Reklama

Dostawy broni na Ukrainę. Rosja uderza w przemysł zbrojeniowy

wojna ukraina wojsko
Wojna na Ukrainie
Autor. Khartiia Brigade/Defense of Ukraine (@DefenceU)/X

Osłabianie pomocy wojskowej, zakłócanie dostaw broni a także obniżanie morale ukraińskich żołnierzy - to tylko niektóre z celów operacji informacyjnych Rosji. Działania Kremla wymierzone są w m.in. zachodnie firmy z sektora zbrojeniowego, które zajmują się dostarczaniem broni dla Kijowa. W jakim stopniu Moskwa wykorzystuje dezinformację do wspierania działań na froncie?

Dezinformacja jest stosowana przez Rosję od lat jako narzędzie polityki zagranicznej, a jej działania są złożone, wielowymiarowe i stale ewoluują. Jednym z obszarów, w którym coraz bardziej odczuwalne są skutki rosyjskich działań dezinformacyjnych jest sektor zbrojeniowy

Po wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 roku Moskwa znacząco zintensyfikowała dezinformację wymierzoną w Ukrainę oraz państwa zachodnie, która stała się narzędziem mającym wspierać działania militarne.

Reklama

Do kogo Rosja kieruje swój przekaz?

Dezinformacja rosyjska dotycząca wojny w Ukrainie adresowana jest do różnych grup odbiorców. Jak wskazuje Katarzyna Chawryło z Ośrodka Studiów Wschodnich„Przede wszystkim są to społeczeństwa i decydenci państw, które Rosja postrzega jako wrogie. Dezinformacja stosowana jest po to, aby sparaliżować społeczeństwo strachem, podważyć zaufanie do instytucji rządowych oraz armii. Powodując zamieszanie w danym państwie, łatwiej jest oddziaływać na zmiany polityczne”.

Oddziaływanie na społeczeństwo ma kluczowe znacznie z punktu widzenia realizacji celów rosyjskich podczas wojny. Działania wymierzone w społeczeństwa państw zachodnich polegają m.in. na tworzeniu negatywnego wizerunku Kijowa oraz uchodźców z Ukrainy. Kreowanie negatywnych stereotypów o Ukraińcach może prowadzić do wzrostu napięć społecznych, a co za tym idzie do wywierania presji przez opinię publiczną na ograniczanie pomocy wojskowej dla Ukrainy.

    Reklama

    Ataki na firmy zbrojeniowe

    Ale społeczeństwa poszczególnych państw to tylko jedna z grup, w które wymierzona jest rosyjska dezinformacja. 

    Karolina Siudyła, rzeczniczka prasowa firmy PHU Lechmar, zajmującej się dostarczaniem uzbrojenia na Ukrainę, podkreśla, że dezinformacją zagrożone są także w dużym stopniu firmy zbrojeniowe, instytucje rządowe odpowiedzialne za obronność, a także organizacje pozarządowe wspierające bezpieczeństwo”.

    Jak dodaje: „Może ona dotykać zarówno producentów uzbrojenia, jak i podmioty zajmujące się logistyką, dystrybucją czy wsparciem humanitarnym w strefach konfliktu”.

      Reklama

      Zagrożenie dla dostaw broni

      Dezinformacja wymierzona w dostawców broni jest ważnym elementem rosyjskich operacji, mających na celu osłabienie pomocy wojskowej z Zachodu. Jak tłumaczy Karolina Siudyła na przykładzie swojej firmy, PHU Lechmar zmaga się z codziennym zagrożeniem działań kremlowskiej propagandy, która może bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo dostaw amunicji na front i zdolności obronne ukraińskich pograniczników.

      Działania wymierzone w PHU Lechmar, z którymi do tej pory się mierzyliśmy, obliczone były na dyskredytację naszej firmy w Polsce i Ukrainie w oczach opinii publicznej, administracji rządowej oraz naszych partnerów, z którymi współpracujemy na całym świecie a docelowo na zakłócenie płynności działania firmy i co za tym idzie również wsparcia dla walczącej Ukrainy. Przykładem są negatywne informacje na temat transparentności naszej współpracy z DPSU.
      Karolina Siudyła, PHU Lechmar

      DPSU to Państwowa Straż Graniczna Ukrainy, która jest jednym z największych nabywców broni dla Ukrainy. 

      Ekspertka dodaje, że podobne narracje dezinformacyjne wymierzone są także w inne firmy zbrojeniowe, a w przypadku części z nich, które zostały umieszczone na rosyjskich listach sankcji w 2022 roku, narracje obejmowały fałszywe oskarżenia o dostarczanie wadliwego sprzętu wojskowego.

        Reklama

        Konsekwencje mogą być znacznie szersze

        Nieprawdziwe informacje dotyczące dostaw broni mogą wiązać się także z innymi negatywnymi konsekwencjami. Narracje o niskiej jakości uzbrojenia, jego nieskuteczności lub nieumiejętności obsługi przez ukraińskich żołnierzy mogą negatywnie wpływać na morale sił zbrojnych Ukrainy.

        Przedstawianie kluczowych systemów uzbrojenia jako nieskutecznych może podważać całą strategię opartą na ich użyciu, a żołnierze mogą stracić wiarę w sens prowadzonych operacji i kompetencje dowództwa. Poczucie, że walka jest z góry przegrana z powodu niewystarczającej technologii, jest jednym z najsilniejszych czynników demotywujących. Może prowadzić do apatii, defetyzmu, a w skrajnych przypadkach do dezercji.

        Dodatkowo, manipulacje na temat niewłaściwego wykorzystania broni przez Ukrainę lub jej gubienia mogą wywoływać napięcia dyplomatyczne oraz niechęć do dzielenia się zaawansowanymi technologiami. Natomiast nieprawdzie informacje na temat nieprawidłowości przy zawieraniu kontraktów na dostawy broni mogą podważać zaufanie społeczeństw zachodnich do rządów, instytucji państwowych oraz firm zbrojeniowych, a co za tym idzie zmniejszać poparcie społeczne dla pomocy wojskowej udzielanej Ukrainie

          Reklama

          Służby specjalne, grupy hakerskie, farmy trolli

          Operacje informacyjne Rosji prowadzone są na masową skalę, a za ich realizacje odpowiadają różne podmioty.

          „Działania Rosji w obszarze dezinformacji to produkt bardzo kompleksowego systemu oddziaływania finansowanego sowicie przez państwo. Realizowane są one przez media, instytucje państwowe zwłaszcza służby specjalne, podmioty biznesowe czy niesformalizowane struktury – w tym farmy trolli, grupy hakerskie. Rosjanie wpisują dezinformacje w szereg takich instrumentów jak środki aktywne, a w administracji prezydenta działają specjalne komórki odpowiedzialne za długofalowe planowanie, realizowanie oraz rozliczanie działań związanych z oddziaływaniem informacyjnym” - tłumaczy Katarzyna Chawryło.

          W realizację dodatkowych operacji zaangażowane są także inne podmioty, takie jak np. Agencja Projektów Społecznych czy przedsiębiorstwo technologii krajowych Struktura. W ramach operacji Doppelgänger tworzyły one fałszywe strony internetowe podszywające się pod wiarygodne media zachodnie, które wyglądają identycznie, ale mają nieznacznie inny adres url. 

          Następnie publikowane na nich są dezinformujące artykuły uderzające w Ukrainę, UE czy USA, udostępniane przy pomocy fałszywych kont w mediach społecznościowych. 

            Reklama

            Przeciwdziałanie dezinformacji

            Dezinformacja stwarza coraz większe zagrożenie dla państw zachodnich, a co za tym idzie muszą one podejmować wysiłki, aby z nią walczyć. Działania tego typu prowadzone są zarówno na poziomie krajowym poszczególnych państw, jak i na poziomie współpracy międzynarodowej

            Coraz szersze działania w tym zakresie podejmowane są m.in. przez UE, która powołała  specjalne zespoły (East StratCom Task Force), które codziennie demaskują fałszywe narracje i publikują raporty obalające kremlowskie kłamstwa

            Po wybuchu wojny w 2022 roku UE wprowadziła też restrykcyjne przepisy, w tym zakaz nadawania dla prorosyjskich mediów takich jak RT czy Sputnik, oraz nałożyła sankcje na podmioty rozsiewające dezinformację. Unijne przepisy nakładają też pewne obowiązki na platformy społecznościowe w zakresie moderowania treści. 

              Reklama

              Jak firmy zbrojeniowe walczą z dezinformacją?

              Walka z dezinformacją podejmowana jest także przez firmy zbrojeniowe, które bezpośrednio są atakowane z wykorzystaniem nieprawdziwych informacji. Na czym polegają te działania?

              „Firmy zbrojeniowe mogą się bronić poprzez transparentność działań, reaktywną i proaktywną komunikację, regularne komunikaty prasowe prostujące fałszywe informacje oraz współpracę z instytucjami rządowymi i mediami w celu weryfikacji faktów. Ważne jest również budowanie silnej marki opartej na zaufaniu i aktywna obecność w mediach społecznościowych, aby szybko reagować na dezinformację. Dodatkowo dużą rolę odgrywa edukacja, zarówno naszych pracowników, jak i opinii publicznej, na temat funkcjonowania branży zbrojeniowej, procesów bezpieczeństwa i odpowiedzialności społecznej” - wyjaśnia Karolina Siudyła na łamach naszego portalu. 

                Reklama

                Operacje informacyjne jako narzędzie przeciwko Rosji?

                  Wojna informacyjna Rosji przeciwko Zachodowi ma charakter asymetryczny, gdyż państwa zachodnie co do zasady nie prowadzoną działań dezinformacyjnych w stosunku do kraju Putina. Skupiają się na zwalczaniu kremlowskiej dezinformacji i dostarczaniu wiarygodnych treści.

                Kluczowym zadaniem w tym kontekście dla UE jest diagnozowanie działań propagandowo-dezinformacyjnych Rosji, wyjaśnianie ich mechanizmów, metod i celów oraz ograniczanie ich zasięgu oraz siły przebicia.

                Pojawia się jednak pytanie, czy stosowanie operacji informacyjnych jako narzędzia przeciwko Rosji nie mogłoby być skutecznym narzędziem oddziaływania na społeczeństwo rosyjskie? 

                „Ukraińcy w początkowej fazie wojny podejmowali szereg działań, żeby wpływać na rosyjską opinię publiczną, ponieważ w Rosji panuje cenzura i jest utrudniony dostęp do informacji. Próbowali docierać z informacjami o wojnie do konkretnych grup społecznych w Rosji, jak np. matki żołnierzy, którzy są wysłani na Ukrainę” - tłumaczy ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich

                  Reklama

                  Co da oddziaływanie na rosyjskie społeczeństwo?

                  Działania ofensywne w sferze informacyjnej skierowane przeciwko Rosji mogą, ale nie muszą polegać na tworzeniu treści dezinformacyjnych. Mogą opierać się na docieraniu do społeczeństwa rosyjskiego z prawdziwymi informacjami na temat problemów społecznych, które Kreml stara się przemilczeć

                  Jak podkreśla nasza rozmówczyni, państwa zachodnie mogą tworzyć narrację, na które to Rosja musiałaby reagować.

                  To nie muszą być działania z zamiarem wykreowania przewrotu politycznego w Rosji, ale mające na celu zwrócenie uwagi Rosjan na problemy społeczne, o których w Rosji władza stara się nie mówić, wykreowanie dyskusji czy fermentu w społeczeństwie. Walka z dezinformacją rosyjską nie ma szans powodzenia, jeśli będzie polegać wyłącznie na działaniach reaktywnych – np. na fact-checkingu. Jeżeli chcemy odpierać zmasowane ataki dezinformacyjne ze strony Rosji musimy działać na różnych poziomach, w tym również proaktywnie – tj. również samemu kreować wyzwania dla Rosji. Należy na przykład wpierać rosyjskie media niezależne, które informują Rosjan o problemach i napięciach w ich kraju, zacieśniać sankcje w różnych sferach – wobec osób pracujących dla rosyjskich reżimowych mediów (obecnych również w Europie), w sporcie, w kulturze,  czy rozważyć ściganie prawne sędziów, którzy obecnie skazują ukraińskich żołnierzy w Rosji na długoletnie wyroki de facto w tamtejszych warunkach oznaczające dożywocie. Widzę szereg możliwości po naszej stronie, brakuje tylko determinacji.
                  Katarzyna Chawryło, Ośrodek Studiów Wschodnich

                  Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

                  Reklama
                  Reklama

                  Sztuczna inteligencja w Twoim banku. Gdzie ją spotkasz?

                  Materiał sponsorowany

                  Komentarze

                    Reklama