Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosyjscy dziennikarze z bogatej dzielnicy Berlina. Putinowska propaganda w trasie po Europie

W zamożnej dzielnicy Berlina mieszkają rosyjscy będący elementem sieci, prowadzącej operacje informacyjne w wielu językach. Tłem ich działalności są relacje z FSB i Prigożynem.
W zamożnej dzielnicy Berlina mieszkają rosyjscy będący elementem sieci, prowadzącej operacje informacyjne w wielu językach. Tłem ich działalności są relacje z FSB i Prigożynem.
Autor. CyberDefence24/Canva

W zamożnej dzielnicy Berlina mieszkają rosyjscy będący elementem sieci, prowadzącej operacje informacyjne w wielu językach. Jeżdżą luksusowymi samochodami, podróżują po Europie, odwiedzają Rosję, a w tle są relacje z FSB i Prigożynem.

Reklama

Witalij Czaszczuchin i Igor Dołmatow, rosyjscy dziennikarze związani z kanałem „Rybar”, od lat mieszkają w Berlinie. We wrześniu 2026 roku pojechali do Pragi, by nagrać wywiad z czeskim ekspertem ds. dezinformacji. Dziennikarze, którzy zaaranżowali spotkanie, ujawnili ich powiązania z „Rybarem”. Czeska policja przesłuchała obu mężczyzn i nakazała im opuścić kraj w ciągu trzech dni.

Ustalenia czeskiego Seznam Zpráv, rosyjskich Ważnych historii i niemieckiego CORRECTIV pokazują, że praski wyjazd był częścią większego projektu filmowego o Europie.

Inne źródła wskazują, że działalność „Rybara” obejmuje również kanały dla zagranicznych odbiorców, kampanie wpływu i zlecenia opłacane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy.

Spotkanie w Pradze

9 września 2026 roku Czaszczuchin i Dołmatow przyjechali do Pragi, by przeprowadzić wywiad z Bohumilem Kartousem, czeskim ekspertem ds. dezinformacji. Spotkanie zaaranżowali dziennikarze Seznam Zpráv, którzy podszyli się pod osoby związane z rozmową.

Reklama

Kiedy ujawnili, kim są i zapytali Rosjan o cel wizyty, Czaszczuchin i Dołmatow uciekli w różnych kierunkach. Policja ich zatrzymała i przesłuchała. Później nakazała opuścić Czechy w ciągu trzech dni. Dostępne relacje opisują nakaz opuszczenia kraju, a nie formalną deportację. Czaszczuchin miał przyznać, że został wynajęty do przeprowadzenia wywiadu dla „Rybara”. Podczas przesłuchania obaj mężczyźni powiedzieli, że pracują dla rosyjskiego dziennika „Izwiestija”. Według lokalnych dziennikarzy, policja potraktowała sprawę poważnie, ponieważ zarówno „Rybar”, jak i „Izwiestija” objęto unijnymi sankcjami.

Czeski urząd finansowy wyjaśniał, że świadczenie usług na rzecz organizacji kontrolowanej przez osobę objętą sankcjami może w określonych okolicznościach stanowić pośrednie udostępnianie jej zasobów gospodarczych. Urząd nie wypowiedział się jednak o konkretnym przypadku, a eksperci cytowani przez Seznam Zprávy podkreślali, że ewentualną odpowiedzialność rozstrzygałby sąd. 

Projekt miał mieć szerszy zasięg niż jedno nagranie w Pradze. Producent Boris Dworkin przedstawił Kartousowi plan serii dokumentalnej poświęconej sytuacji społecznej, politycznej i gospodarczej w Europie. Wymienił rozmowy z politykami, dziennikarzami i osobami publicznymi. Zapowiadał zdjęcia nie tylko w Czechach, lecz także na Słowacji, w Serbii, Bośni i Hercegowinie, Austrii, na Węgrzech, w Belgii, Francji i Rosji. W jednej z wiadomości pisał, że ekipa filmowa jest opóźniona na Słowacji.

Reklama

Czeskie medium zdobyło listę siedmiu innych rozmówców; część z nich potwierdziła, że nagrania się odbyły. Jednym z rozmówców był Andor Šándor, były szef czeskiego wywiadu wojskowego. Powiedział, że odwiedziła go para filmowców, którzy przedstawili się jako osoby z Berlina. Nie ujawnili związku z „Rybarem”.

Rozmowa zaczęła się od pytań o Unię Europejską i stanowisko Czech, po czym przeszła do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Šándor wycofał zgodę na wykorzystanie nagrania, obawiając się, że materiał może zostać zmontowany zgodnie z polityczną linią autorów.

Dziennikarze zidentyfikowali towarzyszącą operatorowi kobietę jako Margaritę Kostiv, współpracującą z Czaszczuchinem i rosyjskimi mediami. Niedługo wcześniej miała przygotować dla REN TV reportaż z Paryża o udziale ukraińskich żołnierzy w defiladzie z okazji francuskiego święta narodowego.

Reklama

Czaszczuchin i Dołmatow w Berlinie

Śledztwo Ważnych historii i CORRECTIV ustaliło, że Czaszczuchin mieszka w Niemczech co najmniej od 2014 roku. Wtedy pracował jako korespondent rosyjskiego Piątego Kanału, należącego do grupy związanej z „Izwiestiami”. Od 2019 roku miał kierować berlińskim biurem dziennika. Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze, wynika, że w pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku zarobił w tej pracy około 10,2 mln rubli. Miał co roku odnawiać kontrakt.

Czaszczuchin przedstawiał Niemcy w swoich materiałach jako kraj pogrążony w kryzysie, z rosnącą inflacją i cenami. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę miał podróżować do Rosji co najmniej siedem razy — samolotem lub samochodem. 

Ważne historie i CORRECTIV podają, że mieszka z rodziną w berlińskim Zehlendorfie, zamożnej dzielnicy willowej. W pobliżu domu stoi jego Porsche 718 Cayman w kolorze Miami Blue. Według publikacji, samochód o tych samych numerach rejestracyjnych przekraczał wcześniej rosyjską granicę. Ogłoszenia dotyczące używanych egzemplarzy podobnego modelu z 2020 roku wskazywały cenę co najmniej 89 tys. euro. Są to dane dziennikarskiego śledztwa i ceny ofertowe, nie dokumentacja zakupu samochodu przez Czaszczuchina. 

Reklama

Dołmatow, operator filmujący razem z Czaszczuchinem, również mieszka w Berlinie co najmniej od 2018 roku. Jego syn urodził się w tym mieście, a on sam i jego żona publicznie opisywali życie w Niemczech w mediach społecznościowych.

Dołmatow miał też pracować dla berlińskiego biura „Izwiestii” i zarabiać około 10,2 mln rubli w pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku. W Zehlendorfie zajmuje skromniejszy dom niż Czaszczuchin. Kiedy pod jego adres przyjechał dziennikarz CORRECTIV, ktoś otworzył drzwi, po czym natychmiast je zamknął. Obaj mężczyźni są opisywani jako długoletni mieszkańcy Berlina, ale ich dokładny status pobytowy nie został publicznie potwierdzony przez niemieckie władze.

Podczas praskiego spotkania Czaszczuchin miał powiedzieć, że od ponad dziesięciu lat ma niemieckie zezwolenie na pobyt. CORRECTIV podał, że Urząd ds. Cudzoziemców odmówił komentarza ze względu na ochronę danych. Berlińska administracja również nie odpowiedziała na pytania Ważnych historii poza odmową komentarza. Nie ma zatem podstaw, by twierdzić, że sam fakt ich zamieszkania w Niemczech dowodzi naruszenia prawa pobytowego.

Reklama

Producent projektu i fundacja kierowana przez Naryszkina

Czescy dziennikarze ustalili, że producent przedstawiający się początkowo jako „Boris” to mieszkający w Moskwie dokumentalista Boris Dworkin. Według Seznam Zpráv, jego wcześniejszy projekt wspierała Fundacja Historii Ojczyzny, ustanowiona dekretem Władimira Putina i kierowana przez Siergieja Naryszkina, szefa rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego.

To powiązanie instytucjonalne jest istotnym kontekstem, ale samo w sobie nie dowodzi, że Dworkin działał na zlecenie SWR. Ten twierdził, że Czaszczuchin pomagał mu tylko przy pojedynczym wywiadzie, nie otrzymał wynagrodzenia od „Rybara”, a planowany materiał nie powstał.

Sankcje i powiązania „Rybara"

Unia Europejska objęła sankcjami założyciela „Rybara” Michaiła Zwinczuka w czerwcu 2023 roku. W uzasadnieniu wskazała, że był członkiem grupy powołanej przez Władimira Putina w grudniu 2022 roku do koordynowania działań mobilizacyjnych wspierających rosyjską agresję na Ukrainę. Opisała go jako twórcę prokremlowskiego kanału wojskowego, który publikuje informacje o działaniach militarnych, pozycjach ukraińskich wojsk oraz dezinformację. 

Reklama

Wielka Brytania nałożyła sankcje na spółkę Rybar LLC w grudniu 2025 roku, a w lipcu 2026 roku objęła nimi dziesięciu kolejnych współpracowników. Według rządu w Londynie, „Rybar” jest częściowo koordynowany przez rosyjską administrację prezydencką, otrzymuje finansowanie od państwowego koncernu Rostec i współpracuje z członkami rosyjskich służb.

Brytyjczycy przypisują mu także prowadzenie działań wpływu w innych państwach, w tym ingerowanie w procesy wyborcze w Mołdawii i Armenii. Dokument o sankcjach zaznacza, że część tych ocen opiera się na źródłach jawnych 

Amerykański program Rewards for Justice oferuje do 10 mln dolarów za informacje o osobach lub podmiotach zaangażowanych w ingerowanie w wybory w USA. W opisie „Rybara” rząd USA podał, że projekt był wcześniej finansowany przez Jewgienija Prigożyna, a następnie otrzymywał środki za zlecenia realizowane dla Rostecu.

Reklama

Wskazał także, że przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku sieć prowadziła w mediach społecznościowych kampanie wykorzystujące tematy politycznie drażliwe w Stanach Zjednoczonych, m.in. migrację na granicy Teksasu.

Od anonimowego kanału do sieci medialnej

Według śledztwa dziennikarskiego The Bell, „Rybar” powstał w 2018 roku jako anonimowy kanał poświęcony konfliktom i polityce na Bliskim Wschodzie. Zwinczuk wcześniej pracował w biurze prasowym rosyjskiego Ministerstwa Obrony, a drugą kluczową postacią projektu był programista Denis Szczukin. W 2020 i 2021 roku „Rybar” publikował materiały dla mediów należących do Prigożyna. Źródło cytowane przez The Bell twierdziło, że Prigożyn finansował projekt, a strony zakończyły współpracę na przełomie 2021 i 2022 roku. 

Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę liczba subskrybentów „Rybara” szybko wzrosła. Kanał publikował szczegółowe relacje i mapy frontu, z których korzystały także zachodnie media i analitycy. Jednocześnie nie ograniczał się do komentowania wydarzeń: podawał informacje o pozycjach ukraińskich wojsk, a jego autorzy chwalili się, że rosyjska armia wykorzystuje ich dane.

Reklama

The Bell przytoczył również anonimowe doniesienie o możliwych kontaktach twórców kanału z FSB i publikowaniu informacji przekazywanych przez tę służbę. Redakcja zaznaczyła jednak, że nie była w stanie tego potwierdzić.  Dziś „Rybar” prowadzi kanały nie tylko po rosyjsku, lecz także po angielsku, francusku, hiszpańsku i włosku, a jego sieć obejmuje regionalne projekty poświęcone różnym częściom świata.

W lutym 2026 roku OpenAI poinformowało o zablokowaniu kont powiązanych z tą siecią. Wykorzystywały one ChatGPT do przygotowywania wielojęzycznych treści publikowanych w mediach społecznościowych, czasem pod marką „Rybara”, a czasem przez konta bez jawnego związku z projektem.

OpenAI opisało również prośby o przygotowanie komercyjnych planów tajnych kampanii wpływu w Afryce. Materiały dotyczyły m.in. Demokratycznej Republiki Konga, wyborów w Burundi i Kamerunie oraz kampanii na Madagaskarze. Jeden z planów obejmował działania terenowe, tworzenie sieci lokalnych współpracowników i organizowanie dużych wydarzeń; pojawiła się w nim także propozycja podsycania protestów. OpenAI nie potwierdziło jednak, że te plany zostały wykonane. 

Reklama

Praska sprawa odsłoniła europejski wymiar działalności „Rybara”: ekipę związaną z rosyjskimi mediami, mieszkającą w Berlinie i przemieszczającą się po Europie w celu nagrywania lokalnych rozmówców. Jej filmy miały formę dokumentalnej serii, ale pytania kierowane do rozmówców i sposób ukrywania związku z „Rybarem” budzą wątpliwości co do charakteru projektu.

Ustalenia dziennikarzy pokazują operację informacyjną prowadzoną przez sieć, która działa w wielu językach i poza rosyjską przestrzenią medialną.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama