Polityka i prawo

Państwowa agencja dezinformacyjna RIA Nowosti. Skasowała propagandowy tekst o sukcesie Rosji

Fot. marcobisol / Pixabay

Państwowa agencja informacyjna RIA Nowosti skasowała tekst o sukcesie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W artykule mowa była o tym, że "Ukraina wróciła do Rosji", a "problem" tego kraju został rozwiązany przez prezydenta Władimira Putina. Tekst pojawił się na stronach agencji 26 lutego i w tajemniczych okolicznościach, bardzo szybko zniknął.

Artykuł został przez dziennikarzy serwisu Bellingcat opisany jako "szokujący, nawet jak na standardy Kremla". Choć tekst zniknął ze stron agencji RIA Nowosti, jego treść można podejrzeć w archiwum internetu. Poniżej prezentujemy Państwu szczegółowe omówienie materiału z wieloma cytatami.

Co skasowała państwowa agencja informacyjna RIA Nowosti?

"Na naszych oczach rodzi się nowy świat" - czytamy w artykule. Według jego autora "operacja wojskowa Rosji na Ukrainie zapoczątkowała nową erę", która zaowocuje przemianami w rosyjskim systemie gospodarczo-społecznym przez "przezwyciężenie tragedii 1991 roku" (kiedy Ukraina odzyskała niepodległość - red.), nazywaną dalej "straszliwą katastrofą" w rosyjskiej historii.

"Rosja przywraca swoją historyczną pełność, jednoczy świat rosyjski (w użyciu jest zwrot russkij mir - pełniejszy koncept polityczno-intelektualny - red.), naród rosyjski" - pisze autor. Jego zdaniem pozwolenie na utrzymanie "tymczasowego podziału", jakim było oddzielenie Ukrainy od Rosji, byłoby "zdradą pamięci o przodkach i przekleństwem od potomków za pozwolenie na rozpad rosyjskiej ziemi".

Historyczna rola Putina

W tekście usuniętym przez państwową agencję informacyjną RIA, laurkę wystawiono również Władimirowi Putinowi, który według autora materiału "przyjął na siebie historyczną odpowiedzialność" i zdecydował się rozwiązać "kwestię ukraińską" samodzielnie, zamiast pozostawiać to przyszłym pokoleniom.

Czytaj też

Ukraina pozostawała zawsze głównym problemem Rosji z dwóch powodów: autor tekstu wskazuje bezpieczeństwo narodowe, a drugi to tworzący się antyrosyjski przyczółek przyjaciół Ukrainy na Zachodzie.

Arcyważne jest też według niego upokorzenie Rosji - "kiedy rosyjski dom utracił część swoich fundamentów - Kijów - a potem został zmuszony do pogodzenia się z istnieniem dwóch państw, dwóch narodów zamiast jednego".

"Teraz Ukraina wróciła do Rosji" - pisze autor. "Nie oznacza to, że jej państwowość zostanie zlikwidowana. Zostanie ona zreorganizowana, przywrócona do naturalnego stanu" - dodaje.

Nowa era relacji Rosji z Zachodem

Rosja, Białoruś i Ukraina w tekście RIA Nowosti przedstawione są jako jedna całość pod względem geopolitycznym, które będą wspólnie kształtować relacje bloku z Zachodem. "Zachód widzi oto, jak Rosja wraca do swoich historycznych granic w Europie i jest tym głośno oburzony" - pisze autor tekstu.

"Czy ktoś w starych, europejskich stolicach - Paryżu i Berlinie - naprawdę wierzył, że Moskwa zrezygnuje z Kijowa? Że Rosja na zawsze będzie podzielonym narodem?" - padają kolejne pytania.

Czytaj też

Autor podkreśla - wchodząc w tryby znanej nam w Polsce antyunijnej retoryki - że elity niemieckie i francuskie próbują przejąć w Europie kontrolę nad integracją bloku. "Zapominają przy tym, że zjednoczenie Europy stało się możliwe wyłącznie dzięki zjednoczeniu Niemiec, które nastąpiło zgodnie z dobrą, choć niemądrą, wolą Rosjan" - czytamy w propagandowym tekście.

"Zachód jako całość, a tym bardziej Europa, nie miały siły, by utrzymać Ukrainę w swojej strefie wpływów. Nie rozumieć tego, to być geopolitycznym głupcem" - dodaje autor materiału.

Zapowiedź inwazji w przemówieniu Putina z konferencji monachijskiej w 2007 roku?

Według RIA Nowosti, zapowiedź tego, że Rosja idzie po swoje, wybrzmiała w niesławnym przemówieniu prezydenta Władimira Putina z 2007 r., które wygłosił podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. "Nawet głusi to usłyszeli - Rosja powraca" - twierdzi autor.

Dalej pada zapewnienie, że Rosja jest gotowa na straty płynące z konfrontacji z Zachodem, które będą po obu stronach. "Jest gotowa moralnie i geopolitycznie" - czytamy.

Nowy porządek geopolityczny

Autor artykułu wieszczy upadek niezależności państw bloku europejskiego. "Budowa nowego porządku światowego przyspiesza, a jego kontury są coraz bardziej widoczne. Świat wielobiegunowy stał się rzeczywistością, a operacja na Ukrainie nie jest w stanie zmobilizować przeciwko Rosji nikogo poza Zachodem" - uważa publicysta.

Czytaj też

"Chiny, Indie, Ameryka Łacińska i Afryka, świat islamu, Azja Południowo-Wschodnia - nikt nie wierzy, że to Zachód kontroluje porządek światowy i ustala reguły gry" - peroruje. Według niego "Rosja rzuciła wyzwanie Zachodowi i pokazała, że epokę jego globalnej dominacji można uznać za całkowicie i ostatecznie zakończoną".

"Nowy świat będzie budowany wspólnie przez wszystkie cywilizacje i ośrodki władzy, razem z Zachodem - zjednoczonym lub nie, ale nie na jego warunkach i nie według jego reguł" - kończy swój wywód Piotr Akopow.

Ile Rosjanie wiedzą o wojnie z Ukrainą?

We wtorek wieczorem Rosja zablokowała ostatnie utrzymujące niezależność od Kremla kanały informacyjne. Decyzją Roskomnadzoru ocenzurowana została internetowa telewizja Nastojaszczeje Wriemia prowadzona przez Radio Wolna Europa, telewizja Dożd, a także radio Echo Moskwy.

Według informacji dostępnych mediom zachodnim, w Rosji prawdziwy obraz inwazji na Ukrainę pozostaje nieznany - jak wynika z SMS-ów wysyłanych przez rosyjskich żołnierzy, nawet w ich szeregach wielu nie zdawało sobie sprawy, iż jadą na front zabijać cywilów, nie zaś na kolejne wojskowe ćwiczenia.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Czytaj także