Polityka i prawo
Blokada porno dla dzieci. Zaproponowano zmiany do rządowego projektu ustawy

Autor. Compare Fibre/Unsplash
W środę w Ministerstwe Cyfryzacji odbyło się wysłuchanie publiczne dotyczące rządowego projektu ustawy o ochronie dzieci przed treściami szkodliwymi w internecie. Proponowane przepisy przewidują wprowadzenie „skutecznej” weryfikacji wieku.
Od kilku miesięcy jest głośno o konieczności poprawy zabezpieczeń, które mają uniemożliwiać dzieciom dostęp do pornografii w sieci. Jak informowaliśmy na łamach CyberDefence24, pierwsze wskazówki na ten temat pojawiły się w maju 2024 roku. Założenia projektu ujrzały światło dzienne w grudniu ub. roku – ujawniono wówczas, że nowe przepisy obejmą wyłącznie strony z treściami tego typu.
Wielokrotnie zwracano uwagę na statystyki dotyczące tego problemu. Według badań, styczność z pornografią mają już 7-latki. Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka wskazywał, że 1/3 dzieci nie potrafi odróżnić odgrywania zachowań w takich materiałach dla dorosłych od rzeczywistości. Jak mówił w wywiadzie dla naszej redakcji, to dostawcy porno mają brać odpowiedzialność za treści, jakie udostępniają.
Uwagi i propozycje od organizacji i przedsiębiorców
Pod koniec lutego projekt ustawy pojawił się na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Z kolei w środę 12 marca w Ministerstwie Cyfryzacji odbyło się wysłuchanie publiczne dotyczące proponowanego kształtu dokumentu. Resort wskazywał na cztery kwestie, w sprawie których potrzebny był głos obywateli: czy treści poza pornografią powinny być zakwalifikowane jako szkodliwe oraz jak je zdefiniować, do jakich podmiotów należałoby stosować przepisy, a także jakie mechanizmy wieku są najskuteczniejsze.
Według komunikatu ministerstwa, w trakcie trzygodzinnego spotkania z udziałem wiceministra Gramatyki, przedstawiciele organizacji pozarządowych zwracali uwagę na konieczność zawarcia szczegółowej definicji zarówno treści szkodliwych, jak i pornograficznych. Miałoby to zapewnić należytą transparentność obowiązków. Pojawiły się też głosy popierające obecną formę rządowego projektu w tym kontekście, tj. bez definicji.
Jedną z propozycji było też utworzenie ciała doradczego, które mogłoby wspierać działania organów administracji. Wskazywano także na konieczność dodania wyjątków, jak np. wyłączenie treści edukacyjnych czy kulturowych, a także ograniczenie zbieranych danych do minimum. Zgłaszano również uwagi co do dopasowania ustawy do przepisów unijnych, jak np. do Aktu o usługach cyfrowych.
Dwa projekty, jeden cel, ponadpartyjna zgoda
Warto przypomnieć, że nie jest to jedyna propozycja w tej sprawie. W pierwszym tygodniu marca w Sejmie odbyło się I czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed pornografią. Jego zapisy, podobnie jak w przypadku rządowej wersji, zakładają blokowanie stron przy pomocy rejestru, jednak jego prowadzeniem miałby się zająć Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Miałby również zostać powołany nowy organ doradczy – co zaproponowano w środę w trakcie wysłuchania.
Co istotne, wszystkie partie polityczne w Sejmie wskazują na potrzebę stworzenia regulacji mających chronić dzieci ponad podziałami. Projekt obywatelski ma zostać skierowany do dalszych prac do Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji ds. Dzieci i Młodzieży. Niewykluczone, że za kilka tygodni do Sejmu trafi wersja rządowa – wiceminister Gramatyka wyrażał nadzieję w trakcie debaty nad tekstem obywatelskim, że oba projekty „spotkają się” w trakcie prac w Komisji Cyfryzacji.
Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na:[email protected].
Sztuczna inteligencja w Twoim banku. Gdzie ją spotkasz?
Materiał sponsorowany