- WIADOMOŚCI
„Skradzione zwycięstwo”. Cyberatak po mundialowym meczu Argentyny
Autor. CyberDefence24/Canva
Nieuznany gol, kontrowersyjne decyzje sędziów i polityczny spór wokół Palestyny przerodziły się w konflikt, który wykroczył daleko poza boisko. Po przegranej Egiptu cyberprzestępcy mieli uzyskać dostęp do konta Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej i rozesłać dziennikarzom wiadomości oskarżające FIFA o niesprawiedliwość. Ich przekaz był jednoznaczny: skoro nie ma sprawiedliwości na boisku, nie będzie też spokoju w sieci.
Mistrzostwa świata w piłce nożnej mimo że nie wstrzymują wojen, to mają łączyć ponad politycznymi i narodowymi podziałami. W końcu na kilka tygodni mundial skupia uwagę niemal całego świata – związane z nim transmisje wideo dotychczas osiągnęły 20 miliardów wyświetleń.
Każda decyzja sędziego, każdy gol i każda kontrowersja mogą więc w jednej chwili stać się globalnym tematem, a emocje często nie kończą się wraz z ostatnim gwizdkiem.
Na naszych łamach opisywaliśmy lukę w systemach FIFA, która w skrajnym scenariuszu umożliwiała podmienienie obrazu trafiającego do nadawców na całym świecie. Tym razem historia zaczęła się jednak od nieuznanego gola, a nie błędu w zabezpieczeniach.
Historia cyberataku na Argentyńską Federację Piłkarską (AFA), to historia o tym, jak kontrowersyjna decyzja sędziowska doprowadziła do odwetu w cyberprzestrzeni.
Nieuznany gol i zarzuty o faworyzowanie Argentyny
Wszystko zaczęło się we wtorek, 7 lipca, kiedy w Atlancie Egipt rozgrywał mecz 1/8 finału z broniącą tytułu Argentyną.
Drużyna z Afryki w pewnym momencie prowadziła już 2:0. Mogło być nawet więcej, ale ostatecznie nie uznano jej trzeciego gola. Sędziowie nie zdecydowali się też na użycie VAR-u po sytuacji, w której Mohamed Salah (egipski napastnik) miał być faulowany w polu karnym.
Krytycy wskazywali także na inne przewinienia argentyńskich zawodników, które pozostawały bez odpowiedniej reakcji arbitra. Ostatecznie Argentyna wygrała 3:2, strzelając trzy gole w ciągu ostatnich 13 minut gry.
Selekcjoner Egiptu Hossam Hassan zasugerował, że FIFA mogła preferować awans broniącej tytułu Argentyny i jej największej gwiazdy, Lionela Messiego. Stwierdził, że „nigdy więcej nie obejrzy Mistrzostw Świata, bo w tych rozgrywkach nie ma sprawiedliwości”. Dzień później Egipski Związek Piłki Nożnej złożył oficjalną skargę.
Drugą, znacznie bardziej złożoną warstwę kontrowersji stanowił kontekst polityczny związany z Palestyną.
Po zwycięstwie Egiptu w fazie pucharowej Hassan pojawił się na boisku z palestyńską flagą, zadedykował wygraną Palestyńczykom, a przed meczem z Argentyną publicznie mówił o ich cierpieniu.
Wśród kibiców również wtedy doszło do symbolicznej konfrontacji: część argentyńskich fanów prezentowała flagę Izraela, podczas gdy egipscy kibice odpowiadali flagą Palestyny.
W rezultacie decyzje sędziowskie zaczęły być przez wielu postrzegane w szerszym kontekście politycznym, a nie tylko przez pryzmat „sportowej” faworyzacji Argentyny (na co nie ma jednoznacznych dowodów).
Wielu sympatyków sprawy palestyńskiej postrzega tę sytuację jako część większego problemu nierównego traktowania słabszych przez FIFA.
Cyberatak
10 lipca Argentyńska Federacja Piłkarska (AFA) wszczęła dochodzenie w sprawie możliwego cyberataku. Z konta federacji wysłano do dziennikarzy serię nieautoryzowanych e-maili o temacie „System Zhakowany: Niesprawiedliwa Decyzja”.
Bezpieczeństwo to iluzja, podobnie jak uczciwość tego meczu.
Treść maila wysłanego do dziennikarzy
Tak zaczynała się wiadomość, w której nadawcy domagali się sprawiedliwości dla Egiptu i jego selekcjonera Hossama Hassana. Jedna z nich trafiła do dziennikarza „The Athletic”, który opublikował jej treść.
Autor. The Athletic - https://www.nytimes.com/athletic/7437469/2026/07/10/argentina-hack-world-cup-egypt/
W rozesłanych wiadomościach zwycięstwo Argentyny określono jako „skradzione”, a samo spotkanie jako „90 minut niesprawiedliwego sędziowania”.
Według treści maila, Hossam Hassan miał stać się celem z powodu swojego publicznego poparcia dla Palestyny, które wielokrotnie wyrażał podczas tego mundialu.
Wiadomość zakończono ostrzeżeniem.
Jeśli na boisku nie ma sprawiedliwości, nie oczekujcie spokoju w swoich sieciach.
Treść maila wysłanego do dziennikarzy
Atak ma być trwałym wyrazem sprzeciwu, co może sugerować, że grupa nie poprzestanie na tym jednym incydencie.
AFA przyznała, że mogło dojść do nieautoryzowanego dostępu do jej konta, zapowiedziała przeprowadzenie kontroli wspólnie z działem IT i poprosiła odbiorców o ignorowanie podejrzanych wiadomości. Federacja ma również ustalić źródło oraz skalę incydentu, a także wdrożyć odpowiednie zabezpieczenia.
W piątek, 10 lipca, rzecznik AFA poinformował „The Athletic”, że sytuacja została już rozwiązana i federacja nie ma w tej sprawie nic więcej do dodania.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].