Cyberbezpieczeństwo

UE i NATO chcą pomóc Ukrainie. „Będziemy gotowi odpowiedzieć”

Fot. The Presidential Administration of Ukraine/Wikimedia Commons/CC 4.0

Josep Borrell, wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych, podkreślił, że Unia będzie gotowa odpowiedzieć na działania Rosji w cyberprzestrzeni. Wspólnota chce także pomóc Ukrainie w zakresie zagrożeń hybrydowych i w domenie cyber. Swoje deklaracje złożyło również NATO.

„Będziemy gotowi odpowiedzieć. Chcemy również pomóc Ukrainie w zakresie zagrożeń cybernetycznych i hybrydowych” - dodał przedstawiciel UE.

Dopytywany o decyzję Departamentu Stanu USA, który w niedzielę polecił rodzinom amerykańskiego personelu ambasady w Kijowie opuszczenie kraju i zezwolił na wyjazd z Ukrainy pracownikom technicznym, Borrell stwierdził, że Unia zdaje sobie sprawę, „jaki jest poziom zagrożeń i jak reagować”.

Zaapelował jednocześnie o unikanie nerwowych ruchów.

Czytaj też

Jeśli dyplomacja zawiedzie...

„Wymiana poglądów z (sekretarzem stanu) Antony Blinkenem (z którym ministrowie w Brukseli połączyli się za pośrednictwem wideo) była bardzo przydatna w określeniu dalszych działań i bardzo ścisłej koordynacji. Nie sądzę, żeby było coś nowego, co mogłoby zwiększyć poczucie strachu przed natychmiastowym atakiem (Rosji). Myślę, że między nami, wśród państw członkowskich, jest pełna zgoda, że ten środek zapobiegawczy (podjęty przez Stany Zjednoczone) nie jest konieczny” - dodał.

„Jeśli dyplomacja zawiedzie, jesteśmy bardzo zaawansowani w przygotowywaniu odpowiedzi na ewentualną rosyjską agresję i będzie to z pewnością działanie szybkie i zdecydowane, z silną jednością, nie tylko w ramach Unii Europejskiej, ale także na poziomie międzynarodowym” - zapewnił Borrell.

NATO reaguje na cyberatak

Przypomnijmy, że w nocy z 13 na 14 stycznia ukraińskie strony rządowe zostały dotknięte cyberatakiem. Chodzi ok. 70 witryn różnych struktur szczebla ogólnokrajowego i regionalnego. Początkowo podejrzewano o wrogie działania stronę białoruskę, lecz później wskazano na Rosję. Jak informowaliśmy, było to tylko tło dla większej kampanii, które była wymierzona w wiele podmiotów w tym kraju, m.in. firmy.

Czytaj też

Cyberatak wywołał reakcję NATO. Najpierw do incydentu odniósł się sekretarz generalny Jens Stoltenberg. Potępił operację wymierzoną w ukraiński rząd i zapowiedział podpisanie umowy, obejmującej ściślejszą współpracę sojuszu i Ukrainy w zakresie obrony cyberprzestrzeni.

Następnie podczas konferencji CYBERSEC Global z-ca sekretarza generalnego NATO Mircena Geoana zapewnił, że sojusz współpracował z Ukrainą od lat i będzie to robić dalej, również na gruncie wspierania cyberobronności.

„NATO i sojusznicy słuchają Rosji, ale nie pójdą na kompromisy. Obowiązkiem jest obrona wszystkich naszych sojuszników” - podkreślił. Jak dodał: „Potępiamy atak na administrację Ukrainy. Nasi eksperci w Brukseli uczestniczyli w wymianie informacji po ataku i zaoferowali Ukrainie pomoc. NATO współpracowało z Ukrainą od lat, również na gruncie cyberobrony i będzie to robić dalej”.

Sytuacja w Polsce

Incydent na Ukrainie miał również wpływ na Polskę. Wprowadzony został stopień alarmowy ALFA-CRP na terenie całego kraju, który obowiązywał od wtorku 18 stycznia do niedzieli 23 stycznia 2022 r. Odbyło się to na podstawie zarządzenia podpisanego przez premiera Mateusza Morawieckiego.

„Chociaż to najniższy stopień alertu, to ryzyko cyberataku na Polskę jest realne - dowodzi tego m.in. wydarzenie z ubiegłego tygodnia, kiedy Polska stała się celem prowokacji w ramach operacji informacyjnej połączonej z cyberatakiem na Ukrainę” - tłumaczyła wówczas starsza redaktorka CyberDefence24.pl Małgorzata Fraser.

SZP/PAP

Chcemy być także bliżej Państwa - czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać - zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także