Strona główna

Raport: Rekomendacje cyberbezpieczeństwa dla nowego prezydenta USA

  • Ilustracja: DARPA

Amerykańska CSIS Cyber ​​Policy Task Force opublikowała rekomendacje cyberbezpieczeństwa dla rozpoczynającego urzędowanie 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Według opracowania, nowy przywódca będzie musiał stawić czoła o wiele poważniejszym wyzwaniom bezpieczeństwa teleinformatycznego, ponieważ liczba i skala zagrożeń zdecydowanie się zwiększyły od 2009 roku, kiedy władzę obejmował Barack Obama.  

Zdaniem autorów opracowania USA są zagrożone cyberatakami z powodu rozbudowanych struktur sieciowych. Pojawia się także problem z egzekwowaniem prawa w cyberprzestrzeni, gdyż niektóre kraje odmawiają współpracy w ściganiu cyberprzestępców.

Główne cele strategii cyberbezpieczeństwa USA pozostają niezmienne: chodzi o stworzenie bezpiecznego i stabilnego środowiska cyfrowego, który obsługuje postępujący wzrost gospodarczy przy jednoczesnej ochronie osobistej wolności i bezpieczeństwa narodowego. Wymagania do wdrożenia tej strategii również pozostają takie same: centralne kierownictwo i przywództwo mieści się w Białym Domu, aby można było tworzyć i wdrażać kompleksowe i skoordynowane podejście do polityki, organizacji i środków.

Czytaj też: Giuliani na czele grupy doradców Trumpa ds. cyberbezpieczeństwa

Według rekomendacji dla administracji Donalda Trumpa punktem wyjścia dla rozwoju cyberbezpieczeństwa powinno być to, co już w tej kwestii zostało zrobione w poprzednich latach oraz naprawienie błędów poprzedników. Autorzy opracowania twierdzą, że kluczowych jest tutaj pięć głównych zagadnień:

  1. Należy podjąć decyzje w sprawie nowej strategii międzynarodowej w celu poprawy cyberbezpieczeństwa USA. Po ośmiu latach rządów administracji Baracka Obamy, jest o wiele większa świadomość ryzyka cyberataków, a ​​Stany Zjednoczone są lepiej przygotowane. Jednak z punktu widzenia osoby atakującej, cyberprzestrzeń pozostaje obszarem niemal nieograniczonych możliwości. Cyberprzestępczość i szpiegostwo wciąż są wszechobecne, a przeciwnicy USA nie zawahają się przed użyciem ataku cybernetycznego jako narzędzia przymusu wobec Stanów Zjednoczonych;
  2. Niezbędne są większe starania w celu zmniejszenia cyberprzestępczości oraz zwiększenia kontroli sieci;
  3. Trzeba przyspieszyć starania w celu zabezpieczenia infrastruktury krytycznej i usług oraz poprawy higieny cyberbezpieczeństwa we wszystkich sektorach gospodarczych. W ramach tego, należy wypracować nowe podejście do działania agencji i służb rządowych oraz poprawić uwierzytelnianie tożsamości;
  4. Konieczne jest określenie, gdzie jest niezbędne federalne zaangażowanie w kwestii zasobów, takich jak rozwój badań i siły roboczej, a gdzie takie działania przenieść do sektora prywatnego;
  5. Wreszcie, należy zastanowić się, jak zorganizować administrację Stanów Zjednoczonych do obrony cyberprzestrzeni. Wyjaśnienie roli Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) ma zasadnicze znaczenie, a nowa administracja musi albo wzmocnić DHS albo utworzyć nową agencję cyberbezpieczeństwa.

Szacuje się, że cyberprzestępczość i kradzież własności intelektualnej kosztują Stany Zjednoczone około 100 miliardów dolarów rocznie. Nie powinno się zatem tolerować dalszych przypadków kradzieży zaawansowanej technologii wojskowej Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. W wielu obszarach jakakolwiek poprawa obrony przed atakami cybernetycznymi przychodzi zbyt późno, gdyż informacje związane np. z miejscami ukrycia broni jądrowej, projektowania samolotów bojowych czy innych technologii, zostały przejęte przez wrogie siły ponad dekadę temu. I choć dostawcy usług związanych z zabezpieczaniem sieci teleinformatycznych zrobili i wciąż robią duże postępy w swojej dziedzinie, nie zniechęca to przeciwników do opracowywania coraz to nowych sposobów na cyberataki.

Czytaj też: McCain o cyberatakach na USA: "Korzyści przewyższają ryzyko dla przeciwników"

Punktem wyjścia do dyskusji na temat polityki cyberbezpieczeństwa jest pytanie: czy nowa administracja Białego Domu zrobi to w sposób właściwy? Odpowiedź zależy od tego, jak zdefiniujemy "właściwie". Jeśli chodzi o politykę, to przekroczono możliwości w dużej mierze dzięki wykorzystaniu służb wywiadowczych. Jednak pomimo postępu, dzięki zaawansowanym technikom napastnicy nadal mogą przeniknąć większość amerykańskich sieci.

Nowa administracja Białego Domu dziedziczy kontynuację większości przedsięwzięć ekipy odchodzącej. Oznacza to, że ekipa Donalda Trumpa nie musi zaczynać od nowa, ani nie musi podejmować rewolucyjnych inicjatyw. Jednak zdaniem autorów opracowania, wciąż wiele pozostaje jeszcze do zrobienia. Task Force wygenerował ponad 80 stron dokumentów roboczych i 220 szczegółowych zaleceń, które dostępne są w Internecie. Najistotniejsze zalecenia pogrupowane są w trzy kategorie: polityka, organizacja i zasoby.

Czytaj też: Rekomendacje dla Trumpa. "Konieczne zatrudnienie 100 tys. specjalistów"

Komentarze