Reklama
  • WIADOMOŚCI

Problemy z zakazem social mediów w Australii. Rząd chce uderzyć w platformy

Pół roku po wprowadzeniu zakazu social mediów dla dzieci, Australia rozważa wzmocnienie przepisów. 85 proc. osób między 12 a 15 r.ż. ma omijać blokadę i korzystać z platform.
Pół roku po wprowadzeniu zakazu social mediów dla dzieci, Australia rozważa wzmocnienie przepisów. 85 proc. osób między 12 a 15 r.ż. ma omijać blokadę i korzystać z platform.
Autor. CyberDefence24/Canva

Australia chce wzmocnienia zakazu mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia. Według badań, efektywność wdrożonych w grudniu ograniczeń jest niska. Minister ds. komunikacji wskazała, że trwają przygotowania do działań przeciwko „wielu platformom” za systematyczne nieprzestrzeganie zakazu i umożliwianie najmłodszym korzystania ze swoich usług.

W grudniu 2025 roku w Australii wszedł w życie zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16 roku życia.

Jak opisywaliśmy na naszych łamach, oprócz serwisów należących do Mety, przepisy objęły także TikToka, Snapchata oraz YouTube. Pomimo ograniczeń, jeszcze przed wdrożeniem zasad część dzieci deklarowała, że spróbuje je obejść i w dalszym ciągu będzie korzystała z serwisów.

Przepisy nie są wystarczająco mocne?

Opublikowane pół roku po pojawieniu się zakazu badania wskazują, że aż 85 proc. osób w wieku 12-15 lat wciąż posiadało dostęp i działało na platformach, na których formalnie nie mogło ich być.

Agencja Reutera podaje, że taka sytuacja nie podoba się władzom Australii, które chcą maksymalnego wzmocnienia przepisów.

„Chcemy zadbać o to, aby przepisy były tak mocne, jak to tylko możliwe, aby wytrzymały wszelkie wyzwania prawne” – podkreślił cytowany przez agencję premier Australii Anthony Albanese.

Przed Sądem Najwyższym toczą się już bowiem dwie sprawy podważające obowiązujące przepisy.

Według szefa rządu, problem leży w uprawnieniach eSafety Commission. Australijska telewizja ABC News wskazała z kolei na opinię szefowej organu Julie Inman Grant. Jej zdaniem prawo opiera się na „bardzo słabych podstawach”, zaś ona sama nie posiada odpowiednich uprawnień do egzekwowania przestrzegania zasad przez platformy.

Reklama

Platformy muszą ponieść odpowiedzialność

Premier Australii potwierdził, że nowelizacja mająca wzmocnić obowiązujący zakaz jest obecnie rozważana przez tamtejszy rząd, podobnie jak wypowiedzi Grant. Sprawa ma być traktowana priorytetowo ze względu na fakt, że z tym wyzwaniem „nie musiały się mierzyć poprzednie pokolenia”.

„Nie możemy pozwolić, by firmy nie ponosiły żadnej odpowiedzialności, osiągały ogromne zyski i dysponowały nadzwyczajnymi uprawnieniami. Musimy zadbać o to, by to Australijczycy mieli nad tym kontrolę” – wyjaśnił Albanese w wypowiedzi dla ABC News.

Oprócz możliwych prac nad przepisami, trwa badanie czy platformy naruszyły obowiązujące od grudnia prawo. Minister ds. komunikacji Aniki Wells wskazała, że postępowania dotyczą „wielu platform”, zaś w przypadku stwierdzenia nieprzestrzegania zakazu każda z nich może otrzymać karę w wysokości do 49,5 mln dol. australijskich (ok. 128,3 mln zł w przeliczeniu).

Reklama

Inne państwa obserwują sytuację

Sytuacji w Australii przyglądają się inne państwa, które po grudniowym wdrożeniu przepisów postanowiły pójść tą samą drogą. W tym gronie jest również Polska – założenia do ustawy zostały zaprezentowane przez posłów Koalicji Obywatelskiej w lutym br.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama