Cyberbezpieczeństwo

Rosyjska grupa chwali się atakami na Polskę

computer
Fot. allispossible.org.uk/Flickr/CC BY 2.0

„Chłopaki, dzisiaj wyp......liśmy pół Polski” – czytamy we wpisie prorosyjskiej grupy Killnet, która słynie z prowadzenia ataków typu DDoS. 

W październiku br. Departament Sprawiedliwości USA zmagał się z cyberatakami DDoS, które przypisano prorosyjskiej grupie KillNet. Wrogie działania wymierzone były w ważne węzły infrastruktury, lecz udało się je skutecznie odeprzeć. 

Wcześniej cyberprzestępcy przyznali się do prowadzenia operacji ukierunkowanych na witryny internetowe amerykańskich stanów czy lotnisk (m.in. Los Angeles International Aiport i Hartsfield-Jackson Atlanta International Airport).

Na Telegramie członkowie Killnet wskazali, że Stany Zjednoczone odnotowały zagrożenie płynące ze strony grupy stwierdzając, że „najwyższą oceną działań jest uznanie twoich zasług przez wroga”.  

Czytaj też

Polska na mapie celów

Nie zabrakło również wpisu dotyczącego kampanii prowadzonych na terenie naszego kraju. „Chłopaki, dzisiaj wyp......liśmy pół Polski” – czytamy na Telegramie. 

Członkowie Killnet wskazali, że nie informowali na bieżąco o cyberatakach na nasz kraj ze względu na przyjęcie nowej, zmienionej strategii. 

W ostatnim czasie w Polsce doszło do ataku DDoS na witrynę „e-Zamówienia” czy stronę Senatu. Jeśli chodzi o ten ostatni incydent, biuro prasowe Senatu poinformowało nas, że "ataki były kierowane ze Wschodu".

Czytaj też

„Jesteśmy Rosjanami...”

Grupa złożyła również gratulacje wszystkim tym (m.in. rosyjskim hakerom, hatywistom, cyberprzestępcom), którzy identyfikują się z Killnet. 

„Wszyscy robicie świetną robotę dla przyszłości naszego pokolenia! (...) jesteśmy wyjęci spod prawa, jesteśmy niepokonani! Jesteśmy Rosjanami... Jesteśmy Killnet...” – brzmi treść jednego z wpisów.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także