Reklama
  • WIADOMOŚCI

Meta mówiła o ostrożności. W kodzie znaleziono system rozpoznawania twarzy

Analiza kodu aplikacji Meta AI, przeprowadzona przez Wired, ujawniła obecność nieaktywnej funkcji rozpoznawania twarzy przeznaczonej dla inteligentnych okularów Mety. System wewnętrznie określany jako „Name Tag” miałby wykorzystywać obraz z kamer w okularach do tworzenia profili biometrycznych twarzy i porównywania ich z danymi zapisanymi na urządzeniu użytkownika. Odkrycie budzi pytania o deklaracje firmy, bezpieczeństwo danych oraz wpływ takich technologii na prywatność w przestrzeni publicznej.

Inteligentne okulary Mety pod lupą. W kodzie aplikacji odkryto nieaktywną funkcję rozpoznawania twarzy
Inteligentne okulary Mety pod lupą. W kodzie aplikacji odkryto nieaktywną funkcję rozpoznawania twarzy
Autor. CyberDefence24/Canva/ccnull.de - CC-BY 2.0

Na początku tego roku na naszych łamach opisywaliśmy badania Mety dotyczące możliwości bardziej zaawansowanego przetwarzania obrazu w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem kamer w okularach firmy. Wtedy Meta zapewniała, że „nie będzie to w formie otwartego systemu identyfikującego dowolnych przechodniów poprzez dostęp do globalnej bazy danych profili społecznościowych”.

Kilka miesięcy później Wired przeprowadziło własną analizę kodu źródłowego, która ujawniła niepublikowany przez firmę system rozpoznawania twarzy wbudowany w platformę inteligentnych okularów.

Meta mówiła jedno, kod pokazuje drugie

Funkcja rozpoznawania twarzy, wewnętrznie nazywana „Name Tag” (identyfikator lub plakietka imienna) nie jest jeszcze włączona. Na ten moment jest ona „jedynie” obecna w Meta AI – aplikacji, która jest niezbędna do pełnego wykorzystywania funkcji okularów, takich jak zadawanie pytań, sterowanie multimediami, wykonywanie połączeń czy robienie zdjęć. Krótko mówiąc, bez aplikacji inteligentne okulary to tylko okulary. Dlatego też Meta AI została pobrana ponad 50 milionów razy, jak wynika z informacji dostępnych w Google Play.

Odkrycie tej funkcji w aplikacji przeczy wcześniejszemu stanowisku Mety, która zapewniała, że „wciąż rozmyśla” nad jej wprowadzeniem, a jeśli już miałoby do tego dojść, wymagałoby to „bardzo przemyślanego podejścia”.

Gdybyśmy mieli wprowadzić taką funkcję, podjęlibyśmy bardzo przemyślane kroki przed jej udostępnieniem.
Rzecznik Meta w oświadczeniu dla Wired z kwietnia 2026 r.

Analiza pokazała jednak, że Meta rozpoczęła dostarczanie kodu do rozpoznawania twarzy na telefony użytkowników już w styczniu, kiedy komponenty systemu były zintegrowane z dystrybuowanym oprogramowaniem. „Name Tag” miał więc zostać dodany do aplikacji wraz z aktualizacjami wprowadzanymi na przestrzeni tego roku.

W maju zmieniono też nazwę funkcji rozpoznawania twarzy na „connections” (połączenia), co ma sugerować zacieśnianie więzi międzyludzkich poprzez „zapamiętywanie poznanych osób”.

Funkcja nie jest jeszcze dostępna dla użytkowników, ale wydaje się niemal gotowa do wdrożenia.
Cooper Quintin, badacz ds. bezpieczeństwa i starszy technolog ds. interesu publicznego w Threat Lab
Reklama

Nieaktywna funkcja, gotowy mechanizm

Funkcja ma przekształcać obraz twarzy z kamery okularów w profil biometryczny twarzy (tzw. faceprint), identyfikując go i porównując z faceprintami zapisanymi w bazie danych telefonu użytkownika. Jeżeli system rozpozna osobę, użytkownik otrzyma powiadomienie, kto to jest. Jeżeli jej jednak nie rozpozna, system wytnie twarz ze zdjęcia lub nagrania, zindeksuje ją, zapisze i przeniesie do folderu „oczekujące” (pending).

System ten jest napędzany przez trzy modele sztucznej inteligencji. Każdy z nich jest już wdrożony i obecny na telefonach użytkowników Meta AI, pozostając jednak nieaktywnym.

Jeden model wykrywa twarze, drugi je kadruje, a trzeci koduje je w postaci danych biometrycznych.
Wired

Przegląd kodu przeprowadzony przez Wired pokazał, że system pobiera faceprint z serwerów Meta i przechowuje je na urządzeniach użytkowników. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób będzie tworzył i aktualizował profile biometryczne ani jak szeroki krąg osób da się dzięki nim ostatecznie zidentyfikować.

Powrót funkcji, która kosztowała Metę miliardy

Jak zwraca uwagę Wired, „Name Tag” miałby być powrotem do wycofanej w 2021 roku funkcji tagowania zdjęć na Facebooku.

Jedenaście lat wcześniej, w 2010 roku, Meta wprowadziła funkcję analizy zdjęć i sugerowania tagów dla osób, które pojawiały się na fotografiach internautów. System obejmował ponad miliard użytkowników, stanowiąc tym samym „jeden z największych konsumenckich systemów rozpoznawania twarzy, jakie kiedykolwiek wdrożono”. Od razu po jego wdrożeniu zarówno europejscy, jak i amerykańscy regulatorzy zaczęli go kwestionować, podważając prawdopodobieństwo w pełni świadomej zgody użytkowników na przetwarzanie danych biometrycznych.

W konsekwencji Meta musiała zapłacić 650 milionów dolarów w ramach ugody w pozwie zbiorowym wniesionym przez użytkowników z Illinois w 2021 roku, a trzy lata później zawarła ugodę z Teksasem opiewającą na 1,4 miliarda dolarów.

Ostatecznie, w 2021 roku Meta zamknęła system i usunęła szablony twarzy ze względu na obawy społeczne, podkreślając jednak, że nadal będzie pracować nad tymi technologiami.

Nic nie zostało jeszcze dostarczone konsumentom i nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji, co w tej sprawie zrobić, o ile w ogóle cokolwiek. Jeśli zdecydujemy się na wprowadzenie czegoś nowego, podejmiemy przemyślane kroki i zrobimy to z zachowaniem pełnej transparentności. Jedna decyzja, co do której możemy być pewni – nie budujemy centralnej bazy danych twarzy” – mówi rzecznik Meta, Ryan Daniels

Reklama

Kto zapłaci cenę za inteligentne okulary?

Poniższy fragment to opinia autorki

Inteligentne okulary jako technologia nie są pozbawione potencjalnych korzyści. W odpowiednio zaprojektowanej i transparentnie wdrożonej formie mogłyby realnie ułatwiać życie, chociażby osobom niewidomym lub słabowidzącym, pomagając im rozpoznawać otoczenie, odczytywać komunikaty czy sprawniej poruszać się w przestrzeni publicznej. Problem polega jednak na tym, że praktyki Mety po raz kolejny budzą poważne wątpliwości: firma publicznie deklaruje ostrożność, a równolegle rozwija kod technologii, która może fundamentalnie zmienić sposób funkcjonowania prywatności w przestrzeni publicznej.

Na tle wcześniejszych kontrowersji wokół Mety dalszy rozwój rozpoznawania twarzy w urządzeniach noszonych na twarzy staje się nie tylko zagrożeniem dla bezpieczeństwa danych, ale też szerzej rozumianego bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego.

W praktyce oznaczałoby to bowiem świat, w którym każdy może być nagrywany, rozpoznawany i katalogowany bez swojej wiedzy, a często także bez realnej możliwości sprzeciwu. Już dziś perspektywa bycia filmowanym przez obce osoby w przestrzeni publicznej wywołuje dyskomfort, szczególnie u kobiet, które częściej padają ofiarami natarczywego obserwowania, nagrywania, śledzenia czy seksualizującego podglądania. Podobnym zagrożeniem są również objęte dzieci.

Wprowadzenie funkcji rozpoznawania twarzy mogłoby ten problem pogłębić, ułatwiając identyfikowanie przypadkowo spotkanych osób, łączenie ich wizerunku z innymi informacjami i wykorzystywanie tych danych do nękania, stalkingu lub publikowania materiałów bez zgody.

Pytanie brzmi – czy firma z historią tak głębokich sporów o prywatność powinna taką technologię tworzyć? Do jakiego stopnia można wierzyć jej publicznym deklaracjom ostrożności?

Zobacz również

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany