Cyberbezpieczeństwo

Haktywiści z grupy Anonymous wypowiadają cyberwojnę Rosji

Fot. Adnan Khan/ Unsplash/ Domena publiczna

Haktywiści należący do grupy Anonymous ogłosili, że oficjalnie rozpoczynają cyberwojnę przeciwko rosyjskiemu rządowi. Ich działania spowodowały awarię kilku rosyjskich stron rządowych, w tym kontrolowanego przez państwo serwisu informacyjnego „Russia Today”.

Działania haktywistów spowodowały problemy ze stroną RT.com, a także stronami internetowymi Kremla, rosyjskiego rządu i rosyjskiego Ministerstwa Obrony. O problemach z tymi ostatnimi pisaliśmy już w czwartek - około godziny 11 zauważyliśmy, że nie działa strona rosyjskiego Ministerstwa Obrony (mil.ru). Z analizy przeprowadzonej przez nasze źródła wynikało, że jest ona aktywna dla użytkowników w Rosji lub poprzez rosyjski VPN. Działały natomiast przez cały czas profile rosyjskiego Ministerstwa Obrony na Twitterze oraz Facebooku, gdzie transmitowane są na bieżąco briefingi.

Reuters podał w czwartek, że występowały problemy z dostępem do stron internetowych nie tylko Ministerstwa Obrony, ale także rosyjskiego rządu, prezydenta Federacji Rosyjskiej i Dumy Państwowej. Nie poinformowano jednak, co było powodem tych problemów. Według ABC News, za awarią serwisów także stali haktywiści należący do grupy Anonymous.

RT.com potwierdził, że atak miał miejsce, stwierdzając, że spowolnił on niektóre strony internetowe i spowodował, że inne były w trybie offline przez „dłuższy okres”. Haktywiści wzięli sprawy w swoje ręce, ponieważ relacja „RT” o wojnie w Ukrainie, wypowiedzianej przez Rosję była prowadzona z prorosyjskiego punktu widzenia.

Ataki typu DDoS mają teraz występować bardzo często na rosyjskie witryny, jednak aby je powstrzymać, Rosja może próbować wyłączać zagraniczny ruch na swoich stronach internetowych. Obecnie RT.com działa.

W piątek około 2 po południu, grupa poinformowała, że doprowadziła do awarii strony Ministerstwa Obrony Rosji.

Anonymous w akcji

Przypomnijmy, że na początku lutego br. haktywiści należący do Anonymous grozili przejęciem przemysłowych systemów kontroli, gdy dojdzie do eskalacji napięć wokół Ukrainy. Nawoływali do m.in. utworzenia neutralnego ugrupowania państw znajdujących się między Rosją a NATO, które stanowiłoby pas bezpieczeństwa. Ich zdaniem o losie Donbasu powinno rozstrzygnąć referendum.

Członkowie społeczności Anonymous wiele razy podejmowali już działania, które miały realny wpływ na politykę. Dla przykładu we wrześniu ub.r. informowaliśmy , że haktywiści ogłosili, iż włamali się do dostawcy usług internetowych Epik i wykradli informacje dotyczące m.in. historii rejestracji witryn przez skrajną prawicę. O swoim sukcesie pochwalili się w sieci.

/NB

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także