Social media

Krytyka i zachwyt. „Nie jest łatwo być Elonem Muskiem”

Jakie zmiany czekają użytkowników Twittera?
Jakie zmiany czekają użytkowników Twittera?
Fot. Edgar Moran/ Unsplash/ Domena publiczna

„Nie jest łatwo być Elonem Muskiem” – to główne przesłanie przemówienia nowego właściciela Twittera podczas forum biznesowego B-20, poprzedzającego szczyt G20 na Bali. Pytany o przesłanie dla młodych, którzy chcieliby być „Elonem Muskiem ze Wschodu” odpowiedział, że trzeba „uważać, czego sobie życzymy”.

Musk „nie jest pewien, ile osób naprawdę chciałoby nim być”, ponieważ wiele ludzi wyobraża sobie jego życie inaczej, niż wygląda to w rzeczywistości.

Musk połączył się z uczestnikami forum online, ponieważ – jak przyznał – „jego obciążenie pracą znacznie ostatnio wzrosło”. „Mam za dużo pracy na głowie, to na pewno” – stwierdził.

Według AP News, miliarder był jednym z najbardziej oczekiwanych mówców, jednak jego uwagi „nie były przełomowe”.

Poinformował jedynie, że postara się zwiększyć na Twitterze ilość i długość materiałów wideo oraz możliwość dzielenia się przychodami z twórcami treści. Nie podał jednak więcej szczegółów.

Jeśli chodzi o rozwój Tesli był pytany o to, czy rozważa stworzenie tańszego modelu samochodu. Odpowiedział, że weźmie to pod uwagę.

Czytaj też

Chaos na Twitterze

Przypomnijmy, że ostatnie kilkanaście dni to czas, kiedy Musk został szefem platformy Twitter i wprowadza szereg zmian w zarządzaniu.

Najpierw zwolnił dyrektorów i zarządzających w firmie, a także za pośrednictwem maila - większość pełnoetatowych pracowników. Krótko potem zorientował się, że część osób musi wrócić, ponieważ są niezbędni do prawidłowego funkcjonowania firmy.

Czytaj też

Musk nazywa siebie „absolutystą wolności słowa” i obiecał złagodzić restrykcje dotyczące moderacji na Twitterze. Jak na razie skończyło się na wprowadzeniu możliwości uzyskania oznaczenia konta jako „zweryfikowanego” za 8 dolarów miesięcznie.

Nowa funkcja sprawiła, że status potwierdzonego konta uzyskał na przykład... Jezus Chrystus. Pojawiły się także tweety z kont podszywających się pod George’a W. Busha, który „tęskni za zabijaniem Irakijczyków” czy pod oficjalne konto Tesli, które podało, że „druga Tesla uderza w World Trade Center”.

W tym kontekście z pewnością trudno być Elonem Muskiem, choć – wnosząc po jego wpisach na platformie – póki co jest bardzo zadowolony ze zmian, które wprowadza, a przede wszystkim z rosnącej aktyności użytkowników. „Twitter czuje się coraz bardziej żywy” – napisał technologiczny geek kilka dni temu.

Czytaj też

Zakaz pracy zdalnej, trudna sytuacja ekonomiczna

W pierwszym mailu do całej firmy, ujawnionym przez CNBC, miliarder ocenił, że „nie ma sposobu, aby osłodzić tę wiadomość, bo szczerze pisząc, sytuacja ekonomiczna jest tragiczna”.

Podał, że priorytetem było uruchomienie Twitter Blue i weryfikacji kont, ponieważ „bez znacznych przychodów z subskrypcji istnieje duża szansa, że Twitter nie przetrwa nadchodzącego spowolnienia gospodarczego”. Zyski mają pochodzić także z reklam, dlatego platforma musi być „atrakcyjna dla reklamodawców”.

Wśród nowych zasad, wprowadzonych przez Muska znalazł się też zakaz pracy zdalnej i obowiązek przebywania w biurze minimum 40 godzin tygodniowo, dopuszczalne są nieobecności w siedzibie firmy jedynie z wyjątkami. Nowy szef platformy na koniec stwierdził, że „potencjał jest naprawdę niesamowity”.

/NB

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także