- WIADOMOŚCI
Kolejowy paraliż w Niemczech. Podano powód
Autor. Maksym Kozlenko - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=128426639
Poważna awaria systemu GSM-R spowodowała we wtorkowy wieczór wstrzymanie ruchu na całej sieci kolejowej w Niemczech. Pociągi musiały stanąć na kilka godzin ze względów bezpieczeństwa. I chociaż w nocy udało się przywrócić działanie cyfrowego systemu łączności, pojawiają się pytania dotyczące przyczyn oraz tego, jakie wnioski może wyciągnąć Polska.
System łączności cyfrowej GSM-R według założeń miał stać się standardem na terenie całej Unii Europejskiej. W rzeczywistości, jego wdrożenie przebiega zależnie od kraju – na naszych łamach wskazywaliśmy, że od marca br. funkcjonuje on na 1,5 tys. km linii kolejowych pod zarządem PKP Polskich Linii Kolejowych. We Francji natomiast prowadzona jest ponowna certyfikacja systemu pod kątem cyberbezpieczeństwa.
Zobacz też

Niemiecka kolej bez łączności. Pociągi stanęły
Jednym z państw, które mierzyły się z „wieloma problemami” na kolei, są Niemcy – ostatni pełny tydzień czerwca dołożył do nich również sprawę cyfrowego systemu. We wtorek wieczorem za Odrą miejsce awaria GSM-R; jak podawało Tagesschau, doprowadziło to do wstrzymania ruchu na całej tamtejszej sieci kolejowej. Paraliż dotknął nie tylko pociągi regionalne i dalekobieżne, lecz także sieci kolei miejskiej (S-Bahn).
Według oficjalnych komunikatów Deutsche Bahn, zespoły informatyków szybko zlokalizowały problem i pracowały nad naprawieniem GSM-R przez kilka godzin. Funkcjonowanie systemu zostało przywrócone po północy (DB wystosowały odpowiedni komunikat przed godziną 1), a pociągi mogły ponownie wyruszyć w trasę. Jeszcze w godzinach rannych spółka zaznaczała, że możliwe są „sporadyczne opóźnienia”.
Sabotaż wykluczony
Dlaczego jednak doszło do tak poważnych utrudnień w skali całego kraju? W sieci pojawiły się komentarze mówiące o sabotażu, co nie byłoby pierwszym takim przypadkiem: w październiku 2022 roku przecięcie kabli w Berlinie i Nadrenii Północnej-Westfalii spowodowało wyłączenie systemu GSM-R w północnych regionach Niemiec.
Według informacji Rundfunk Berlin Brandenburg, służby wykluczyły celowe działanie osób trzecich jako przyczynę paraliżu. Podejrzewano błąd po stronie kolei niemieckich.
Opublikowany w środę rano komunikat Philippa Nagla, prezesa zarządu DB InfraGO (zarządcy infrastruktury) wskazał, że awarię spowodowała planowa wymiana jednego z elementów systemu GSM-R.
„Obecnie analizujemy z najwyższym priorytetem, w jaki sposób dokładnie doszło do tej awarii. Serdecznie przepraszamy naszych Pasażerów oraz Klientów za utrudnienia” – podkreślił szef narodowego zarządcy infrastruktury w Niemczech.
Szczegóły „wymiany” będą kluczowe
Sytuacja, która miała miejsce w nocy z wtorku na środę w Niemczech, budzi pytania o to, jak wyglądałaby podobna sytuacja w Polsce. Z informacji pozyskanych przez CyberDefence24 wynika, że oprócz „centrali” gdzie zarządza się siecią, system narodowego zarządcy funkcjonuje w oparciu o dwie serwerownie w ramach redundancji.
Ponieważ jest to minimum, istnienie większej ilości tego rodzaju punktów jest mało prawdopodobne. Ważne jest jednak to, który dokładnie element wymieniały Deustche Bahn i jaki wpływ mogła mieć redundancja – a takich informacji, póki co, nie ujawniono.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].