Reklama
  • WIADOMOŚCI

Walka z dziecięcą pornografią będzie trudniejsza? Wygasa unijne rozporządzenie

3 kwietnia wygasa rozporządzenie umożliwiające platformom dobrowolne wykrywanie i zgłaszanie materiałów z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. W niedawnym głosowaniu Parlament Europejski odrzucił nowelizację, która wydłużała obowiązywanie dokumentu o dwa lata. „Mam nadzieję, że fatalne w skutkach decyzje zostaną naprawione” – przekazał CyberDefence24 dr Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.

3 kwietnia wygasa rozporządzenie umożliwiające platformom dobrowolne zgłaszanie treści CSAM. Czy po tym terminie nie będą już mogły takich treści przekazywać do służb?
3 kwietnia wygasa rozporządzenie umożliwiające platformom dobrowolne zgłaszanie treści CSAM. Czy po tym terminie nie będą już mogły takich treści przekazywać do służb?
Autor. CyberDefence24/Canva

Gdy na początku stycznia Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny Akt o usługach cyfrowych do polskiego porządku prawnego, wiele krytycznych głosów wskazywało na brak możliwości ochrony dzieci w sieci.

Jak informowaliśmy wówczas na naszych łamach, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stwierdził wówczas, że głowa państwa „zostawia rodziny, dzieci, starszych obywateli samych w internecie”.

System zgłaszania treści? Nie istnieje

W tym czasie obowiązywało unijne rozporządzenie 2021/1232, które umożliwiało platformom dobrowolne wykrywanie i zgłaszanie materiałów z wykorzystywaniem seksualnym najmłodszych (CSAM).

Okres jego stosowania kończy się jednak w piątek, 3 kwietnia 2026 r.. Planowano znowelizować dokument, oddalając wspomniany termin jego wygaśnięcia o kolejne dwa lata, lecz został odrzucony w głosowaniu Parlamencie Europejskim.

Na problem, jaki powstanie po tym terminie, zwraca uwagę dr Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15. Jego zdaniem, odrzucenie nowelizacji jest efektem populistycznej narracji pod szyldem dobrowolności cyfrowej, który z wolnością ma nie mieć nic wspólnego.

„Krzywdzenie ludzi, w tym przemoc seksualna, jest zaprzeczeniem wolności i praw człowieka, szczególnie grup społecznie wrażliwych, w pierwszej kolejności dzieci i młodzieży. Jest to o tyle niespodziewane, że dobrowolne wykrywanie i raportowanie materiałów przestępczych, ukazujących seksualne wykorzystanie dziecka, działało dokładnie na tej samej podstawie prawnej” – wyjaśnił w wypowiedzi dla CyberDefence24.

Według jego słów, wydłużenie terminu miało dać czas na zbudowanie europejskiego systemu przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich w sieci. Założenia wskazywały, że miałby on opierać się na niezależnym Centrum Europejskim, które byłoby adresatem wszystkich zgłoszeń materiałów ze strony platform.

Musimy to wyraźnie powiedzieć: takiego systemu (zgłaszania treści – red.), zbliżonego do amerykańskiego, na dzisiaj nie ma. A skala produkcji tych materiałów, przemocy seksualnej w sieci rośnie w tempie niebotycznym. Do tego dochodzi ogromna dynamika wzrostu liczby materiałów wytworzonych z użyciem narzędzi AI.
Dr Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15
Reklama

Do wdrożenia rozwiązań potrzeba dialogu

Co natomiast oznacza samo wygaśnięcie dotychczasowego rozporządzenia?

Zdaniem dra Ciesiołkiewicza, jest to znak tolerancji dla używania i rozpowszechniania treści z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Jednocześnie zaś następuje toksyczna legitymizacja komunikatorów jako narzędzia zarówno do tych celów, jak również innych form przemocy.

„To właśnie powszechnie używane dzisiaj komunikatory, z racji ich szyfrowania i poczucia bezkarności są przez sprawców używane jak broń. Typowy model działania sprawcy w sieci, to wejście w relację na platformie społecznościowej lub w grze online, uwiarygodnienie się, a następnie przejście na komunikator szyfrowany i tam następuje faktyczne krzywdzenie, które przybierać może bardzo różne formy, włącznie z gwałtami” – wyjaśnił wiceprzewodniczący PKDP.

W walce z materiałami CSAM mogłaby pomóc specjalna regulacja. Umożliwiałaby rozważenie różnych metod wykrywania tego typu treści, włącznie ze stosowaną już metodą haszowania.

„Akceptowalne rozwiązania technologiczne są możliwe do ustalenia. Tylko do tego trzeba faktycznego otwartego dialogu i dyskusji między różnymi dyscyplinami, ekspertami IT, ale także nauk społecznych i kryminologami, a nie populistycznego krzyku o zamachu na prywatność, który jest krzykiem egoistycznym” – podkreślił Ciesiołkiewicz w rozmowie z CyberDefence24.

Mam wielką nadzieję, że te fatalne w skutkach decyzje zostaną naprawione. Dziękuję wszystkim posłankom i posłom, którzy wykazali się odpowiedzialnością i głosowali za derogacją. Liczę na to, że w PE, ale także na naszym krajowym podwórku, dojdzie do poważnej dyskusji o skali i wadze tego wielkiego problemu, jakim jest krzywdzenie w dzieci w cyberprzestrzeni i o rozwiązaniach technologicznych, społecznych i prawnych dla polityk publicznych.
dr Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany