- WIADOMOŚCI
Szyfrowanie hasłem marketingowym? Pozew przeciwko WhatsApp
WhatsApp przechwytywał i mógł odczytywać wiadomości użytkowników – wynika z pozwu skierowanemu przeciwko Mecie. Do sądu federalnego w Kalifornii trafił dokument, według którego reklamowane przez firmę bezpieczeństwo korespondencji było w rzeczywistości fikcją i naruszeniem prywatności. Dostęp do wiadomości miały również posiadać podmioty trzecie.
Autor. Dimitri Karastelev/Unsplash
Szyfrowanie wiadomości jest postrzegane jako największy atut, jaki mogą posiadać komunikatory. Nie dziwi zatem, że pojawienie się propozycji przepisów mających uczynić je bezużytecznym spotyka się z dużym oporem ekspertów i użytkowników.
W 2025 roku głośno było o unijnej inicjatywie Chat Control 2.0; na naszych łamach informowaliśmy w październiku, że autorzy projektu postanowili się z niego ostatecznie wycofać.
Wiadomości odczytywane pomimo szyfrowania?
Okazuje się, że niektóre z komunikatorów reklamowanych jako bezpieczne, niekoniecznie mogą takie być. Jak podaje serwis Top Class Actions, do sądu federalnego w Kalifornii wpłynął pozew zbiorowy przeciwko przedsiębiorstwom Meta oraz Accenture. Dwójka powodów reprezentujących użytkowników twierdzi, że właściciel Facebooka miał przechwytywać, przechowywać, uzyskiwać dostęp oraz odczytywać wiadomości przesyłane przez użytkowników.
O całej sprawie mieli poinformować federalnych śledczych sygnaliści. Ich doniesienia mówiły o „szerokim dostępie do komunikacji, która miała być zaszyfrowana i niedostępna” w okresie od 5 kwietnia 2016 do dziś. Równolegle Meta deklarowała, że do wiadomości nikt nie ma dostępu – nawet WhatsApp.
„Potajemne przechwytywanie, odczytywanie, przechowywanie, uzyskiwanie dostępu i/lub przeglądanie przez WhatsApp wiadomości, co do których zapewniono powodów i członków grupy w podobnej sytuacji, że mają one charakter prywatny – w tym bez odpowiedniego poinformowania powodów i członków grupy – stanowi poważne naruszenie prywatności powodów” – napisano w pozwie cytowanym przez portal.
Naruszenie wielu praw. Będą odszkodowania?
Problemy z prywatnością nie ograniczyły się jednak wyłącznie do właścicieli. W dokumentach sądowych wskazano, że Meta udostępniła wiadomości swoim pracownikom, współpracownikom z Accenture, a także podmiotom trzecim.
„WhatsApp i Meta nie wymagają od użytkowników wyrażenia zgody na przechwytywanie, czytanie, przechowywanie, uzyskiwanie dostępu i/lub przeglądanie treści ich wiadomości wysyłanych za pośrednictwem platformy przez Metę, podwykonawców lub inne strony trzecie” – wskazano w pozwie.
Autorzy pozwu oskarżają firmy nie tylko o złamanie umów z użytkownikami. Miało również dojść do naruszenia Wiretapping and Electronic Surveillance Act obowiązującego w Pensylwanii, a także przepisów Kalifornii dotyczących:
- prywatności,
- oszustw,
- danych,
- fałszywych reklam,
- nieuczciwej konkurencji.
Powody domagają się rozprawy z udziałem przysięgłych, a także wypłaty odszkodowań wszystkim osobom, których wiadomości miały być odczytywane i udostępniane innym przez Metę.
Zobacz też



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?
Materiał sponsorowany