- WIADOMOŚCI
Głos włoskiej premier zastrzeżony. Krok przeciwko deepfake'om
Autor. European Union, 1998 – 2026, Attribution, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=149769693
Giorgia Meloni zarejestrowała swój głos jako znak dźwiękowy w unijnym Urzędzie ds. Własności Intelektualnej. Podjęty przez premier Włoch krok wynika z chęci ochrony głosu przed nieuprawnionym sklonowaniem za pomocą sztucznej inteligencji. Do tej pory z tej możliwości korzystali piosenkarze czy aktorzy.
Według informacji opublikowanych w poniedziałek przez włoski dziennik „La Repubblica”, Giorgia Meloni miała zarejestrować w Urzędzie UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) nagranie swojej wypowiedzi z kampanii wyborczej. Chodzi konkretnie o słowa „Jestem Giorgia, jestem kobietą, jestem matką, jestem Włoszką, jestem chrześcijanką”.
Wierna kopia z kilkusekundowego nagrania
Premier Włoch nie chodzi jednak o zastrzeżenie praw autorskich, tylko o ochronę czterosekundowego nagrania przed nielegalnym wykorzystywaniem oraz klonowaniem przy pomocy narzędzi sztucznej inteligencji. Do tej pory jej słowa były wykorzystywane m.in. w piosenkach, memach czy we wpisach na portalach społecznościowych.
Według gazety, rejestracja nagrania w EUIPO czyni głos dźwiękowym znakiem towarowym. Chronione stają się zarówno barwa głosu, jak i jej modulacje oraz inne cechy, które pozwalają rozpoznać autora słów. Co ważne, w porównaniu z prawem autorskim samo przemówienie lub wypowiedź nie są chronione.
Podjęty przez Meloni krok nie powinien dziwić – obecnie dostępne narzędzia AI pozwalają na uzyskanie identycznego głosu na podstawie zaledwie kilkusekundowego nagrania. Klonowana jest nie tylko barwa, lecz także intonacja.
Klonowanie głosu może mieć poważne skutki
Szefowa włoskiego rządu nie jest pierwszą osobą, która zdecydowała się na rejestrację swojego głosu. Według „La Repubblica” przed Meloni swoje głosy zastrzegały osoby ze świata kultury. W tym gronie znaleźli się m.in. aktor Luca Ward czy piosenkarka Giusy Ferreri.
W odróżnieniu od innych osób publicznych, głos polityków takich jak Giorgia Meloni może posłużyć m.in. do wygenerowania nieprawdziwych wypowiedzi. Mowa o oświadczeniach, rozmowach telefonicznych czy jakichkolwiek innych nagraniach, które mogą wywrzeć istotny wpływ na społeczeństwo.
Włoska gazeta zaznaczyła, że o ile zarejestrowanie głosu nie powstrzyma nikogo przed sklonowaniem dźwięku, tak jego właściciel otrzymuje dodatkowe narzędzia do obrony. Zwłaszcza, jeżeli jest to premier kraju, w którego przypadku deepfake nie dotyka wyłącznie kwestii tożsamości osobistej.
/PAP/PM



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].