Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Od współpracy do sądu. Apple wytacza ciężkie działa przeciwko OpenAI

Apple oskarża OpenAI o nielegalne pozyskiwanie i wykorzystywanie poufnych informacji dotyczących projektowania, produkcji oraz rozwoju sprzętu
Apple oskarża OpenAI o nielegalne pozyskiwanie i wykorzystywanie poufnych informacji dotyczących projektowania, produkcji oraz rozwoju sprzętu
Autor. CyberDefence24/Canva

Apple pozwało OpenAI zarzucając mu bezprawne wykorzystywanie poufnej wiedzy zdobytej przy rozwoju sprzętu i technologii konsumenckich. Firma przekonuje, że nie chodzi o pojedyncze naruszenia, a szerszy schemat działań, który miał pomóc OpenAI szybciej wprowadzić na rynek własne urządzenia oparte na technologii sztucznej inteligencji.

Jeszcze niedawno Apple i OpenAI współpracowały przy integracji ChatGPT z ekosystemem iPhone’a. Dziś ich relacje znalazły się w zupełnie innym miejscu.

10 lipca Apple skierowało do sądu jeden z najpoważniejszych jak dotąd zarzutów wobec firmy Sama Altmana, twierdząc, że jej ekspansja na rynek urządzeń konsumenckich nie była wspierana przez własne doświadczenie, a poufną wiedzę wypracowywaną w Cupertino (siedziba Apple) przez dziesięciolecia.

OpenAI miało nielegalnie pozyskiwać poufne informacje dotyczące projektowania i produkcji sprzętu. W centrum pozwu znalazło się dwóch byłych pracowników koncernu z Cupertino. Zdaniem Apple, sprawa nie dotyczy pojedynczych incydentów, a szerokiego schematu obejmującego procesy rekrutacyjne, partnerów biznesowych i łańcuchy dostaw.

Jak zauważa agencja Reutera, spór nabiera szczególnego znaczenia w kontekście coraz większego zainteresowania OpenAI rynkiem fizycznych urządzeń konsumenckich.

Firma zaczęła rozwijać własne sprzęty, współpracując m.in. z Jonym Ive’em – byłym głównym projektantem Apple, którego studio i przedsięwzięcie (io Products) zostały powiązane z ambicjami stworzenia nowej generacji urządzeń wykorzystujących sztuczną inteligencję.

Reklama

41 stron zarzutów

Liczący 41 stron dokument przedstawia sprawę jako skoordynowany, instytucjonalny proceder, który miał objąć nie tylko pojedynczych inżynierów i menedżerów, a całe procesy rekrutacyjne OpenAI, współpracę z dostawcami i działania wspomnianej już spółki io Products. 

Pozwani korporacyjni, działając za pośrednictwem swoich pracowników lub partnerów, współpracowali jako jedno przedsięwzięcie, wykorzystując poufne informacje Apple do wspierania wejścia OpenAI na rynek sprzętu konsumenckiego.
treść pozwu Apple

Apple domaga się rozpatrzenia sprawy przez ławę przysięgłych, pozywając łącznie Chang Liu, Tanga Yew Tana, OpenAI Foundation, OpenAI Group PBC oraz io Products.

Apple w pozwie szeroko definiuje tajemnice handlowe, wskazując pięć rozbudowanych kategorii chronionych informacji: 

  • projektowanie i inżynierię sprzętu
  • procesy produkcyjne i wzornictwo przemysłowe
  • technologie komponentów
  • metody testowania i walidacji
  • wiedzę dotyczącą globalnego łańcucha dostaw i relacji z partnerami.

Firma za szczególnie cenną uważa też tak zwaną „negatywną wiedzę” inżynieryjną, czyli informacje o rozwiązaniach, które przedsiębiorstwo już przetestowało, ale odrzuciło lub zmodyfikowało. Przewaga Apple ma bowiem nie wynikać jedynie z posiadanych projektów, ale z dziesięcioleci zgromadzonych doświadczeń.

Proces rekrutacyjny

Jednym z najpoważniejszych zarzutów jest to, że OpenAI miało wykorzystywać proces rekrutacji do pozyskiwania informacji z Apple.

W pozwie opisano „Technical Deep Dive” – praktykę przygotowywania przez kandydatów prezentacji w których szczegółowo mieli omawiać swoją dotychczasową pracę.

Według dokumentu, w jednym przypadku pracownik Apple na kilka godzin przed rozmową z OpenAI miał wykonywać zrzuty ekranu i pobierać materiały związane z wysoce poufnym projektem, po czym podczas rozmowy kwalifikacyjnej miał odpowiadać na pytania dotyczące przedsięwzięcia. 

Osoby przechodzące do OpenAI miały być też instruowane, by nie ujawniać Apple nazwy swojego przyszłego pracodawcy. Przy rezygnacji z pracy w firmie, pracownikom odradzano również podpisywania dodatkowych dokumentów, a gdyby musieli, mieli niezwłocznie poinformować o tym OpenAI. 

Firma zwraca też uwagę na skalę odpływu swoich byłych pracowników. Według pozwu, firma Sama Altmana zatrudnia już ponad 400 osób, które wcześniej pracowały dla Apple.

Reklama

Byli pracownicy Apple

Dwóch pracowników zostało wymienionych w pozwie z imienia i nazwiska.

Pierwszy z oskarżonych – Tang Yew Tan – pracował w Apple przez około 24 lata. Był związany z rozwojem urządzeń i technologii sprzętowych. Po opuszczeniu firmy zaangażował się w projekt powiązany z działalnością sprzętową OpenAI.

Według Apple, miał przed odejściem przesyłać sobie poufne materiały dotyczące m.in. dostawców, a później zachęcać także kandydatów przechodzących z Apple do OpenAI, by przynosili na rozmowy kwalifikacyjne fizyczne komponenty i materiały projektowe należące do byłego pracodawcy.

Drugim z byłych pracowników wymienionych w pozwie jest Chang Liu. Apple twierdzi, że po przejściu do OpenAI miał nadal uzyskiwać dostęp do wewnętrznych systemów firmy i pobierać poufne pliki dotyczące rozwoju sprzętu.

Koncern zarzuca również, że do zdobywania kolejnych informacji mogły być wykorzystywane kontakty z osobami wciąż zatrudnionymi w Apple.

„Alter ego OpenAI”

Apple twierdzi, że io Products nie powinno być postrzegane jako całkowicie niezależny podmiot, a „alter ego OpenAI”. Obie organizacje podają ten sam główny adres. OpenAI miało też kontrolować codzienne decyzje io dotyczące zatrudnienia, rozmów kwalifikacyjnych, wyboru dostawców i projektowania sprzętu. 

Według Apple, oddzielne traktowanie przedsiębiorstw mogłoby ułatwić przeniesienie działalności do kolejnej struktury korporacyjnej.

Firma rozwija ten wątek w pozwie, zarzucając obu podmiotom, że „nie poprzestały na pozyskiwaniu tajemnic handlowych i poufnych informacji Apple za pośrednictwem obecnych i byłych pracowników”, lecz miały bezpośrednio zwracać się do partnerów koncernu, wykorzystując przy tym znajomość wewnętrznej terminologii, technologii oraz relacji biznesowych.

Konkretny przykład dotyczył partnera specjalizującego się w procesach wzornictwa przemysłowego i obróbki metalu. Apple twierdzi, że ten został wprowadzony w błąd – sądził, że OpenAI posiada zgodę Apple na wykorzystanie tej technologii.

Reklama

Czego Apple się domaga?

Apple twierdzi także, że zanim skierowało sprawę do sądu, próbowało poruszyć problem bezpośrednio z OpenAI.

Jak wskazano w pozwie, już w lutym 2026 roku firma wysłała do OpenAI pismo, w którym wyraziła obawy o przenikanie poufnych informacji. Miało wtedy poprosić o informacje o zabezpieczeniach, przeprowadzenie dochodzenia i usunięcie ewentualnych nieprawidłowości. Według wersji przedstawionej w pozwie, OpenAI nie odpowiedziało na to wystąpienie.

Apple w pozwie nie wskazuje konkretnej kwoty odszkodowania. Domaga się natomiast szerokiego zestawu środków prawnych: zakazu dalszego posiadania, używania lub ujawniania swoich tajemnic handlowych, nakazu zwrotu wszystkich należących do firmy materiałów oraz zabezpieczenia dowodów, tak aby pozwani nie mogli usuwać ani modyfikować e-maili, dokumentów elektronicznych, metadanych czy katalogów związanych ze sprawą.

Firma żąda również odszkodowania za poniesione straty, zwrotu korzyści uzyskanych dzięki domniemanemu bezpodstawnemu wzbogaceniu, a alternatywnie – rozsądnej opłaty licencyjnej za wykorzystanie tajemnic handlowych.

Ponadto, Apple chce uzyskać dodatkowe odszkodowanie o charakterze represyjnym ze względu na zarzucane umyślne i złośliwe działania, a także odsetki, zwrot kosztów procesu i wynagrodzenia prawników.

Komercyjna umowa dotycząca integracji ChatGPT z Apple Intelligence nie jest przedmiotem tego postępowania. Apple oddziela więc istniejącą współpracę w obszarze oprogramowania od zarzutów dotyczących sprzętu i wykorzystywania tajemnic handlowych.

OpenAI zaprzecza

Cały pozew został napisany ostrym językiem jak na dokument procesowy. Apple nie przedstawia w nim zarzucanych wydarzeń jako serii odizolowanych incydentów, ale jako systemowy problem obejmujący różne szczeble OpenAI.

Należy jednak podkreślić, że dokument przedstawia stanowisko jednej strony sporu. Opisane w nim twierdzenia są zarzutami Apple – na obecnym etapie nie oznaczają, że zostały potwierdzone przez sąd.

OpenAI nie opublikowało dotąd oficjalnego stanowiska w odpowiedzi na zarzuty Apple. Firma ograniczyła się do krótkiego komentarza cytowanego przez agencję Reutera:

„Nie interesują nas tajemnice handlowe innych firm (…) Wciąż koncentrujemy się na tworzeniu innowacyjnych technologii, które dają ludziom na całym świecie nowe możliwości”.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama