Cyberbezpieczeństwo

Problemy amerykańskich lotnisk. Stoją za nimi cyberprzestępcy znani w Polsce

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Unsplash.com

Właściwie każdy dzień przynosi nowe doniesienia z frontu wojny w cyberprzestrzeni. Tym razem chodzi o ataki prorosyjskich cyberprzestępców na instytucje działające w Stanach Zjednoczonych. Grupa jest doskonale znana także w Polsce.

W ostatni poniedziałek przeprowadzono ataki DDos (rozproszona odmowa usługi) na kilka amerykańskich lotnisk. Prorosyjska grupa KillNet uderzyła m.in. w Los Angeles International Aiport (LAX) i Hartsfield-Jackson Atlanta International Airport. W ostatni poniedziałek nazwy domen poddanych atakom znalazły się na Telegramie. To w tym serwisie często zbierają się haktywiści, w celu wyznaczenia nowych celów do ataku.

Czytaj też

Choć wspomniane działania nie spowodowały odwołania lotów, to w dużej mierze wpłynęły na dezorganizację pracy lotnisk. Pasażerowie mieli utrudnioną możliwość rezerwowania lotów czy też znajdowania aktualizacji na temat interesujących ich połączeń lotniczych.  

Haktywiści czy wywiad?

Działania KillNet i innych prorosyjskich grup są przez nas opisywanie nie po raz pierwszy. Kilka miesięcy temu wskazywaliśmy na to, że istnieje spore prawdopodobieństwo, że za ich działalnością może stać rosyjski wywiad wojskowy GRU .

Z kolei w połowie lipca informowaliśmy o ataku grupy KillNet na strony Polskiej Policji . Przeprowadzone wtedy ataki DDoS skutkowały czasowym brakiem dostępności policyjnych witryn.

/mg

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także