Reklama

Cyberbezpieczeństwo

Cyberatak na NATO. Rosyjska grupa zakłóciła pomoc ofiarom trzesięnia ziemi

W czasie Szczytu NATO w Madrycie odniesiono się także do zagrożenia ze strony Chin.
Autor. Marek Studzinski/ Unsplash/ Domena publiczna

Rosyjscy hakerzy zakłócili kontakt między kwaterą główną NATO a samolotami wojskowymi, które niosły pomoc ofiarom turecko-syryjskiego trzęsienia ziemi. Za cyberatakiem prawdopodobnie stoją hakerzy z grupy Killnet. Ze swojej działalności są dobrze znani również w Polsce.

Reklama

Rosyjscy cyberprzestępcy zakłócili kontakt między bazą NATO a samolotami wojskowymi, które koordynowały udzielanie pomocy ofiarom turecko-syryjskiego trzęsienia ziemi. Jeden z urzędników NATO potwierdził, że Sojusz został dotknięty cyberatakiem i że stoją za nim hakerzy z grupy Killnet.

Reklama

Grupa hakerów Killnet przyznała się do ataków DDoS (ataku typu rozproszona odmowa usługi - red.), ale nie podała szczegółow przeprowadzonej operacji: "Przeprowadzamy ataki na NATO. Szczegóły w zamkniętym kanale (Telegramu – red.)".

Atak typu DDoS

Na czym polegał atak? Witryna Kwatery Głównej Dowództwa Operacji Specjalnych NATO była niedostępna przez kilka godzin, aż do czasu kiedy udało się odeprzeć DDoS. Atakiem został dotknięty także m.in. program Strategic Airlift Capability (SAC).

Reklama

Jeden z C-17 miał otrzymać ostrzeżenie o zakłóceniach w komunikacji za pośrednictwem sieci ACARS (Aircraft Communications Addressing and Reporting System). Przekazano informację o ataku typu DDoS na sieć NR NATO, która ma służyć prawdopodobnie do przesyłania poufnych danych. Kontakt z jednostką nie został utracony, ale atak grupy Killnet miał utrudnić działania pomocowe – wskazuje The Telegraph. Obecnie samoloty SAC mają być używane do transportu sprzętu służącego do poszukiwania i ratowania ofiar trzęsienia ziemi.

Jeden z urzędników NATO miał zapewnić, że Sojusz kwestie związane z bezpieczeństwem cybernetycznym traktuje „bardzo poważnie”.

Czytaj też

Działania grupy Killnet

Grupa Killnet prowadzi swoje działania poprzez atakowanie stron internetowych wybranych przez siebie celów. W połowie maja 2022 roku hakerzy wypowiedzieli wojnę 10 państwom wspierającym Ukrainę – w tym Polsce. To oni m.in. stali w lipcu 2022 roku za cyberatakiem na strony polskiej Policji .

Czytaj też

Hakerzy na swoim koncie przez ostatnie miesiące mają już wiele kampanii m.in. cyberatak na Departament Skarbu USA, ataki na strony internetowe kilku amerykańskich stanów, a także lotnisk. To także oni przeprowadzili atak na stronę internetową Parlamentu Europejskiego po tym, jak w UE zadecydowano o uznaniu Rosji za państwo sponsorujące terroryzm.

Przypomnijmy, że atak DDoS (ang. Distributed Denial of Services) skutkuje tymczasowym lub wielokrotnym (w odstępach czasu) odłączeniem systemu/serwisu/usługi i powoduje niedostępność. Tego typu ataki nie zmieniają zatem przebiegu wojny, ale stanowią niedogodność - nie tylko dla władzy, ale też obywateli obcego państwa.

/NB

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Komentarze