- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Presja ataków i nowego prawa. Twój biznes potrzebuje prawdziwego SOC-a, a nie jego atrapy
Autor. CyberDefence24/Canva
Wciąż nie brakuje przedsiębiorców, którzy traktują cyberbezpieczeństwo jak polisę OC – ma być tanio, na papierze i z głowy. Jednak od 3 kwietnia bieżącego roku, kiedy oficjalnie weszła w życie nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), reguły gry uległy znaczącej zmianie. Cyfrowy spokój firm przestał być zmartwieniem działów IT, lecz stał się bezpośrednią, osobistą odpowiedzialnością członków zarządu. Oto dlaczego przedsiębiorstwa potrzebują SOC-ów.
Materiał sponsorowany
Wielu menedżerów wciąż żyje w przekonaniu, że w przypadku cyberbezpieczeństwa zakup drogich rozwiązań, firewalli, oprogramowania antywirusowego czy systemów zarządzania flotą mobilną (MDM) załatwia sprawę. To pułapka.
Same narzędzia bez odpowiedniego zespołu ludzkiego nie są wystarczająco skuteczne. Kluczowa jest synergia obu tych elementów, aby chronić organizację na możliwie maksymalnie wysokim poziomie.
Dla blisko 38 tysięcy podmiotów kluczowych i ważnych w Polsce oraz ich mniejszych partnerów właściwe staje się postawienie na Security Operations Center (SOC).
Dzięki niemu możliwe jest nie tylko realne zadbanie o cyberbezpieczeństwo organizacji, ale również spełnienie rygorystycznych wymogów i np. uniknięcie wielomilionowych kar. Ale uwaga: rynek zalały oferty tanich usług, które z prawdziwą ochroną nie mają nic wspólnego.
Efekt domina: kiedy mała firma nagle wpada w sidła NIS 2
Jedną z najważniejszych kwestii związanych z nowelizacją KSC (wdrażającej unijną dyrektywę NIS 2) jest podejście do łańcucha dostaw.
Przepisy wymuszają zmiany nie tylko w przypadku dużych, kluczowych podmiotów jak np. elektrowni, banków czy szpitali. Wymogi i mechanizmy opisane w nowym prawie dotykają też każdego, kto z nimi współpracuje.
Wyobraźmy sobie np. producenta uszczelek dostarczającego komponenty do przemysłu obronnego. Formalnie może nie podlegać przepisom, ale w praktyce będzie musiał wykazać odpowiedni poziom cyberbezpieczeństwa, aby utrzymać współpracę z kontrahentem.
Innym przykładem może być średniej wielkości firma logistyczna lub software house oferujący oprogramowanie kadrowe. Żadna z nich nie czuje się „infrastrukturą krytyczną”. Jednak w praktyce oba przedsiębiorstwa świadczą usługi dla kluczowego podmiotu, np. państwowego operatora sieci elektroenergetycznych lub strategicznego portu transportowego. A to niesie ze sobą poważne konsekwencje.
Weźmy pod uwagę taki możliwy scenariusz.
Jeden z operatorów kluczowych, realizując obowiązki wskazane w nowelizacji ustawy o KSC, wysyła do swoich podwykonawców twarde ultimatum: „Albo w ciągu 3 miesięcy udowodnicie, że posiadacie system zarządzania bezpieczeństwem informacji i ciągły monitoring incydentów 24/7/365, albo z dniem 1 października 2026 roku (termin zgłoszeń do systemu S46) rozwiązujemy kontrakt”.
I tak już się dzieje. Brak odpowiedniej dbałości o cyberbezpieczeństwo staje się barierą wejściową w przetargach. Jeśli firma nie spełnia wymogów opisanych w nowelizacji KSC, znacząco zmniejsza swoje szanse w postępowaniu, na czym zyskują konkurenci, którzy odrobili przysłowiową lekcję.
W praktyce widzimy, że cyberbezpieczeństwo stało się realną przewagą konkurencyjną.
„Wiele firm nie zdaje sobie z tego sprawy, że choć literalnie nie zostały objęte wymogami nowelizacji ustawy, to w praktyce, jeśli chcą np. współpracować z sektorem publicznym, muszą spełniać określone standardy. Bez tego nie wejdą do przetargu” – mówi nam Michał Greś, Dyrektor Działu Infrastruktury i Usług IT w Komputronik Biznes.
Zobacz też 
Jak spełnić wymogi i podnieść cyberbezpieczeństwo firmy?
Jeśli zatem przedsiębiorstwo zostało objęte przepisami bezpośrednio lub pośrednio, zegar już tyka. Do 3 października 2026 roku należy zarejestrować je w rządowym systemie teleinformatycznym S46. Konieczne jest podjęcie działań na rzecz rzeczywistego podniesienia poziomu cyberbezpieczeństwa i tu z pomocą przychodzi outsourcing usług SOC.
Cyberzagrożenia są różne i niezwykle szybko ewoluują, dlatego nie warto zwlekać. Cyfrowe środowisko zmienia się w sposób dynamiczny a pojawiające się wyzwania mogą pokonać tylko specjaliści wyposażeni w odpowiednie narzędzia.
Wyobraźmy sobie atak typu ransomware na firmę produkcyjną, w wyniku którego cyberprzestępcy szyfrują dyski.
W firmie bez SOC-a złośliwe oprogramowanie rozprzestrzenia się na całą sieć. Produkcja staje na dłuższy czas. Straty idą w miliony, a kontrahenci nakładają kary umowne za brak dostaw. Do tego dochodzą szkody wizerunkowe i osłabienie zaufania po stronie klientów.
W przypadku przedsiębiorstwa korzystającego z SOC-a systemy monitorujące wykrywają podejrzany ruch (np. modyfikację plików na jednym z komputerów). Analityk centrum lub automatyczny skrypt SOAR natychmiast odcina zainfekowane urządzenie lub segment sieci od reszty fabryki. Atak zostaje zduszony w zarodku. Produkcja działa dalej, dane są bezpieczne, a przestój trwa kilka minut, a nie dni lub tygodni. Do tego całość jest skrupulatnie udokumentowana.
Zobacz też 
SOC prosto z Polski
Rozważając wybór usługi, warto zwrócić uwagę na krajowe rozwiązania. Argumentów za postawieniem na lokalne podmioty jest wiele: od znajomości krajowych i unijnych regulacji (NIS 2, KSC), przez elastyczność i łatwiejsze dostosowywanie się do zmieniających się przepisów prawa, po rozwiązania powstałe z myślą o polskich realiach. Nie można też zapominać o współpracy z lokalnym ekosystemem bezpieczeństwa.
Przykładem może polski dostawca, jakim jest Komputronik Biznes, który gwarantuje tak cenną we współczesnym świecie suwerenność technologiczną.
Autor. Komputronik Biznes
Mówimy o firmie z polskim kapitałem, softem, zespołem ekspertów i serwerowniami ulokowanymi nad Wisłą, co oznacza, że dane klientów pozostają w kraju. Przedsiębiorstwo jest członkiem stowarzyszenia ISSA oraz PWCyber.
Opieramy się na polskim oprogramowaniu, dzięki czemu rozwiązania są dostosowane do polskich warunków a kontakt z producentem jest o wiele łatwiejszy i sprawniejszy.
Michał Greś, Dyrektor Działu Infrastruktury i Usług IT w Komputronik Biznes
Komputronik Biznes oferuje rozwiązania on-premise, co jest szczególnie ważne z perspektywy bezpieczeństwa. Firma jest w stanie dokładnie wskazać klientowi, gdzie przechowywane są jego krytyczne dane.
„Dane przechowywane są na serwerach w Polsce, w polskich Data Center, znajdują się pod naszą jutrysdykcją. Jeśli tylko klient zechce, możemy wskazać na konkretny dysk lub serwer, gdzie znajdują się jego logi” – wskazuje Michał Greś w rozmowie z naszym portalem.
Jeśli organizacja ma życzenie, żeby np. logi były składowane na jej sprzęcie (wirtualna maszyna, serwer itp.), nie ma żadnego problemu – Komputronik Biznes bierze to pod uwagę i oferuje świadczenie usług w oparciu o infrastrukturę zamawiającego.
Problemy polskich firm i instytucji. Drogi sprzęt to za mało
Komputronik Biznes współpracuje organizacjami z każdego sektora: od publicznego, przez produkcję i przemysł, po infrastrukturę krytyczną. To tylko potwierdza, że jego zespół zna się na rzeczy. A co najważniejsze niesie realne wsparcie w krytycznym momencie.
Wyobraźcie sobie sytuację, że wasza organizacja zostaje trafiona ransomwarem. Szukacie pomocy u jednej firmy i słyszycie: „My już nie pomożemy, jest za późno” albo „Nie znamy was i waszej infrastruktury, więc nie pomożemy”. Inna z kolei mówi: „Zrobimy wam audyt!”. Jeszcze inna: „wskażemy red flagi, ale wektorów ataku już nie znajdziemy”.
Podobnie było w przypadku jednej ze Spółek Skarbu Państwa. Posiadała najlepsze rynkowe zabezpieczenia, spełniające najwyższe standardy a i tak padła ofiarą cyberataku. Doszło do zaszyfrowania danych. Incydent rozlał się na całą infrastrukturę. Odłączono ją od sieci i firma stanęła.
Spółka zwróciła się o pomoc do Komputronik Biznes.
„Przyjechaliśmy na miejsce i okazało się, że cała infrastruktura postawiona jest na najdroższych rozwiązaniach na rynku. Niejeden admin marzy o takim sprzęcie u siebie. Ale co z tego, jak technologia była wykorzystywana w nieodpowiedni sposób” – mówi nam Michał Greś.
Często jest tak, że w organizacjach, zwłaszcza publicznych, nie brakuje sprzętu, ale właściwego podejścia do cyberbezpieczeństwa.
2-3 informatyków, którzy są od przysłowiowej wymiany tonera w drukarce dostaje najwyższej klasy rozwiązania, zainstalowane przez firmę wdrożeniową. Potem okazuje się, że np. przez lata nie zmieniano nawet haseł, bo ktoś się bał czegokolwiek dotykać, żeby nie zepsuć, a segmentacja sieci jest tylko w teorii.
W przypadku omawianego przypadku państwowej spółki zwykły wyciek hasła jednego z użytkowników doprowadził do całkowitego paraliżu.
„Ransomware siedział tam 3 miesiące aż w końcu odpalono go pewnego dnia o 5 rano. Nie było co zbierać” – podkreśla przedstawiciel Komputronik Biznes.
Jego zespołowi udało się znaleźć wektor ataku; dojść do tego, który użytkownik był za wszystko odpowiedzialny; ustalić, jakie zabezpieczenia zawiodły oraz ile danych wyciekło.
Nowoczesny SOC vs „Para-SOC”. Nie daj się oszukać
Wzrost popytu na usługi bezpieczeństwa sprawił, że na rynku pojawiło się mnóstwo podmiotów oferujących usługi „SOC-podobne” w podejrzanie niskich cenach. Dla przedsiębiorcy podpisanie takiej umowy to proszenie się o kłopoty.
Nowoczesny SOC zapewniający wysoką jakość ochrony działa w trybie 24/7/365. Nie tylko monitoruje firmowe środowisko, ale ma uprawnienia i narzędzia, by aktywnie reagować (np. zablokować konto użytkownika, odciąć ruch sieciowy z danego kraju, zabezpieczyć smartfon przez system MDM). Dostarcza pełną analitykę i bierze na siebie formalny ciężar współpracy z podmiotami krajowego systememu cyberbezpieczeństwa.
Mówiąc wprost: nowoczesny, prawdziwy SOC oferuje szereg usług, bo – jak sama nazwa wskazuje – to Centrum Operacji Bezpieczeństwa, a więc nie jednej, lecz wielu. Komputronik Biznes stawia właśnie na tę multioperacyjność, oferując nie tylko monitoring i reakcję na incydenty, ale również:
- zarządzanie podatnościami i testy bezpieczeństwa;
- ciągłość działania i odtwarzanie danych;
- audytowalność i zgodność;
- edukację i odporność organizacji.
Budowa własnego SOC to ogromne koszty związane z m.in. miesięcznymi zarobkami ekspertów (potrzeba minimum 7-8 specjalistów do rotacji w trybie całodobowym) oraz licencjami i rozwojem infrastruktury. Na takie wydatki mogą pozwolić sobie duzi gracze.
Dlatego dla średnich i małych przedsiębiorstw jedynym logicznym ekonomicznie rozwiązaniem jest model SOC-as-a-Service (SOC jako usługa). Outsourcing pozwala nie obciążać w takim stopniu budżetu, a równocześnie zbudować bezcenną cybertarczę oraz osiągnąć przysłowiowy „święty spokój” w kontekście zgodności z nowymi przepisami prawa.
Posiadając nasz pełny pakiet jesteśmy w stanie spełnić wszystkie wymagania postawione przed organizacjami przez przepisy nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
Michał Greś, Dyrektor Działu Infrastruktury i Usług IT w Komputronik Biznes
Cyberbezpieczeństwo w 2026 roku to nie jest już wydatek z kategorii IT, lecz fundamentalny element zarządzania ryzykiem operacyjnym każdej firmy w Polsce. Obowiązujące już przepisy weryfikują rynek – przetrwają ci, którzy postawią na realną odporność, a nie na papierowe deklaracje.






Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie