- WIADOMOŚCI
Marokańczycy inwigilowali premiera Hiszpanii. Przechwycili miliony plików
Autor. European Union, 1998 – 2026, Attribution, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=173162476
Miliony wiadomości, tysiące e-maili i zdjęć – hiszpański wywiad potwierdził, że za pośrednictwem Pegasusa inwigilowano premiera Pedro Sancheza. Łącznie wykradziono 2,7 gigabajta danych. Telefon szefa rządu został zainfekowany w 2021 roku; miała ją przeprowadzić marokańska agencja wywiadowcza.
Od ponad pięciu lat państwami europejskimi wstrząsają kolejne doniesienia o inwigilowaniu osób publicznych przy pomocy oprogramowania Pegasus. W Polsce afera wybuchła na jesieni 2021 roku po ujawnieniu stosowania spyware wobec Romana Giertycha, Krzysztofa Brejzy oraz prokurator Ewy Wrzosek.
Jak opisywaliśmy na naszych łamach, Senat powołał wówczas komisję śledczą, zaś jej sejmowy odpowiednik zaczął działać dopiero po wyborach parlamentarnych z 2023 roku. Ustalenia Fundacji Panoptykon wskazują, że pomimo medialności problemu „nie zmieniło się nic”.
Blisko 3 GB przechwyconych plików
Jednym z krajów europejskich dotkniętych problemem Pegasusa jest Hiszpania. Śledztwo w tej sprawie ponownie otwarto w kwietniu 2024 roku. Mówiono wówczas o inwigilacji premiera Pedro Sancheza za pomocą oprogramowania przygotowanego przez NSO Group.
Po dwóch i pół roku hiszpańska agencja wywiadowcza CNI potwierdziła zakres danych, które udało się przechwycić z urządzenia szefa rządu dzięki Pegasusowi. Według serwisu La Gaceta, sprawcom udało się pozyskać w sumie 2,7 GB plików. Wśród nich znalazło się 40 godzin nagrań audio, 100 tys. e-maili oraz 5 mln wiadomości. W ostatnim przypadku były to zarówno SMS-y, jak i treści z komunikatorów.
Maroko szpiegowało Pegasusem
Do infekcji sprzętu używanego przez premiera doszło w 2021 roku. Oprócz Sancheza, spyware znaleziono na telefonach minister obrony Margarity Robles, ministra spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaski oraz ministra rolnictwa, rybołówstwa i żywności Luisa Planasa. Miało do nich dojść podczas leczenia prezydenta Sahary Zachodniej Ibrahima Ghalego w Hiszpanii.
Inwigilacja premiera i ministrów nie była jednak prowadzona przez podmioty hiszpańskie. La Gaceta wskazuje, że za instalację oprogramowania ma odpowiadać marokański wywiad. Całą operacją kierował Mehdi Hijaouy, były zastępca szefa Głównej Dyrekcji ds. Badań i Dokumentacji (DGED), który uciekł z Maroka w 2024 roku. Pod jego kierownictwem, spyware wykorzystano także przeciwko prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi.
Sprawa szpiegowania członków rządu przez Marokańczyków ponownie stała się głośna po wydarzeniach w Ceucie. Według jednego ze świadków, kryzys w hiszpańskiej enklawie również został wywołany przez marokańską agencję DGED.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].