- WIADOMOŚCI
Meta ponownie przed sądem. Facebook uzależniał dzieci?
Autor. Timothy Hales Bennett on Unsplash
Meta zaprzecza, jakoby celowo chciała uzależnić najmłodszych od Facebooka oraz Instagrama. Według kilkunastu stanów USA, tego rodzaju działania firmy miały z jednej strony zwiększyć zyski, zaś z drugiej – przyczynić się do wzrostu niepokojów, rozwoju depresji i samobójstw wśród dzieci. Proces w tej sprawie ruszył we wtorek przed sądem federalnym w Oakland; w przypadku winy po stronie Mety, możliwe są spore zmiany na jej serwisach społecznościowych.
Druga połowa sierpnia nie kształtuje się najlepiej dla Mety. W Polsce firma po raz kolejny znalazła się w ogniu krytyki po wpisach Rafała Brzoski; jak informowaliśmy na naszych łamach, prezes InPostu w ostrych słowach skrytykował polski zarząd spółki za brak działań przeciwko oszukańczym reklamom wykorzystującym wizerunek milionera oraz innych osób publicznych. Do sprawy odniósł się wicepremier Krzysztof Gawkowski – podczas gdy w ciele doradczym ministra cyfryzacji zasiada jeden z pracowników Mety.
Stany stawiają oskarżenia wobec Mety
Właściciel jednej z największych platform społecznościowych mierzy się również z procesami sądowymi za oceanem. Jak informuje Reuters, przed sądem federalnym w Oakland w Kalifornii rozpoczął się proces wytoczony przedsiębiorstwu przez 29 amerykańskich stanów. Oskarżyły one Metę o celowe działania, które miały na celu uzależnienie najmłodszych użytkowników od Facebooka oraz Instagrama.
Zdaniem przedstawicieli stanów Kalifornia, Kolorado, Kentucky oraz New Jersey, uzależnienie od platform miało doprowadzić dzieci do wzrostu niepokojów, rozwoju depresji, a nawet samobójstw. Meta miała również przedstawiać użytkownikom mylące informacje co do poziomu bezpieczeństwa serwisów społecznościowych, a także niewłaściwie gromadzić i wykorzystywać dane osobowe najmłodszych.
Według zastępczyni prokuratora generalnego Kalifornii Megan O’Neill, model firmy opiera się na „złapaniu” użytkowników, utrzymaniu ich jak najdłużej na platformie, zebraniu ich danych, i w końcu – „ukrycia prawdy przed opinią publiczną”.
„Zadziałało to znakomicie w przypadku dzieci. Meta potrzebowała zarówno dzieci, jak i zapewnienia ich opiekunów, że są one bezpieczne” – podkreśliła podczas pierwszej rozprawy.
„Nie ma dowodów" na związek między zjawiskami?
Meta zdecydowanie zaprzecza stawianym zarzutom. Prawnik firmy Paul Schmidt stwierdził, że o ile nie ma wątpliwości co do „wyzwań” z którymi mierzą się niektórzy użytkownicy, tak badania mają nie dowodzić powiązań między wykorzystaniem mediów społecznościowych przez dzieci oraz gorszym stanem psychicznym.
Samo przedsiębiorstwo z Markiem Zuckerbergiem na czele ma chcieć ulepszać swoje usługi i nie czynić ich niebezpiecznymi. Według jego słów, jeżeli użytkownicy „nie będą ich lubić”, platformy nie będą sobie radziły na rynku.
Możliwe kary i nakaz wprowadzenia zmian
Były inżynier Mety Arturo Bejar zeznał jednak jako świadek oskarżycieli, że firma funkcjonowała według zasady „działaj szybko i niszcz”, wraz ze stosowaniem polityki „nie pytaj i nie mów” w przypadku monitoringu obecności osób poniżej 13 lat na Facebooku oraz Instagramie.
„Bezpieczeństwo nie było brane pod uwagę podczas publikacji nowych funkcji” – dodał Bejar. Jednym z przypadków potwierdzających jego słowa miało być wdrożenie krótkich filmów pionowych, tzw. rolek.
Jeżeli sędzia uzna winę Mety, może nałożyć na firmę karę finansową. Ta z kolei może być dość duża – prokuratorzy generalni stanów mówili o kwotach ok. 200 mld dol. (746 mld zł w przeliczeniu), zaś słowa przedstawicieli Mety wskazywały nawet na 1,4 bln dol. (5,222 bln zł). W grze są również zmiany na samych platformach – cztery stany chcą wyeliminowania polubień i wyeliminowania „nieskończonego przewijania”, a także wdrożenie mocniejszych ograniczeń dla osób poniżej 13 lat.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie