Reklama
  • WIADOMOŚCI

W wyścigu kwantowym „America First” to za mało. Trump stawia na zaufanych partnerów

Donald Trump podpisał rozporządzenie, które ma przyspieszyć rozwój amerykańskich technologii kwantowych, zabezpieczając pozycję USA w tym globalnym wyścigu. Nowy dekret zakłada m.in. budowę zaawansowanego komputera kwantowego, wdrożenie nowoczesnych czujników dla wojska i – co ciekawe – bliższą współpracę z międzynarodowymi sojusznikami.

Biały Dom opublikował dekret poświęcony amerykańskiej strategii rozwoju technologii kwantowych
Biały Dom opublikował dekret poświęcony amerykańskiej strategii rozwoju technologii kwantowych
Autor. CyberDefence24/Canva/whitehouse.gov

Technologie kwantowe uchodzą dziś za święty graal gospodarczej, wojskowej i strategicznej przewagi. To rozwiązania, które w przyszłości mogą pomóc w symulowaniu cząsteczek, materiałów, reakcji chemicznych, leków, baterii, katalizatorów czy procesów fizycznych, zapewniając znaczącą przewagę temu państwu, które jako pierwsze zdoła przełożyć je na praktyczne zastosowania.

Polska też wpisała się w ten wyścig, uruchamiając PIAST-Q w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym (PCSS). Pokazała tym samym, że nie chodzi już wyłącznie o odległe ambicje największych mocarstw, ale o budowanie kompetencji, infrastruktury i własnego miejsca w technologicznym układzie sił.

Na tym właśnie tle Donald Trump w poniedziałek 22 czerwca 2026 roku podpisał rozporządzenie mające przyspieszyć rozwój amerykańskich technologii kwantowych, wzmocnić ich komercjalizację i zabezpieczyć przed przejęciem przez strategicznych rywali USA.

Ameryka stoi u progu rewolucji kwantowej. Kwantowa informatyka i technologia (QIST) zapewnią transformacyjne możliwości, które będą napędzać amerykańską innowacyjność, stymulować wzrost gospodarczy, tworzyć wysoko płatne miejsca pracy i wzmacniać bezpieczeństwo narodowe” – czytamy w pierwszych słowach dekretu.

Decyzja amerykańskiego prezydenta jest kontynuacją ustawy National Quantum Initiative Act z 2018 roku, którą Trump podpisał w trakcie swojej pierwszej kadencji.

Jak podaje Quantum Insider, ustawa ta pomogła uporządkować federalne badania nad technologiami kwantowymi prowadzone przez różne agencje. Niektóre kluczowe przepisy straciły jednak ważność w 2023 roku, a Kongres rozważa ich ponowną autoryzację.

Kwantowy komputer jako infrastruktura strategiczna

Jednym z najważniejszych elementów dekretu jest ustanowienie inicjatywy QC-ADDS, czyli programu budowy komputera kwantowego przeznaczonego do rozwoju aplikacji i odkryć naukowych.

Co najmniej jeden taki komputer ma trafić do placówki Departamentu Energii, a jeśli będzie to możliwe, zostać także udostępniony szerszej społeczności naukowej. Dokument oczywiście zakłada też rozwijanie modeli partnerstwa z sektorem prywatnym, tak aby komercyjne firmy kwantowe mogły współtworzyć tę infrastrukturę. 

Projekt QC-ADDS ma być rozwijany przy udziale wielu agencji federalnych, w tym NSF, NASA, NSA, Departamentu Energii, Departamentu Handlu i innych struktur odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe. To pokazuje, że administracja USA traktuje obliczenia kwantowe jako infrastrukturę strategiczną, która ma służyć nie tylko nauce, ale też przyszłym zastosowaniom gospodarczym i państwowym.

Administracja chce też zbudować mechanizmy oceny wydajności komputerów kwantowych i analizować ich konsekwencje dla bezpieczeństwa, w tym kryptografii postkwantowej.

Reklama

Kwantowe czujniki dla wojska, nauki i kosmosu

Czujniki kwantowe, czyli urządzenia wykorzystujące zjawiska mechaniki kwantowej do wykonywania precyzyjnych pomiarów, również znalazły swoje miejsce w rozporządzeniu.

Administracja zobowiązała bowiem Sekretarza Wojny do wskazania co najmniej trzech projektów takich technologii nowej generacji, które mają zostać potraktowane priorytetowo i doprowadzone do użycia w ciągu najbliższych dwóch lat.

Dokument nakazuje też przygotowanie pięcioletnich planów rozwoju czujników i sieci kwantowych przez kilka kluczowych instytucji federalnych.

Departament Handlu ma na przykład skupić się na gotowości komercyjnej i technologiach produkcji, a Departament Energii – wykorzystaniu czujników w badaniach złożonych systemów i rozproszonym przetwarzaniu kwantowym. NASA ma z kolei rozwijać cywilne technologie wykrywania i sieci kwantowych na potrzeby zastosowań kosmicznych.

Kwantowa przewaga zaczyna się od komponentów

Administracja USA słusznie zakłada, że przewaga w dziedzinie kwantowej nie będzie zależeć wyłącznie od samych komputerów kwantowych, ale też od dostępu do komponentów, infrastruktury produkcyjnej, standardów technicznych czy zaplecza badawczo-rozwojowego.

Dlatego wybrane agencje federalne mają przygotować plan analizy i rozbudowy ekosystemu QIST (Quantum Information Science and Technology), aby ograniczyć bariery produkcyjne i zbudować bardziej odporne, krajowe zaplecze dla tej technologii, zmniejszając zależność od zagranicznych dostawców.

Dekret wyraźnie pokazuje, że Waszyngton traktuje łańcuchy dostaw jako kwestię strategiczną. W ciągu 120 dni właściwe agencje mają opracować plan współpracy z firmami prywatnymi, które mają zyskać konkretne narzędzia wsparcia, takie jak chociażby dostęp do odlewni wspieranych przez Pentagon czy granty NSF (National Science Foundation).

Reklama

Nie tylko rozwijać, ale też chronić

Rozwój technologii kwantowych ma być w USA ściśle powiązany z ich ochroną – przeciwdziałaniu zagrożeniom ze strony nieprzyjaznych Stanom Zjednoczonym państw i jej cyberbezpieczeństwem. Administracja zakłada wprowadzenie kontroli, gdzie szczególną rolę ma odegrać FBI, które we współpracy z innymi agencjami ma wzmocnić zespół odpowiedzialny za kontrwywiadowczą ochronę ekosystemu QIST.

Aby wzmocnić ochronę, administracja przykłada też uwagę do kadr dla tego sektora. W tej kwestii ma być opracowana ogólnokrajowa strategia rekrutacji i utrzymania specjalistów QIST. Administracja chce rozwijać praktyki zawodowe i lepiej mierzyć potrzeby rynku pracy, dlatego też przewiduje się stworzenie sieci krajowych instytutów rozwoju kadr QIST.

Sojusznicy też są częścią kwantowej strategii

Dosyć zaskakującym elementem dokumentu jest część o współpracy z partnerami międzynarodowymi, przede wszystkim z tymi uznawanymi za „podobnie myślące

USA chcą ułatwić swoim firmom kwantowym wejście na rynki zagraniczne, jednocześnie oczekują, że sojusznicy będą wspólnie pilnować, komu sprzedaje się najbardziej zaawansowane technologie, kto może inwestować w firmy z tej branży i jak chronione są nad nią badania.

Co ważne, rozporządzenie przewiduje wzmocnienie współpracy badawczo-rozwojowej, w tym przepływu kapitału ludzkiego między państwami sojuszniczymi.

Departament Handlu ma wskazać bariery gospodarcze i regulacje, które ograniczają konkurencyjność firm QIST. Departament Stanu natomiast ma przygotować rekomendacje dotyczące dostosowania istniejących porozumień dwustronnych i wielostronnych do nowych priorytetów.

Reklama

Technologia zbyt ważna, by działać w pojedynkę?

Na tle innych dokumentów administracji Trumpa, ten cechuje się mniej konfrontacyjnym tonem. Oczywiście nadal widać w nim założenie, że Stany Zjednoczone muszą utrzymać pozycję światowego supermocarstwa i nie pozwolić innym państwom podważyć swojego przywództwa, ale dokument jasno też pokazuje, że w przypadku technologii kwantowych sama rywalizacja nie wystarczy.

Rozporządzenie zakłada, że technologia kwantowa może przynieść ogromne korzyści nauce, gospodarce i bezpieczeństwu, ale w niepowołanych rękach stać się narzędziem destabilizacji. Dlatego amerykańska strategia opiera się nie tylko na ochronie własnych przewag, lecz także na budowaniu kręgu zaufanych sojuszników, z którymi można rozwijać kwanty, a zarazem ograniczać dostęp tym, których USA uznają za zagrożenie.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama