- WIADOMOŚCI
Zmiana w Microsoft Teams. Platforma sprawdzi, czy na pewno przyszedłeś do biura
Microsoft chce, by Teams nie tylko pokazywał, kto jest dostępny, ale także kto danego dnia pracuje z biura. Nowa funkcja w produktach amerykańskiej firmy ma automatycznie aktualizować lokalizację pracownika po połączeniu laptopa z firmową siecią Wi-Fi. Chodzi o ułatwienie organizacji pracy hybrydowej.
Autor. CyberDefence24/Canva
Microsoft chce uprościć jeden z codziennych elementów pracy hybrydowej: zapewnienie zespołom łatwej widoczności, kto danego dnia jest obecny w biurze. W tym celu firma wprowadza możliwość automatycznego meldowania obecności na podstawie połączenia z firmową siecią Wi-Fi.
Dostępna w Microsoft Teams i Microsoft Places funkcja wykorzystuje logikę ustalania obecności, która już istnieje w Microsoft 365, takich jak dostępność w kalendarzu czy obecność w aplikacji Teams. Automatyczna lokalizcja ma uzupełnić te metody.
Sama funkcja nie jest całkowicie nowym pomysłem. Microsoft stosuje już podobny mechanizm przy urządzeniach peryferyjnych, gdzie system uznaje obecność pracownika w biurze, gdy jego laptop zostaje podłączony do wcześniej skonfigurowanego sprzętu (np. monitora lub stacji dokującej).
Zobacz też

Teams pokaże, kto jest w biurze
W praktyce funkcja ma działać jako automatyczne „zameldowanie” pracownika w biurze. Gdy użytkownik, który zdecyduje się z niej korzystać, pojawi się w miejscu pracy i połączy laptopa ze skonfigurowaną firmową siecią Wi-Fi, Microsoft Places i Teams będą mogły zaktualizować jego lokalizację pracy na dany dzień.
Obecność w aplikacji Places, Teams i kalendarzu pomaga członkom zespołu zidentyfikować, kto aktualnie znajduje się w biurze, dzięki czemu można zjeść lunch lub napić się kawy, zarezerwować biurko w pobliżu zespołu lub przenieść spotkanie na spotkanie osobiste.
Komunikat Microsoft
Microsoft podkreśla jednocześnie, że nie chodzi o śledzenie dokładnej lokalizacji telefonu ani przemieszczania się pracownika po budynku. Funkcja ma opierać się na sygnale połączenia urządzenia z siecią, a nie na monitorowaniu trasy czy konkretnego miejsca pobytu. W praktyce oznacza to raczej informację „pracuje z biura” niż szczegółowe dane o tym, gdzie dokładnie znajduje się pracownik.
Microsoft podkreśla kontrolę po stronie pracownika
Funcja ma dzialac z poszanowaniem komfortu i praw pracownika. Dlatego też jej działanie ma opierać się na dwóch poziomach kontroli: po stronie organizacji i po stronie pracownika.
Najpierw firma decyduje, czy w ogóle udostępnić meldowanie przez Wi-Fi w swoim środowisku, a następnie wskazuje, w których biurach ma ono działać, konfigurując odpowiednie punkty dostępu sieciowego. Organizacja może też określić, czy pracownicy będą musieli samodzielnie włączyć funkcję, czy będzie ona domyślnie aktywna z możliwością rezygnacji.
Ostatecznie jednak to użytkownik (pracownik) ma zachować wpływ na działanie mechanizmu: może zmienić ustawienia, ręcznie ustawić lub nadpisać swoją lokalizację, a także zdecydować, czy informacja o jego obecności w biurze będzie widoczna dla innych.
Czy Wi-Fi zastąpi ewidencję czasu pracy?
Mimo że Microsoft podkreśla decyzyjność po stronie pracownika, funkcja zahacza o prywatność. Dlatego firma zwraca uwagę na konieczność transparentności organizacji przy jej wykorzystaniu i podkreśla opcjonalność z jej korzystania przez pracowników.
Organizacje powinny jasno komunikować, na czym polega zmiana, czego funkcja nie obejmuje i w jaki sposób użytkownicy mogą kontrolować swoje ustawienia.
W polskim prawie lista obecności nie jest obowiązkowa, ale pracodawca ma obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy pracownika. Wynika to z art. 149 § 1 Kodeksu pracy, zgodnie z którym ewidencja służy prawidłowemu ustaleniu wynagrodzenia i innych świadczeń. Dlatego też, pojawia się pytanie, czy w przyszłości takie rozwiązanie mogłoby zastąpić tradycyjne ewidencjonowanie czasu pracy.
Na ten moment, trudno założyć taki scenariusz. Meldowanie przez Wi-Fi informuje raczej o tym, że pracownik znajduje się w biurze, a nie o faktycznym czasie wykonywania pracy – Microsoft ma nie zapisywać historii i czasu lokalizacji pracowników.
Dodatkową barierą pozostają kwestie bezpieczeństwa danych, kontroli nad ich przetwarzaniem oraz coraz większa ostrożność firm i instytucji wobec uzależniania kluczowych procesów kadrowych od zewnętrznych, zagranicznych technologii.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].