- WIADOMOŚCI
Centra danych ogrzeją Polskę?
Autor. CyberDefence24/Canva
Budowa i uruchamianie centrów danych może przynieść Polsce zmiany na rynku ciepłowniczym. Pojawił się pomysł, aby położone w miastach serwerownie stały się źródłem ciepła. Wyzwaniem staje się również zaopatrzenie centrów obliczeniowych w energię, co widać w krajach skandynawskich.
Pozycja centrów danych w rozwoju technologicznym stale rośnie. Dowodem na ich znaczenie jest fakt, że wymieniono je w Strategii Cyfryzacji Polski przyjętej na początku czerwca przez Radę Ministrów. Jak informowaliśmy, w obszarze „państwo” wskazano m.in. na rozwój chmur obliczeniowych i infrastruktury tego rodzaju.
Wykorzystać ciepło z centrów danych
Tymczasem, według Rzeczpospolitej, już teraz data center funkcjonujące w Polsce generują przeszło 200 MW mocy, co stanowi 1/3 możliwośći wszystkich instalacji w regionie. W ciągu następnych 4 lat, ma pojawić się wzrost o kolejne 300 MW.
Potencjał infrastruktury dostrzeżono nie tylko w tym, co przyniosą dla technologii i rozwoju, ale też… dla ciepłownictwa.
W Krajowym planie w dziedzinie energii i klimatu do 2030 r. z perspektywą do 2040 r., którego aktualizacja również została przyjęta w czerwcu, Ministerstwo Energii wskazało na możliwość wykorzystania ciepła generowanego przez centra danych w systemach ciepłowniczych.
Zdaniem ekspertów, może to pomóc w dekarbonizacji tych ostatnich. Cytowany przez Rzeczpospolitą dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych Piotr Kowalski wskazał, że szacowany potencjał odzysku ciepła odpadowego z data center ma wynieść 19 700 TJ.
Z kolei projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r. zawiera nieco konkretniejsze zapisy dotyczące uczynienia z centrów danych istotnych punktów dla sieci ciepłowniczych.
Mają one być stabilnym źródłem dla systemów ciepłowniczych, a lokalizacja w dużych miastach ma dawać możliwość wykorzystania ciepła jako dolnego źródła dla pomp zasilających miejskie sieci.
Ale co z zapotrzebowaniem na energię?
Potencjał ciepłowniczy stoi jednak obok problemu związanego z energetyką.
We wspomnianym planie resortu energii zauważono, że rozwój usług cyfrowych, AI czy rozwiązań opartych na danych zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną.
Z tym problemem zderzyła się już Dania: jak podawał publicysta Interii Andrzej Krajewski, kraj dysponuje 7 GW energii elektrycznej, podczas gdy rozbudowa tamtejszych data center wymaga 8,5 razy więcej.
Zmiany dotkną jednak nie tylko Kopenhagi. Współzałożyciel estońskiej Fermi Energia Kalev Kallemets przy okazji ogłoszenia projektu centrum danych w fińskim Seinajoki w swoim wpisie na X stwierdził, że proces rozwoju takiej infrastruktury – w samej Finlandii obejmujący ok. 6 GW mocy – „zmieni krajobraz energetyczny” w krajach bałtyckich oraz nordyckich.
With this about 600MW of DataCenters in Finland are in construction and ca 6GW in development pipeline. That will really change the energy landscape in Nordics/Baltics in few years. https://t.co/UgVuNvMhqN
— Kalev Kallemets 🇪🇪❤️🇺🇦 (@kallemets) July 14, 2026
Sytuacja na rynkach europejskich, zdaniem cytowanego przez Rzeczpospolitą raportu firmy Colliers, ma powodować przesunięcie inwestycji w centra obliczeniowe do Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski. Pytanie tylko czy nasz kraj jest na to energetycznie gotowy?



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].