Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Scam na Facebooku. Resort publikuje korespondencję z Metą

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało korespondencję z Metą w sprawie oszustw na Facebooku. Odpowiedź firmy została oceniona przez Krzysztofa Gawkowskiego jako niesatysfakcjonująca.
Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało korespondencję z Metą w sprawie oszustw na Facebooku. Odpowiedź firmy została oceniona przez Krzysztofa Gawkowskiego jako niesatysfakcjonująca.
Autor. Nokia621 - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=119638832 / CyberDefence24

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało korespondencję z Metą w sprawie oszukańczych reklam pojawiających się na Facebooku. W liście z 18 sierpnia, wicepremier Krzysztof Gawkowski wezwał właściciela portalu do przedstawienia szczegółowych informacji związanych ze sprawą. Właściciel platformy w odpowiedzi z 25 sierpnia stwierdził jednak, że „nie ma jednego rozwiązania” prowadzącego do eliminacji fałszywych reklam.

W środę rano w programie „Graffiti” na antenie Polsat News wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował, że Meta odpowiedziała na jego list z 18 sierpnia dotyczący reklam promujących oszustwa na Facebooku. Został on wysłany po ponownym zwróceniu uwagi na problem przez Rafała Brzoskę; jak opisywaliśmy wówczas w naszym serwisie, szef InPostu zapowiedział, że „nie odpuści”, co skończyło się ogłoszeniem inicjatywy „150 proc.”.

Brak zdziwienia na niesatysfakcjonującą odpowiedź

Według Gawkowskiego, odpowiedź Amerykanów nie była satysfakcjonująca.

„Taka reklama powinna znikać w ciągu kilku minut, a nie kilku dni” – dodał wicepremier w wypowiedzi, którą przytoczyło na X (dawnym Twitterze) Ministerstwo Cyfryzacji.

Na informację bardzo szybko zareagował Rafał Brzoska, który nie był zdziwiony lekceważącym tonem odpowiedzi Mety. Zaznaczył przy tym, że w tej sprawie nie chodzi o celebrytów czy osoby publiczne.

„Tu chodzi o każdego Polaka, którego wizerunek, nazwisko albo zaufanie jego bliskich może zostać wykorzystane przez oszustów. Nie może być tak, że oszust zarabia na ofierze, platforma zarabia na oszuście, a zwykły obywatel zostaje sam ze stratą” – podkreślił milioner w swoim wpisie na X. Zaapelował przy tym do ministra cyfryzacji o opublikowanie listów.

Reklama

Gawkowski: oczekuję działań, nie deklaracji

Trzy godziny po wpisie Brzoski, Ministerstwo Cyfryzacji zdecydowało się na ujawnienie korespondencji wymienionej między amerykańską firmą a resortem cyfryzacji. W swoim liście zaadresowanym do Jakuba Turowskiego, dyrektora Mety ds. polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej oraz członka Rady ds. Cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski zaznaczył, że przedsiębiorstwo nie może zarabiać na oszukańczych reklamach, a następnie zrzucać odpowiedzialność za bezpieczeństwo użytkownika na anonimowego reklamodawcę.

„Jeżeli określony typ oszukańczych reklam jest powtarzalny, a platforma posiada techniczne możliwości wykrywania takich kampanii, to problem przestaje być wyłącznie problemem pojedynczej reklamy. Staje się ryzykiem systemowym, któremu zgodnie z DSA platforma ma obowiązek przeciwdziałać” – czytamy w liście wicepremiera.

Stawiam sprawę jasno. Ochrona użytkowników przed oszustwami nie może być dobrowolną polityką korporacyjną Meta. Jest obowiązkiem wynikającym z europejskiego prawa. Oczekuję od Meta nie kolejnej deklaracji, lecz konkretnych działań.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji w liście do Jakuba Turowskiego z 18 sierpnia 2026 roku

Gawkowski wezwał również Metę do przedstawienia szczegółowych informacji dotyczących nie tylko skali oszukańczych reklam czy mechanizmów do automatycznego wykrywania i blokowania tego rodzaju materiałów, lecz także m.in.:

  • informacji co do ujęcia specyfiki polskiego rynku i charakterystycznych schematów oszustw w ocenie ryzyka;
  • liczby zgłoszeń fałszywych reklam od użytkowników w Polsce w ostatnim roku;
  • średniego czasu od zgłoszenia do usunięcia lub zablokowania reklamy;
  • procedur weryfikacji reklamodawców.

Meta: nie czerpiemy zysków z fałszywych reklam

Właściciel Facebooka przekazał odpowiedź do Warszawy ostatniego możliwego dnia, tj. 25 sierpnia – wicepremier wyznaczył na nią bowiem termin 7 dni. Według Mety, zaufanie użytkowników i reklamodawców do firmy ma „kluczowe znaczenie” zarówno w kontekście jej działalności, jak i długoterminowego sukcesu. Nieuczciwe działania mają to zaufanie podważać.

„Nie dążymy do czerpania zysku (z nieuczciwych zachowań – red.); nasze warunki, zasady i systemy moderacji treści mają na celu ograniczenie rozpowszechniania nieuczciwych treści, a co za tym idzie – wszelkich związanych z nimi przychodów. Meta nie jest zainteresowana oszukańczą reklamą: nielegalne treści tego rodzaju szkodzą osobom korzystającym z Facebooka i Instagrama, uczciwie działającym firmom w Polsce i na całym świecie, które się u nas reklamują, a także samej Mecie” – czytamy w odpowiedzi firmy na list Gawkowskiego.

Firma zapewniła o zgodności działań firmy z Aktem o usługach cyfrowych (DSA), a także „regularnej i konstruktywnej współpracy” z Komisją Europejską oraz irlandzkim regulatorem, Komisją ds. Mediów (Coimisiún na Meán) co do przestrzegania tych przepisów. Na liście zabezpieczeń przed oszukańczymi reklamami znalazły się m.in.:

  • zakaz stosowania deepfake'ów, fałszywych rekomendacji i nielegalnie wykorzystywanych zdjęć, w ramach egzekwowania którego podejmowane są „natychmiastowe działania" po dowiedzeniu się o tego rodzaju treściach, wraz z wykorzystywaniem technologii rozpoznawania twarzy w przypadku osób publicznych, które wyraziły na to zgodę;
  • ciągłe egzekwowanie przepisów, które opiera się na „zautomatyzowanych systemach wykrywania", uzupełnionych o reguły heurystyczne „łączące wiele sygnałów";
  • kampanie przeciwko oszustwom, dedykowane konsumentom i mające charakter edukacyjny;
  • współpraca z polskimi organami, w postaci „bezpośredniego i stałego kontaktu" z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości w celu wymiany informacji na temat wydarzeń czy procesów, dostępu NASK i Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego do dedykowanych kanałów eskalacji, a także reagowania na wnioski od służb co do danych użytkowników i usunięcia treści.
Reklama

Pojedyncze działanie nie wystarczy?

W przypadku kwestii weryfikacji reklam, Meta wskazała, że stosuje podejście „oparte na ocenie ryzyka” przy weryfikacji reklamodawców. Wiarygodni reklamodawcy mogą z kolei skorzystać z proaktywnej weryfikacji. W przypadku kategorii reklamowych z większym ryzykiem nadużyć (jak np. hazard, farmaceutyki, kwestie społeczne czy polityka), wymagania weryfikacyjne mają być „bardziej rygorystyczne”.

Firma nie wskazała konkretnych danych dotyczących usuniętych treści w przypadku Polski, tłumacząc się, że ramy sprawozdawcze nie wymagają rozbicia danych według wszystkich określonych filtrów. Zamiast tego, podano informacje z okresu od lipca do grudnia 2025 roku dla Unii Europejskiej: systemy miały podjąć 171,8 mln działań moderacyjnych, z czego 148,9 mln treści miano wykryć za pomocą środków automatycznych.

W podsumowaniu odpowiedzi właściciel Facebooka zauważył, że „nie ma jednego rozwiązania pozwalającego całkowicie wyeliminować oszukańcze reklamy”. Ma to być powód „wielopoziomowego i nieustannie ewoluującego” podejścia przedstawionego w wiadomości do wicepremiera Gawkowskiego.

Żadne pojedyncze działanie nie jest wystarczające samo w sobie, ale razem podnoszą one koszty działalności nieuczciwych podmiotów na każdym etapie – sprawiając, że wykorzystywanie naszych platform staje się coraz trudniejsze i mniej opłacalne. Chcemy również jasno powiedzieć: zagrożenie to ma z natury charakter ciągły – w miarę jak wzmacniamy nasze zabezpieczenia, podmioty stojące za tymi oszustwami dostosowują swoje taktyki i poszukują nowych sposobów na ich obejście. Dlatego nasze działania w tej kwestii nigdy się nie kończą.
odpowiedź Mety na list wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego

Pismo nie zostało podpisane przez kogokolwiek z kierownictwa; zamiast tego, w sygnaturze widnieje tylko „Meta Platforms Ireland Limited”. Nie znalazły się w nim również informacje o ujęciu specyfiki polskiego rynku i charakterystycznych schematów oszustw w ocenie ryzyka, czy średniego czasu od zgłoszenia do usunięcia reklamy.

Brzoska: Akt o usługach cyfrowych nie wystarczy

W swoim wpisie na X, Rafał Brzoska odniósł się także do słów Krzysztofa Gawkowskiego co do trwających prac nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, mającą wdrożyć zapisy DSA. Jego zdaniem, potrzebne jest realne pociągnięcie platform do odpowiedzialności za monetyzację oszustw, a nie szybkie usuwanie nielegalnych treści.

„Bezpieczeństwo w internecie nie może zależeć od tego, czy ktoś jest ministrem, celebrytą czy ma milion obserwujących. Taka sama ochrona należy się każdemu Polakowi” – podkreślił Brzoska.

Wicepremier zapowiedział z kolei we wpisie na X, że sprawa będzie miała ciąg dalszy.

”Korporacja nie wskazuje przekonujących i skutecznych metod, zapewniających ochronę użytkowników. (…) Obecnie trwa pogłębiona analiza w Ministerstwie Cyfryzacji i konkretne decyzje już wkrótce” – zaznaczył Gawkowski.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama