Polityka i prawo

#CyberMagazyn: 20. Zjazd Komunistycznej Partii Chin. „Bezpieczeństwo przede wszystkim”

chiny policja
Fot. rawpixel.com/CC0

Druga połowa października upłynęła w Pekinie pod znakiem 20. Zjazdu Komunistycznej Partii Chin (KPCh). Chociaż wydarzenie to, zwyczajowo odbywające się raz na pięć lat, stanowi tradycyjny punkt odniesienia w „cyklu życiowym” Partii, wraz ze wzrostem potęgi Chin i ich coraz bardziej rewizjonistyczną polityką jego wydźwięk i znaczenie wydają się dużo donioślejsze.

Wprawdzie media skupiły się głównie na relacjonowaniu najbardziej sensacyjnych wątków, czyli wyprowadzenia z obrad byłego sekretarza generalnego Hu Jintao i utrzymania władzy przez Xi Jinpinga na trzecią kadencję, zjazd obfitował w mniej spektakularne, aczkolwiek brzemienne w skutkach ustalenia.

Wyreżyserowane sceny

Trwające tydzień zjazdy KPCh spełniają trzy podstawowe zadania: podsumowują osiągnięcia Partii z ostatnich pięciu lat i zarysowują plany na kolejne pięć, wybierają nowe kierownictwo pod postacią Komitetu Centralnego i Komisji Dyscypliny oraz wprowadzają zmiany w partyjnym statucie.

Większość spotkań i obrad jest niejawna, a do mediów trafiają jedynie starannie wyreżyserowane sceny z otwarcia i zamknięcia wydarzenia, głównie prezentacja raportu politycznego sekretarza generalnego (czyli tym razem Xi Jinpinga) oraz przedstawienie nowych członków ścisłego przewodnictwa KPCh. Tym samym treść samego raportu (w tym roku liczącego w anglojęzycznej wersji ponad 70 stron) staje się głównym źródłem informacji i obiektem analiz obserwatorów, którzy starają się odszyfrować partyjną nowomowę oraz zrozumieć jej rzeczywiste implikacje.

W tym kontekście tegoroczny zjazd można podsumować trzema słowami: bezpieczeństwo przede wszystkim.

„Holistyczne podejście”

Według obliczeń niemieckiego think tanku MERICS w porównaniu do poprzedniego raportu sprzed pięciu lat, częstotliwość występowania szeroko pojętego pojęcia „bezpieczeństwa” wzrosła w nim o 65%. Natomiast sama fraza „bezpieczeństwo narodowe” pojawiła się w tekście w sumie 29 razy, w porównaniu do 18 w raporcie z 2017 roku.

Podsumowując swoje dotychczasowe rządy, Xi odniósł się bezpośrednio do sytuacji bezpieczeństwa w momencie obejmowania przez niego stanowiska dziesięć lat temu. Okres ten przedstawił jako niestabilny, a problemy takie jak nierówności społeczne, korupcja, biurokratyzm, wystawny tryb życia członków Partii czy „separatyzm” w Hongkongu jako czynniki negatywnie wpływające na sytuację bezpieczeństwa Chin.

Czytaj też

Remedium Xi Jinpinga na te bolączki było wprowadzenie „holistycznego podejścia” do bezpieczeństwa narodowego. Innymi słowy wiele obszarów życia, w tym edukacja, kultura czy religia, stało się obiektem daleko idącej kontroli Partii, która ograniczając ich ekspresję stara się dusić w zarodku wszelkiego rodzaju formy sprzeciwu wobec jednowładztwa. Wpisuje się to w szerszy trend tzw. sekurytyzacji, czyli patrzenia przez pryzmat bezpieczeństwa na całokształt życia polityczno-gospodarczego i dopatrywanie się nowych zagrożeń i potencjalnych źródeł destabilizacji w kraju i za granicą.

W tym kontekście również sytuacja międzynarodowa została w najnowszym raporcie Xi przedstawiona jako niekorzystna z perspektywy Pekinu: „okno możliwości” dające perspektywy prawie że niczym nieograniczonego wzrostu i ekspansji zamknęło się na dobre wraz z przewartościowaniem w amerykańskiej polityce wobec ChRL i nadejściem pandemii.

Kluczowa rola technologii

W innych kluczowych wymiarach, jak gospodarka czy nauka, KPCh zwielokrotniła wysiłki mające na celu stopniowe uniezależnianie Chin od świata zewnętrznego. Zaproponowana za drugiej kadencji Xi polityka „gospodarki podwójnego obiegu” jest tego najlepszym przykładem: Pekin stara się wzmacniać popyt wewnętrzny, jednocześnie utrzymując wybiórcze relacje z zagranicznymi podmiotami w branżach, w których sam nie jest jeszcze samowystarczalny.

Raport z tegorocznego zjazdu podkreśla ten trend, kładąc równocześnie nacisk na kluczową rolę technologii i innowacji jako nowych kół zamachowych rozwoju Chin. Zgodnie z założeniami Xi pełna modernizacja kraju ma dokonać się do 2049 roku właśnie dzięki rozwojowi rodzimych strategicznych technologii, w które Pekin planuje w dalszym ciągu inwestować na dużą skalę.

W długoterminowej perspektywie chińskie władze starają się w ten sposób odizolować od zewnętrznych źródeł potencjalnych zawirowań gospodarczych, częściowo ze względu na wyczerpywanie się ich własnego dotychczasowego modelu rozwojowego nastawionego na eksport, a częściowo z powodu rosnących napięć dyplomatycznych z USA i szeroko pojętym Zachodem.

Powrót ideologii

Mamy również do czynienia z definitywnym powrotem ideologii jako kluczowego elementu chińskiej polityki. Cały drugi rozdział raportu Xi Jinpinga poświęcono rozwojowi i adaptacji marksizmu na lokalnym gruncie, obrazując ambicje Xi do osiągnięcia w chińskim panteonie myśli politycznej pozycji porównywalnej do Mao, ojca chińskiego marksizmu.

Dla Xi w przyszłości tzw. „socjalizm z chińską charakterystyką” ma być ideologią w dalszym ciągu zdolną do jednoczenia i inspirowania Chińczyków. Według raportu ma się to przełożyć na wzmocnienie tzw. „kulturowej pewności siebie” narodu. W kontekście wzrostu nastrojów nacjonalistycznych, popieranych przez Partię jako jedno ze źródeł jej legitymacji, sugeruje to tworzenie jeszcze mocniejszej podbudowy do już wyjątkowo asertywnej polityki zagranicznej Pekinu.

Aneksja Tajwanu

Jeśli chodzi o pekińskie roszczenia wobec Tajwanu, retoryka Xi z tegorocznego zjazdu nie odbiegała od zwyczajowej: z punktu widzenia ChRL tzw. „zjednoczenie z macierzą” (czyli z perspektywy Tajpej chińska inwazja i aneksja Tajwanu) dalej stanowi „historyczną misję” Partii.

Pekin wciąż przekonuje, że pokojowe „zjednoczenie” jest możliwe, najlepiej w formule „jednego państwa, dwóch systemów.” Nowością jest natomiast włączenie zapisu o „powstrzymywaniu niepodległości Tajwanu” do partyjnego statutu. Nie jest to jednak drastyczna zmiana, a raczej kolejny krok w cementowaniu określonej wizji Pekinu dotyczącej przyszłości relacji chińsko-tajwańskich, której realizacja jest obiektem spekulacji.

Jak powiedział Xi w swoim przemówieniu otwierającym zjazd, „będziemy nadal dążyć do pokojowego zjednoczenia z największą szczerością i największym wysiłkiem, ale nigdy nie wyrzekniemy się możliwości użycia siły i zastrzegamy sobie możliwość podjęcia wszelkich niezbędnych środków.”

Stanowisko KPCh wobec Tajwanu opiera się dalej na tych samych fundamentach, ale pewne akcenty rozłożone są inaczej, m.in. więcej nacisku kładzie się na czynniki zewnętrzne, tj. tzw. „siły wspierające separatyzm” – eufemizm oznaczający prodemokratyczne ugrupowania i działaczy z Hongkongu, Tajwanu, czy państw trzecich.

Czytaj też

Partyjne gremium

Jeśli chodzi o długo wyczekiwany skład najważniejszego partyjnego gremium, czyli nowego siedmioosobowego Komitetu Stałego Biura Politycznego, zjazd przyniósł awanse lojalistom Xi Jinpinga. Do tego elitarnego grona od wiosny przyszłego roku, kiedy Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych zatwierdzi obecne nominacje, należeć będzie trzech weteranów poprzedniej kadencji (Xi Jinping, Wang Huning i Zhao Leji) oraz czterech nowych członków (Li Qiang, Ding Xuexiang, Cai Qi i Li Xi).

Tymczasem na polityczną emeryturę odszedł m.in. obecny premier Li Keqiang, chociaż zgodnie z partyjną tradycją nie osiągnął jeszcze zwyczajowego wieku 68 lat, kiedy rezygnuje się z funkcji publicznych. Jednocześnie reguła wieku została złamana w drugą stronę, jako że kilku osobom, w tym obecnemu Ministrowi Spraw Zagranicznych Wang Yi, pozwolono na pozostanie w Biurze Politycznym pomimo przekroczenia cezury 68 lat.

Również po raz pierwszy od 25 lat i pomimo głośnych haseł o walce Partii z dyskryminacją kobiet, w Biurze Politycznym w najbliższych pięciu latach nie zasiądzie ani jedna kobieta.

Na własnych warunkach

Rezultaty 20. Zjazdu KPCh sugerują, że Chiny chcą się w dalszym ciągu modernizować, ale będą to robić wyłącznie na własnych warunkach. Oznacza to mniej otwartości na współpracę międzynarodową, więcej ingerencji państwa w gospodarkę i dalsze wzmacnianie kontroli nad życiem społecznym.

Problemy wewnętrzne w dobie spowalniającej gospodarki i polityki „zero COVID” oraz niesprzyjające środowisko międzynarodowe sprawiają jednak, że trzecia kadencja Xi będzie dla Chin wielkim wyzwaniem. Czystki i kampania antykorupcyjna pozwoliły mu skonsolidować władzę, jednak odbyło się to dużym kosztem, zarówno personalnie, jak i systemowo.

Usuwając rzesze członków KPCh ze stanowisk publicznych Xi doprowadził do sytuacji, w której ma wielu wrogów, a osoby którymi się otacza są raczej jednogłośne i wspierają wszelkie jego decyzje. Sprawia to, że Xi ma ograniczony dostęp do zróżnicowanych źródeł informacji, co zwiększa ryzyko błędu podczas podejmowania kluczowych decyzji. Czynnikiem, którego nie należy ignorować jest również jego wiek (69 lat), który nie pozostaje bez wpływu na stan zdrowia Xi. Tym samym może się okazać, że pomimo dalszych ambicji jego trzecia kadencja może także okazać się tą ostatnią.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także