- WIADOMOŚCI
UE coraz bardziej stanowcza. Koniec bezkarności platform społecznościowych?
Europa po raz pierwszy stawia giganta technologicznego przed odpowiedzialnością nie tylko za treści publikowane na swojej platformie, ale także za same mechanizmy i konstrukcję aplikacji. Dochodzenie KE wobec TikToka pokazuje, że Unia Europejska coraz częściej mówi jednym głosem, tworząc narzędzia do kontrolowania mediów społecznościowych i wymuszania zmian w projektowaniu platform.
Autor. myriammira / freepik.com
Już 19 lutego 2024r. Bruksela postawiła działalność TikToka pod lupą, wszczynając formalne postępowanie na podstawie aktu o usługach cyfrowych (DSA). Jego celem było sprawdzenie, czy platforma działa zgodnie z unijnym prawem w obszarach takich jak: ochrona młodych użytkowników, dostęp badaczy do danych oraz przejrzystość w analizie i ograniczaniu ryzyka wynikającego z projektowania funkcji aplikacji. Był to wyraźny sygnał, że UE zaczyna traktować potęgę platform technologicznych jako realny czynnik społeczny szczególnie wpływający na dobrostan najmłodszych obywateli.
W 2025r. Komisja Europejska wstępnie uznała, że TikTok (i Meta) naruszały przepisy DSA dotyczące przejrzystości reklam. Repozytorium miało nie zawierać pełnych i użytecznych danych. W odpowiedzi platforma przyjęła wiążące zobowiązania do poprawy transparentności, które Komisja zaakceptowała.
6 lutego br. Komisja opublikowała natomiast wstępne ustalenia w pozostałych kwestiach, wskazując, że liczne mechanizmy TikToka mogą nadal naruszać przepisy. Zdaniem unijnych urzędników platforma przez dwa lata nie przeprowadziła odpowiedniej oceny ryzyka, jakie te funkcje stwarzają dla zdrowia fizycznego i psychicznego użytkowników (w szczególności dzieci i młodzieży), ani nie wdrożyła adekwatnych środków ograniczających ich negatywne skutki.]
W Europie egzekwujemy nasze przepisy, aby chronić nasze dzieci i obywateli w Internecie
Henna Virkkunen, szefowa unijnego działu technologii
Projektowanie uzależnienia?
W komunikacie Komisja Europejska informuje, że dochodzenie obejmuje m.in. narażanie młodych użytkowników na nieodpowiednie treści, wynikające z możliwości falsyfikacji wieku. Ma być też badany sam algorytm TikToka wzmacniający tzw. „efekt króliczej nory”, czyli sytuację, w której użytkownik zostaje tak silnie wciągnięty w określony temat, że ma trudność z przerwaniem „kopania w temacie”.
Jak podaje BBC, rzecznik TikToka odniósł się do sprawy, twierdząc, że przedstawione ustalenia tworzą „kategorycznie fałszywy i całkowicie bezpodstawny obraz platformy”, który firma zamierza zakwestionować. Jeśli jednak TikTok nie zdoła obronić się przed ustaleniami Komisji, będzie mogła ona nałożyć na spółkę karę finansową sięgającą nawet 6% jej rocznego światowego obrotu (potencjalnie dziesiątki miliardów dolarów).
Stanowisko Komisji opiera się jednak na szeroko zakrojonym dochodzeniu. Jak podaje komunikat - obejmuje ono analizę sprawozdań TikToka dotyczących oceny ryzyka, wewnętrznych dokumentów i danych, odpowiedzi na wnioski o udzielenie informacji, przegląd badań naukowych oraz wywiady z ekspertami z różnych dziedzin, w tym specjalistami od uzależnień behawioralnych.
Z przywoływanych badań wynika, też że TikTok jest najczęściej używaną platformą po północy przez dzieci w wieku od 13 do 18 lat, a 7% użytkowników w wieku 12–15 lat spędza na niej od czterech do pięciu godzin dziennie. To właśnie te dane wydają się odgrywać kluczową rolę w obecnym dochodzeniu, skupionym się głównie na młodszych użytkownikach.
Struktura platformy, wydaje się wskazywać na celowe wzmacnianie możliwości „zanurzenia się” użytkownika w prezentowanej treści. Z komunikatu Komisji Europejskiej wynika, że mechanizmy (takie jak nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie czy wysoce spersonalizowany algorytm rekomendacji) sprawiają, że czas spędzany na platformie łatwo wymyka się kontroli, stanowiąc zagrożenie dla dobrostanu fizycznego i psychicznego użytkowników.
Komisja zwraca również uwagę na stały system „nagradzania” użytkowników nowymi, niepowtarzalnymi treściami. Połączenie tego z prostym mechanizmem przewijania sprzyja przechodzeniu mózgu w „tryb autopilota”, co może dalej prowadzić do zachowań kompulsywnych i osłabienia samokontroli.
Propozycje KE wobec TikToka
Sugestie Komisji Europejskiej obejmują m.in. wprowadzenie przerw od ekranu podczas nocnego korzystania z platformy, przy czym nie podano szczegółów, jak miałoby to wyglądać. Pojawił się też pomysł ograniczenia personalizacji treści oraz wyeliminowania nieskończonego przewijania.
Ustawa o usługach cyfrowych sprawia, że platformy są odpowiedzialne za wpływ, jaki mogą mieć na swoich użytkowników
Henna Virkkunen, szefowa unijnego działu technologii
Według Komisji dotychczasowe narzędzia kontroli rodzicielskiej są mało funkcjonalne, bo wymagają obsługi technologicznej ze strony rodziców, którzy nie zawsze mają umiejętności samodzielnego zarządzania taką blokadą. Dodatkowo łatwo „odrzucalne” funkcje zarządzania czasem ekranowym, wydają się być niewystarczające w porównaniu z już wspomnianymi immersyjnymi mechanizmami platformy.
Zmiana podejścia do regulacji mediów społecznościowych
Europa swoim podejściem prezentuje bezprecedensową zmianę w traktowaniu mediów społecznościowych przez rządy i organy regulacyjne. Wydaje się, że czasy biernej obserwacji tej strefy Internetu dobiegły końca, a firmy będą coraz częściej pociągane do odpowiedzialności nie tylko za publikowane treści, ale też za konstrukcję i mechanizmy samych ich platformy. Coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności egzekwowania społecznjej odpowiedzialności platform, na których użytkowncy potrafią spędzać godziny dziennie.
Jak słusznie zauważył Matt Navarry, ekspert ds. mediów społecznościowych, w rozmowie z BBC:
Wydaje się, że to pierwszy raz, kiedy główny organ regulacyjny stwierdza, że problemem jest konstrukcja
Matt Navarry
Nie ulega wątpliwości, że politycy coraz chętniej ingerują w tą sferę, tworząc i sięgając po prawne instrumenty regulacyjne.
Ustawa o usługach cyfrowych nakłada na platformy odpowiedzialność za wpływ, jaki mogą one mieć na swoich użytkowników
Henna Virkkunen
Europa nie pozostaje już bezbronna wobec potęgi mediów społecznościowych. Mimo że cyberprzestrzeń była dotychczas sferą rozbieżności między państwami członkowskimi, coraz częściej widać, że UE potrafi mówić jednym głosem. Świadczy o tym m.in. rosnąca liczba krajów wprowadzających ograniczenia dostępu do platform dla młodszych użytkowników, oraz zdecydowana reakcja w kontekście nadużyć przez Groka.
Coraz większe poczucie zagrożenia wynikające z tej sfery, zwiększa realną siłę Unii w konfrontacji z gigantami technologicznymi, poniekąd zmuszając ich do dostosowania się do regulacji. W tle tej koordynacji widać również dążenie UE do technologicznej niezależności, również w obszarze mediów społecznościowych.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?