Technologie

Tak Ukraina wyobraża sobie cyfrowy rozwój po wojnie. Państwo ma działać jak firma IT

Fot. prezentacja podczas International Diia Summit

Podczas International Diia Summit Ukraina prezentowała model cyfryzacji swojego kraju przed wojną, pokazała jakie rozwiązania wprowadziła w aplikacji Diia w czasie konfliktu oraz zaprezentowała wizję cyfrowego państwa w 2030 roku. Rząd ma działać jak firma IT. Efektywnie i bez zbędnej biurokracji.

Wydarzenie zgromadziło ministrów i polityków odpowiedzialnych za cyfryzację z państw, które wspierają Ukrainę w wojnie. Wśród nich był m.in. Janusz Cieszyński, sekretarz stanu ds. cyfryzacji w KPRM i pełnomocnik ds. cyberbezpieczeństwa, ale także przedstawiciele np. Szwecji, Czech, Szwajcarii, Słowenii, Litwy czy Łotwy.

Prezentacja Mychajło Fedorowa, wicepremiera oraz ministra ds. transformacji cyfrowej Ukrainy, przedstawiła przemianę państwa w oparciu o cyfryzację usług obywateli (zakładała to już kampania prezydencka Wołodymyra Zełenskiego w 2019 roku) przed wojną; w czasie wojny oraz plany sięgające 2030 roku, które zakładają, że aplikacja Diia już teraz określana jest jako „cyfrowe serce Ukrainy”, a jak stwierdził Fedorow – „Diia będzie lepsza niż Netflix”.

Pięć kierunków cyfrowego rozwoju Ukrainy

Ukraina wskazała na kierunki rozwoju na które będzie stawiała w kolejnych latach:

  • transformacja infrastruktury internetowej: rozwój sieci komórkowej, tworzenie infrastruktury satelitarnej;
  • transformacja procesu zarządzania: nowa polityka przechowywania i wymiany danych, radykalne uproszczenie usług publicznych, transformacja systemu podatkowego i prawnego, rozwój NeoBanku, rozwój usług międzynarodowych w Diia;
  • gospodarka cyfrowa: Ukraina stanie się państwem zorientowanym na produkt, nowe uwarunkowania prawno-podatkowe, cyfrowa transformacja kluczowych sektorów gospodarki;
  • innowacyjne technologie bezpieczeństwa; polityka cyberbezpieczeństwa, rozwój technologii wojskowych w obronności, tworzenie ekosystemu militarno-technologicznego, wizja bezpieczeństwa informacji;
  • nowe modele edukacyjne, koncepcja nowego rozwoju społeczeństwa - wprowadzenie „klas cyfrowych”, rozwój edukacji pozaformalnej.

Mychajło Fedorow zadeklarował, że „ukrański cyfrowy rząd będzie działał jak firma IT pod względem efektywności procesu decyzyjnego”.

Czytaj też

Cyfrowa Ukraina 2030

Koncepcja „Cyfrowej Ukrainy 2030” zakłada walkę z biurokracją, państwo cyfrowe – bez papierologii; bez gotówki (dostęp do cyfrowych walut i płatności bezgotówkowych); prywatyzację – biznes częściowo ma zarządzać procesami i współpracować z administracją; „najszybsze usługi na świecie”; najbardziej rozwinięty system ochrony terytorialnej, partnerstwo publiczno-prywatne, nowy model przemysłu.

„Oczywistą częścią cyfrowego państwa jest podpisywanie dokumentów i otwieranie rachunków bankowych online. Diia. Podpis cyfrowy to rewolucyjna usługa. Generuje się w zasadzie w mgnieniu oka. Po pierwsze - mrugnij; wtedy twoje dane biometryczne są kojarzone z danymi z Rejestru Demograficznego” - podał Mychajło Fedorow.

Określono także, że Ukraina ma być „Izraelem Europy”. Rząd określił kluczowe dla siebie obszary: elastyczne zarządzanie, najlepszy system podatkowy na świecie, partnerstwo publiczno-prywatne i outsourcing; zaawansowany system bezpieczeństwa w oparciu o technologię.

Janusz Cieszyński, sekretarz stanu ds. cyfryzacji w KPRM zadeklarował, że Ukraina „zawsze może na nas (Polskę - red.) liczyć” i „że są pod wrażeniem tego, co robi ukraiński rząd”. Zażartował, że „dobrze jest mieć bliskie relacje z rządem, który będzie tworzył najlepszy kraj w 2030 roku”.

Technologia pomagała przed wojną, pomaga w czasie wojny

Wizja cyfrowego państwa była już wdrażana przed wojną, a deklaracje z kampanii Zełeńskiego były stopniowo implementowane jako usługi dla obywateli, którzy mogą załatwiać wiele spraw za pośrednictwem aplikacji w swoim telefonie.

Mowa o aplikacji Diia, która stała się cyfrowym sercem Ukrainy – sprawdziła się przed wojną, zdaje test w jej trakcie. Obecnie korzysta z niej już 18,5 mln Ukraińców. Za pośrednictwem apki mogą dokonywać płatności, oglądać telewizję i słuchać radia, a nawet śledzić ruchy rosyjskich wojsk. Więcej na temat jej nowych funkcjonalności piszemy w poniższym tekście.

Czytaj też

W czasie wojny tamtejszy rząd stworzył także ukraińską armię IT (Ukraine IT Army), która składa się z ochotników, mających wspierać działania m.in. polegające na walce z rosyjską dezinformacją czy związane z hakowaniem rosyjskich stron: rządowych, spółek państwowych czy prokremlowskich mediów.

Jak podał Fedorow, wolontariuszy – haktywistów jest już ponad 270 tysięcy. Nie wolno też zapominać, że po stronie Ukrainy opowiedziały się takie grupy, jak na przykład najpopularniejsi – Anonymous. Jednak nie wszyscy sprzyjają zachodniej cywilizacji, ukraiński wicepremier poinformował, że są atakowani przez w sumie sześć grup hakerskich.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy, Ministerstwo Rozwoju i Technologii Polski, Polska Agencja Inwestycji i Handlu wraz z partnerem komercyjnym - firmą MasterCard ogłosili uruchomienie w Warszawie hubu dla wsparcia biznesu - Diia Business, podczas konferencji, na której byliśmy także obecni.

Czytaj też

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także