analizować posty, i zbieramy dowody, co jest bardzo ważne, ponieważ te reklamy znikają i to z różnych powodów. Przede wszystkim będziemy patrzeć, monitorować, ile od wykrycia, ile od zgłoszenia ta reklama po prostu przestanie istnieć” – wyjaśnił Sebastian Kondracki.

Twórca Bielika zwrócił uwagę, że fałszywych reklam nie da się wykrywać wyłącznie po słowach – stąd analiza innych elementów postów. Ważną kwestią są również domeny o „bardzo niskiej reputacji”, na których znajdują się spreparowane artykuły, a także infrastruktura wykorzystywana przez przestępców do maskowania swoich działań – wszystko musi zostać zweryfikowane.

Będzie specjalny raport

Ważnym spostrzeżeniem podzielił się także szef InPostu: jeżeli firma (według jego słów) jest „dociśnięta do ściany”, to podejmuje konkretne działania i dostosowuje się do warunków. W opinii Brzoski, kara powinna być „nieproporcjonalnie większa” niż to, co jest brakiem odpowiedzialności.

„Chcemy pokazać, że weryfikacja płatnika powinna być najprostszą metodą ograniczenia przestępcom możliwości zamieszczania reklamy. Meta twierdzi w pismach, że usunięto setki tysięcy reklam, które dopuścili do publikacji. Naszym narzędziem jesteśmy w stanie zweryfikować fejkowe reklamy i je usunąć, a mimo wszystko Meta tego nie robi” – stwierdził Brzoska. Dodał przy tym, że za algorytmem stoją ludzie „żerujący na ludzkim nieszczęściu” z Markiem Zuckerbergiem na czele.

Milioner zapowiedział także publikację „dokładnego raportu” opartego na wiedzy ekspertów, który pokaże szacunkowe zarobki Mety na fałszywych reklamach w Polsce. Według jednego z nich, amerykańska korporacja ma zarabiać 20 mln zł dziennie na tego typu treściach.

Reklama

Ignorowanie problemu skończy się przy urnie wyborczej?

Zapytaliśmy prezesa InPostu oraz założyciela SpeakLeash, jak ustosunkowują się do deklaracji wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego o kładzeniu nacisku na rozwiązania systemowe, a także możliwym braku skutków petycji. Milioner podkreślił, że akcja ma na celu zwrócić uwagę na problem społeczny.

Jeżeli ktoś ten problem społeczny będzie ignorował – za rok są wybory.
Rafał Brzoska, prezes InPost

Sebastian Kondracki powiedział natomiast, że on i jego zespół są techniczne gotowi nie tylko wesprzeć, lecz także pokazać luki w Akcie o usługach cyfrowych (DSA) i systemach.

Na pewno możemy podzielić się z Ministerstwem Cyfryzacji tą wiedzą. Myślę, że to może być pewnym elementem nacisku, żeby te rozwiązania systemowe, jak DSA, uszczelnić, polepszyć lub po prostu nie łamać.
Sebastian Kondracki, założyciel Fundacji SpeakLeash
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama