Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Afera wokół reklam na Facebooku. Kondracki: system jest dziurawy

Problemem Mety jest dziurawy system reklamowy - twierdzi Sebastian Kondracki. Założyciel SpeakLeash zaznaczył, że walka z Metą nie ogranicza się tylko do Rafała Brzoski.
Problemem Mety jest dziurawy system reklamowy - twierdzi Sebastian Kondracki. Założyciel SpeakLeash zaznaczył, że walka z Metą nie ogranicza się tylko do Rafała Brzoski.
Autor. Brett Jordan/Unsplash

Czy wiecie, jakie reklamy emitujecie? – pyta Metę Sebastian Kondracki. Kontrowersje wokół oszukańczych materiałów z wizerunkiem znanych osób skłoniły założyciela SpeakLeash do zwrócenia uwagi na reklamy aplikacji do rozbierania osób za pomocą AI, podczas gdy firma oficjalnie zabrania promocji treści tego rodzaju. Zdaniem Kondrackiego, problem leży po stronie systemu, który umożliwia funkcjonowanie takich rozwiązań.

Od kilku dni atmosfera wokół działań Mety w Polsce nie jest najlepsza. Po znalezieniu kolejnych fałszywych reklam ze swoim wizerunkiem, Rafał Brzoska skrytykował w mediach społecznościowych amerykańską firmę, oskarżając ją o „brak działań” i „współudział w przestępstwie”, o czym informowaliśmy na naszych łamach.

W odpowiedzi właściciel Facebooka wydał oświadczenie. Według zawartych w nim informacji, na serwisach należących do Mety w 2025 roku wykryto i usunięto ponad 159 mln oszukańczych reklam na całym świecie, a także na współpracę m.in. z CSIRT KNF. Zdaniem Brzoski, firma rozmyła w ten sposób swoją odpowiedzialność.

System reklamowy jest dziurawy

Dyskusja o postępowaniu Mety zatacza jednak coraz szersze kręgi. W swoim wpisie na LinkedIn do sprawy odniósł się również Sebastian Kondracki, założyciel SpeakLeash. Zwrócił uwagę, że konflikt z amerykańską korporacją nie obejmuje tylko Brzoski, lecz także „każdą polską rodzinę”.

Nie chodzi bowiem wyłącznie o oszukańcze reklamy – problemem ma być nieszczelny system reklamowy Mety. Dowodem jest wyświetlenie Kondrackiemu przez wspomniany system materiału promującego aplikację do rozbierania osób na zdjęciach – czyli tworzenia deepnude. Zdaniem eksperta w zakresie AI, osoba przedstawiona w reklamie była nastoletnia.

„Jeden z najbardziej obrzydliwych use-case’ów AI, czyli możliwość stworzenia fałszywej nagości koleżanki czy uczennicy bez jej zgody, jest prezentowany jako funkcja produktu w płatnej reklamie” – podkreślił Kondracki. Wskazał przy tym, że materiał został zaakceptowany przez system reklamowy.

Reklama

Narzędzia są, ale reklamy przechodzą

Co istotne, według oficjalnej polityki Mety, reklamowanie aplikacji tego rodzaju na jej platformach jest zabronione. Nie był to jednak pojedynczy przypadek – zatrzymanie się na chwilę przy reklamie w celu zebrania dowodów spowodowało, że algorytm Facebooka zaczął pokazywać założycielowi SpeakLeash znacznie więcej materiałów tego typu.

„Problemem nie jest pojedynczy deepfake. Problemem jest system, który pozwala taki produkt stworzyć, reklamować, wypromować i algorytmicznie dostarczyć ludziom, których może zainteresować” – dodał Sebastian Kondracki w swoim wpisie na LinkedIn. Dodał, że wrzucenie „najprostszego screena” bez nagości do AI w celu dodania prostego napisu było blokowane jako „nieodpowiednie treści”. Ma to stanowić dowód na to, że odpowiednie narzędzia istnieją.

Inną kwestią jest to, w jaki sposób możliwe jest szybkie przygotowanie materiału deepnude – i reklama to przedstawia. Według założyciela SpeakLeash, pokazuje to, jak wielka jest odpowiedzialność dostawców AI i platform reklamowych.

Jako przykład sytuacji, Kondracki podał stworzenie przez ucznia takiego materiału z udziałem jego koleżanki. Problem w tym, że takie incydenty miały już w Polsce miejsce – na naszym portalu informowaliśmy o sprawach z podwarszawskiej podstawówki czy krakowskiego liceum. Zastępczyni Prezesa UODO w rozmowie z naszą redakcją przyznała z kolei, że podobnych nie-medialnych historii może być znacznie więcej.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama