Technologie

#CyberMagazyn: Inwazja to strzał w stopę. Wojna odbije się Rosji czkawką w dziedzinie AI

Fot. Пресс-служба Президента Российской Федерации/Wikimedia Commons/CC 4.0

W 2022 roku Rosja zamierzała rozszerzyć asortyment uzbrojenia i eksportowanego sprzętu, w tym nowoczesnych technologii oraz zwiększyć swoją obecność na światowym rynku. Dźwignią miały być rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji, w tym militarnej AI. Wydaje się jednak, że Putin sam sobie pokrzyżował plany, decydując się na inwazję na Ukrainę. 

Sztuczna inteligencja jest tą technologią, która skupia uwagę całych społeczności. Niezależnie od tego, o której branży mówimy – rozwiązania bazujące na AI fascynują ze względu na oferowane możliwości, ale również i zagrożenia. 

„Sztuczna inteligencja to przyszłość” – można usłyszeć z różnych stron. I trudno się z tym nie zgodzić. Dlatego też ogromne środki są przekazywane na rozwój tej technologii, aby człowiek mógł jak najszybciej w pełni korzystać z dobrodziejstw AI. 

Czytaj też

Czy tego chcemy, czy nie...

Każdy z nas o niej słyszał. U niektórych wywołuje entuzjazm, u innych lęk związany niejednokrotnie z futurystyczną wizją autonomicznych robotów, przejmujących kontrolę nad światem. Fakty są jednak takie – czy chcemy tego czy nie – sztuczna inteligencja już teraz zaczyna być wdrażana do naszego życia. 

Przykładem mogą być narzędzia bazujące na AI, które wspierają lekarzy w diagnozowaniu chorób, m.in. nowotworów czy koronawirusa. W czasie pandemii koreańscy specjaliści stworzyli rozwiązanie rozróżniające COVID-19 i bakteryjne zapalenie płuc na podstawie analizy zdjęć z tomografii komputerowej płuc. System ma ponad 98-procentową dokładność i można go wykorzystać także w innych chorobach.

Czytaj też

Wojny nie będą takie same?

Warto jednak zwrócić uwagę na dziedzinę, w której sztuczna inteligencja i jej rozwój ma szczególne znaczenie. 

„Sztuczna inteligencja może odmienić przyszłość działań wojennych” – wskazali w 2020 roku eksperci RAND Corporation w raporcie „Deterrence in the Age of Thinking Machines". Podkreślili w nim, że większe wykorzystanie bezzałogowych systemów na polu bitwy, przełom w komercyjnej sztucznej inteligencji oraz wzrost zainteresowania zastosowaniem AI w działaniach wojskowych sprawia, że innowacyjne rozwiązania z pewnością staną się podstawą prowadzenia przyszłych konfliktów. To oznacza, że dzięki technologii, wojny nie będą już takie same. 

Siły zbrojne wykorzystujące w pełni możliwości AI na polu bitwy będą miały przewagę nad wrogiem. Z tego właśnie względu sztuczna inteligencja jest obecnie jedną z kluczowych technologii, nad którą silnie pracują specjaliści, naukowcy, wojskowi itd. czołowych państw świata. 

Czytaj też

Nie tylko w labolatoriach

Pierwsze na myśl przychodzą Stany Zjednoczone. Pentagon realizuje inicjatywy (m.in. słynny projekt Maven), które mają zapewnić USA przewagę nad adwersarzami właśnie dzięki zdolnościom AI.  

To nie tylko prace badawcze w laboratoriach i na symulatorach, lecz testy w realnym świecie. Jeden z nich odbył się nad Morzem Bałtyckim. Dosłownie „nad”, ponieważ na początku ubiegłego roku Siły Powietrzne USA wykorzystały sztuczną inteligencję do przeprowadzenia uderzenia z powietrza

Innowacyjna technologia ma wspierać amerykańską koncepcję tzw. „łańcucha zabijania” poprzez m.in. szybkie i precyzyjne namierzanie celów i kierowanie ostrzału.

W trakcie manewrów sprawdzono również w praktyce możliwości, jakie dają rozwiązania chmurowe do usprawniania prowadzonych misji. „To bardzo ekscytujące móc patrzeć, jak ta technologia trafia w ręce żołnierzy” – mówił wówczas Preston C. Dunlap, główny architekt Sił Powietrznych i Kosmicznych USA. 

Oczywiście prace nad sztuczną inteligencją przeznaczoną dla armii prowadzone są również w innych krajach. Wystarczy wspomnieć o m.in. Chinach, Izraelu czy malutkiej Estonii. Biorąc jednak pod uwagę wojnę w Ukrainie, należy pochylić się nad Rosją, która także stawia na tę technologię, aby jej armia była „naczelną armią świata”. Wydaje się jednak, że skutki, jakie pociągnęła za sobą inwazja (m.in. sankcje, odpływ specjalistów) może pokrzyżować plany Kremla w globalnym wyścigu o wojskową AI. 

Czytaj też

Od ery radzieckiej, przez digitalizację, do intelektualizacji

Moskwa do tej pory przeznaczyła znaczące sumy na badania i rozwój sztucznej inteligencji, a eksperci oraz władze dyskutowali nad tym co zrobić, aby Rosja umocniła swoją pozycję w rywalizacji w dziedzinie AI. 

W 2020 roku Władimir Putin w podniosłych słowach wypowiadał się na temat zrobotyzowanych systemów bojowych, które zostały uwzględnione w Państwowym Programie Uzbrojenia. To potwierdzało, że Kreml wyraźnie skupia się na AI i możliwościach jej wykorzystania przez siły zbrojne. 

Z kolei w styczniu ubiegłego roku gen. Władimir Zarudnicki, szef Akademii Wojskowej Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji, stwierdził, że rozwój i użycie bezzałogowców i autonomicznych systemów wojskowych, „robotyzacja" działań i rozwój sztucznej inteligencji będą miały największy wpływ w perspektywie średnioterminowej na zdolności rosyjskiej armii. 

Równocześnie - w ramach resortu obrony - odbywały się dyskusje dotyczące nowoczesnych technologii i ich wpływu na siły zbrojne oraz układ sił na poziomie międzynarodowym. Aby być zaliczaną do czołówki, Rosja realizowała strategię odejścia od radzieckich rozwiązań na rzecz „intelektualizacji” (wdrożenie rozwiązań AI) do której można przejść poprzez „digitalizację” (informatyzację wojska).  

DefenseOne wskazuje, że poza wykorzystaniem przez Rosję bezzałogowców (UAV) do rozpoznania i wykrywania celów oraz prezentacji robota rozminującego teren (wszystkie działają zdalnie), nie ma żadnych jawnych dowodów na postępy Kremla w obszarze rozwijania AI. Oczywiście nie oznacza to, że działania nie są podejmowane – mogły np. zostać objęte klauzulą tajności. Niemniej jednak, temat został wyciszony w publicznych dyskusjach.

Czytaj też

Oswoić Rosjan

DefenseOne przypomina, że przez 2021 rok Kreml naciskał na prowadzenie cywilnych inicjatyw AI w całym kraju. Wśród nich można wymienić hackathony skierowane do różnych grup wiekowych, które miały na celu oswoić obywateli ze sztuczną inteligencją. 

Nie można również pominąć rosyjskiej technologii rozpoznawania twarzy. Do tej pory rozwijała się dynamicznie, a pewne narzędzia zostały już wdrożone w największych miastach, w tym w Moskwie. 

Co ciekawe, szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow pod koniec grudnia 2021 roku mówił o sukcesie swojego państwa w promowaniu etyki sztucznej inteligencji w UNESCO. Lokalne media opisywały, jak tamtejsi eksperci brali udział w opracowaniu zaleceń dotyczących etycznych aspektów AI. Mowa o krajowym kodeksie etycznym. 

Z kolei Rosyjska Rada Rozwoju Gospodarki Cyfrowej opowiedziała się za zakazem algorytmów sztucznej inteligencji, które dyskryminują ludzi. 

Czytaj też

Plany i zamiary

Gdy na najwyższych szczeblach odbywały się dyskusje, rosyjscy naukowcy i specjaliści nie próżnowali. Efektem ich wysiłków było m.in. stworzenie robota „Marker”, o którym głośno zrobiło się pod koniec ubiegłego roku. 

Wówczas agencja TASS poinformowała, że przedstawiciele Advanced Research Foundation (FPI) pracują nad autonomiczną platformą robotów, które np. same muszą omijać przeszkody czy też wchodzić ze sobą w interakcje.

Zgodnie z planami w 2022 roku Rosoboronexport, rosyjska agencja odpowiedzialna za eksport technologii wojskowej, ma rozszerzyć asortyment uzbrojenia i sprzętu eksportowanego oraz zwiększyć swoją obecności na światowym rynku. „Stawiamy na rozwój w zakresie bezzałogowych statków powietrznych i robotyki, produktów high-tech z elementami sztucznej inteligencji i precyzyjnie naprowadzanej amunicji” – mówił pod koniec ubiegłego roku dyrektor generalny Rosoboronexport Aleksander Michejew, cytowany przez TASS.

Czytaj też

Lecz wojna zmieniła wszystko

Decyzja o przeprowadzeniu ataku na Ukrainę pociągnęła za sobą konsekwencje, które dotykają wiele obszarów funkcjonowania państwa. Wynika to z m.in. sankcji, obejmujących rosyjski sektor przemysłowo-obronny, w tym dziedzinę badań i rozwoju zaawansowanych technologii wojskowych i AI.  Decyzje społeczności międzynarodowej mogą doprowadzić do np. odcięcia Rosji od importu półprzewodników i mikroprocesorów.

Pomimo silnego zaangażowania i wysiłków na rzecz rozwijania AI, Rosja pozostawała w tyle za innymi krajami (m.in. USA, Chiny). Za takim stanem rzeczy stał brak specjalistów i słabość venture capital. Rozwiązania powstałe w kraju Putina nie mogły skutecznie przebić się na zagranicznych rynkach, a ponadto wdrożenie stworzonych systemów i urządzeń wewnątrz kraju pozostawiało wiele do życzenia. Wciąż dominował import technologii. 

Na skutek inwazji na Ukrainę, problem ten się jeszcze pogłębi. Wiąże się to z dotkliwym opuszczeniem największych firm technologicznych Rosji i towarzyszącemu temu odpływowi specjalistów IT. Całość wzmacniana jest sankcjami, które w zauważalny sposób ograniczają Moskwie import istotnych komponentów. To wszystko przekłada się na skrępowanie prowadzonych badań i dalszego rozwijania sztucznej inteligencji, nie tylko w wojsku, ale także w sektorze cywilnym. 

Nie można zapominać również o zerwaniu międzynarodowej współpracy naukowej w zakresie AI między rosyjskimi uczelniami i instytucjami badawczymi a zagranicznymi organizacjami. Ma to znaczenie w odniesieniu do cywilnych prac nasz sztuczną inteligencją, ponieważ w przypadku wojskowych projektów są one realizowane niezależnie, w zamkniętym środowisku, które z reguły działa niejawnie. 

Czytaj też

Szansą Rosji jest... Rosja

Oczywiście powyższe kwestie nie oznaczają, że inicjatywy AI zostaną porzucone i Kreml zrezygnuje z dalszego stawiania na tę technologię. Jednak stanie się to dużo bardziej wymagające, wolniejsze, a przy tym – być może – mniej efektywne. 

Szansą są krajowe przedsiębiorstwa. Rosyjskie firmy zajmujące się branżą high-tech oraz inne podmioty publiczno-prywatne mogą próbować wypełnić lukę, która powstała po wycofaniu się zagranicznych koncernów z tego państwa. Rząd także wspiera przedsiębiorców dotacjami i wsparciem legislacyjnym, pytanie jednak, na ile wspomniane wysiłki okażą się „konkurencyjne” względem sankcji i innych utrudnień.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze