- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
#CyberMagazyn: Terrorgram jako cyfrowa infrastruktura skrajnie prawicowego terroru
Sprawa Jeremy’ego Meilhaca pokazuje, że zachodnie państwa zaczynają traktować skrajnie prawicowe sieci internetowe nie jako chaotyczne środowiska propagandy, lecz realną infrastrukturę terrorystyczną. Duński wyrok wpisuje się w szerszy trend widoczny także w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii: ścigane są również cyfrowe ekosystemy radykalizacji, które inspirują zamachy, rozpowszechniają instrukcje ataków i budują kult terrorystycznej przemocy. Terrorgram staje się w tym ujęciu symbolem nowego rodzaju zagrożenia.
Autor. CyberDefence24/Canva
Sprawa Jeremy’ego Meilhaca w Danii nie jest tylko lokalnym procesem przeciwko jednemu skrajnie prawicowemu aktywiście. To jeden z najważniejszych europejskich sygnałów, że państwa zaczynają traktować radykalne ekosystemy internetowe nie wyłącznie jako przestrzeń propagandy, lecz jako realną infrastrukturę terroryzmu. Jak podaje w komunikacie duńska Prokuratura, Sąd Rejonowy w Glostrup skazał 30-letniego mężczyznę z kopenhaskiego Vestegn na sześć lat więzienia za promowanie działalności terrorystycznej sieci Terrorgram. Według duńskiej prokuratury mężczyzna działał za pośrednictwem różnych profili na szyfrowanej platformie Telegram i odgrywał „aktywną oraz centralną rolę” w środowisku skrajnie prawicowym.
Jako rozproszona infrastruktura przemocy
W materiałach duńskich mediów mężczyzna ten występuje jako Jeremy Meilhac, obywatel Danii i Francji. Jak pisze The Copenhagen Post sąd uznał, że Meilhac miał znaczącą rolę w Terrorgramie, a sama sieć została w tej sprawie po raz pierwszy oficjalnie potraktowana w Danii jako organizacja terrorystyczna. To istotne, ponieważ duński wyrok nie dotyczył klasycznego członkostwa w zwartej, hierarchicznej organizacji z dowództwem, strukturą terenową i formalną przysięgą. Dotyczył uczestnictwa w rozproszonej sieci propagandowo-operacyjnej, której siła polegała na produkowaniu, powielaniu i dystrybucji treści mających inspirować przemoc.
Estetyka terroru i społeczny wymiar radykalizacji
Jak podaje w swym serwisie Danmarks Radio, sprawa miała także wymiar osobisty i społeczny: odbiorcy treści związanych z tym środowiskiem byli konfrontowani z brutalnymi obrazami, kultem przemocy i estetyką terroru. Ten wątek jest ważny, ponieważ Terrorgram nie działał jedynie przez klasyczne manifesty polityczne. Jego językiem były także obrazy okrucieństwa, grafiki, karty gloryfikujące sprawców zamachów, nagrania, memy i materiały instruktażowe. Tego typu przekaz nie tylko radykalizuje ideologicznie, ale również znieczula odbiorcę na przemoc, oswaja go z brutalnością i tworzy wspólnotę emocjonalną wokół sprawców.
Według duńskiej prokuratury, przywołanej w komunikacie Anklagemyndigheden, Terrorgram to zdecentralizowana sieć kanałów na Telegramie, promująca radykalny akceleracjonizm i ideologię neonazistowską. Sieć publikowała materiały propagandowe, rozpowszechniała instrukcje dotyczące ataków terrorystycznych, w tym uderzeń w infrastrukturę, oraz gloryfikowała sprawców jako „świętych”. Sąd uznał, że rozpowszechniane przez skazanego materiały miały charakter propagandy terrorystycznej służącej działalności Terrorgramu.
Od poglądów do funkcji w obiegu propagandy
Najważniejsze w tej sprawie jest więc przesunięcie akcentu: nie chodziło wyłącznie o poglądy skazanego, lecz o jego funkcję w obiegu treści. Jak pisze Researchkollektivet Redox, skazany miał przez lata być ważną postacią duńskiej skrajnej prawicy, a w sprawie wskazywano m.in. na jego kontakty z amerykańskimi członkami Terrorgramu, udział w produkcji propagandy, rozpowszechnianie tzw. „saint cards”, czyli kart gloryfikujących sprawców przemocy, oraz aktywność na kanałach wpisujących się w struktury propagandowe tej sieci. Redox podaje również, że w chwili zatrzymania w grudniu 2024 roku miał on mieć przy sobie gaz pieprzowy, noże oraz nośnik USB zawierający m.in. manifesty terrorystyczne i instrukcje dotyczące bomb. Te ustalenia pokazują, że w sprawie nie chodziło o odosobnione komentarze w internecie, lecz o długotrwałą aktywność w środowisku, które budowało symboliczny i praktyczny repertuar przemocy.
Jak pisze Researchkollektivet Redox we wcześniejszym materiale, podczas procesu ujawniono, że Europol uznał oskarżonego za jedną z najbardziej wpływowych osób w międzynarodowym ruchu Terrorgram. Według tego źródła prokuratura wskazywała również, że oskarżony miał kontakt z dwiema kluczowymi postaciami amerykańskiej części sieci. To szczególnie istotne, ponieważ pokazuje, że duńska sprawa nie była zamkniętym epizodem krajowym, ale fragmentem transnarodowego śledztwa dotyczącego cyfrowego ekosystemu skrajnie prawicowego terroryzmu.
Rolę międzynarodowego wymiaru tej sprawy potwierdza również Europol. Jak podaje European Union Agency for Law Enforcement Cooperation – Europol, dochodzenie w Danii było wspierane przez European Counter Terrorism Centre – ECTC (Europejskie Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu działające przy Europolu. ) Według Europolu jego specjalista składał zeznania w sądzie, pomagając wyjaśnić strukturę, ideologię i międzynarodowy zasięg Terrorgramu. Oznacza to, że europejskie organy ścigania traktują tego typu sieci nie jako luźne fora internetowe, lecz jako środowiska wymagające analizy porównywalnej z analizą organizacji terrorystycznych.
Kanada od propagandy do wyroku za terroryzm
Ten kierunek dobrze widać także w sprawie kanadyjskiej gdzie tamtejsza Prokuratura Generalna w komunikacie podała, że Matthew Althorpe został 27 marca 2026 roku skazany przez Ontario Superior Court of Justice na 20 lat więzienia za przestępstwa terrorystyczne, w tym ułatwianie działalności terrorystycznej, nakłanianie innych do jej prowadzenia oraz umyślne propagowanie nienawiści na rzecz grupy terrorystycznej. Według kanadyjskiej prokuratury Althorpe tworzył filmy, grafiki, publikacje i wpisy na Telegramie, zachęcające do nienawiści wobec mniejszości, działając w związku z Atomwaffen Division i Terrorgram Collective.
Europol i mapowanie transnarodowej sieci ekstremistycznej
Także Europol w komunikacie „From intelligence to conviction: Europol helps dismantle Terrorgram Collective” wskazuje, że jego udział w sprawie kanadyjskiej rozpoczął się już w połowie 2022 roku. Wtedy Europejskie Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu działające przy Europolu, zaczęło analizować strukturę sieci Terrorgram oraz identyfikować osoby powiązane z nią w Europie i poza Europą. Według Europolu efektem tych działań było przygotowanie specjalnych pakietów analityczno-wywiadowczych. Zawierały one informacje o najważniejszych uczestnikach sieci, ich rolach, powiązaniach oraz potencjalnym zagrożeniu transgranicznym.
Materiały te przekazano partnerom międzynarodowym, w tym Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej. Oznacza to, że sprawa Terrorgramu nie była traktowana jako seria odrębnych incydentów w poszczególnych państwach. Europol analizował ją jako ponadnarodową sieć ekstremistyczną, w której kanały internetowe, propagandyści, administratorzy i odbiorcy treści funkcjonowali ponad granicami. W praktyce zastosowano więc model znany ze zwalczania organizacji transnarodowych: najpierw zmapowano strukturę sieci, następnie wskazano kluczowe osoby, powiązano sprawy prowadzone w różnych krajach, a potem przekazano partnerom policyjnym i prokuratorskim gotowe materiały wspierające śledztwa oraz postępowania sądowe
Stany Zjednoczone wzmacniają presję prawną na Terrorgram
Równolegle istotny impuls prawno-operacyjny przyszedł ze Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie działania pokazały, że Terrorgram nie jest już postrzegany wyłącznie jako ekstremistyczna subkultura internetowa, lecz jako transnarodowa sieć zdolna do inspirowania przemocy, wskazywania celów i dostarczania ideologicznego oraz praktycznego zaplecza dla potencjalnych sprawców ataków. Jak wynika z komunikatu wydanego we wrześniu 2024r przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, Dallas Humber (34 lata) z Elk Grove w Kalifornii i Matthew Allison (37 lat) z Boise ze stanu Idaho to liderzy Terrorgram Collective, międzynarodowej grupy terrorystycznej. Zostali oni zatrzymani i oskarżeni o 15 zarzutów nakłaniania do przestępstw z nienawiści, nakłaniania do zabójstw funkcjonariuszy federalnych i spiskowania w celu zapewnienia materialnego wsparcia terrorystom i aresztowani.
Według aktu oskarżenia mieli oni wykorzystywać Telegram do promowania białego supremacjonizmu, nakłaniania do przestępstw z nienawiści, wskazywania celów oraz rozpowszechniania instrukcji dotyczących ataków na infrastrukturę krytyczną i urzędników państwowych. W następnym komunikacie Departamentu Sprawiedliwości z grudnia 2025r, poinformowano że Dallas Humber została skazana na 360 miesięcy, czyli 30 lat więzienia, za nawoływanie do przestępstw z nienawiści, podżeganie do zabójstw urzędników federalnych oraz udział w spisku mającym na celu zapewnienie materialnego wsparcia terrorystom. Według Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych była ona jedną z liderek transnarodowej grupy terrorystycznej, która zachęcała do przemocy motywowanej nienawiścią, ataków na infrastrukturę krytyczną oraz zabójstw. Departament wskazał również, że osoby inspirowane przez Terrorgram lub pozostające pod jego wpływem były powiązane z atakami albo planowanymi zamachami w Stanach Zjednoczonych i poza ich granicami, w tym ze strzelaniną przy barze LGBT w Bratysławie, atakami na szkoły w Brazylii oraz atakiem nożownika przed meczetem w tureckim Eskişehir.
Propaganda jako mechanizm naśladownictwa
To właśnie ten mechanizm przesądza o szczególnym zagrożeniu, jakie stanowi Terrorgram. Nie chodzi wyłącznie o obecność skrajnie prawicowych treści w internecie, lecz o stworzenie całego ekosystemu radykalizacji: propagandy, instruktażu, kultu sprawców i wzorców naśladowania. Terrorgram nie tylko komentował przemoc po fakcie, ale nadawał jej sens ideologiczny, tworzył mitologię sprawców i dostarczał odbiorcom języka, symboli oraz scenariuszy działania. W ten sposób sieć budowała logikę naśladowania — przekształcała wcześniejsze akty przemocy w model, który inni radykalizujący się użytkownicy mogli uznać za godny powtórzenia.
Jak zwraca uwagę Anti-Defamation League oraz” Antioch, Terrorgram promuje białosupremacjonistyczny akceleracjonizm, czyli przekonanie, że przemoc i sabotaż mają przyspieszyć upadek obecnego porządku społecznego i umożliwić budowę białego etnopaństwa. Propaganda Terrorgramu gloryfikuje wcześniejszych sprawców jako „świętych” i ma inspirować odbiorców do skrajnej przemocy wobec mniejszości oraz do ataków na infrastrukturę.
Od kanałów Telegramu do systemu dystrybucji radykalizacji
Mechanizm ten opisuje również Institute for Strategic Dialogue, zwracając uwagę że Terrorgram nie ograniczał się do jawnie ekstremistycznych kanałów, lecz próbował przenikać do większych, mniej jednoznacznie oznaczonych przestrzeni na Telegramie. Natomiast kanały nieposługujące się oficjalną marką Terrorgramu mogły pełnić funkcję „bram” prowadzących użytkowników do bardziej radykalnych grup, a boty ułatwiały zsynchronizowane rozpowszechnianie treści i wynika z tego , że Terrorgram był nie tylko zbiorem kanałów, ale także metodą dystrybucji: od treści pozornie informacyjnych lub satyrycznych do jawnej propagandy terrorystycznej.
Sabotaż jako narzędzie destabilizacji państwa
Z kolei według Global Network on Extremism and Technology – GNET, publikacje Terrorgramu, takie jak „Do It for the Gram”, „Militant Accelerationism” i „Hard Reset”, promowały militantny akceleracjonizm oraz ataki na infrastrukturę krytyczną jako sposób przyspieszania chaosu społecznego. To oznacza, że w centrum ideologii Terrorgramu znajdował się nie tylko rasizm, antysemityzm, nienawiść wobec migrantów czy mniejszości nieheteronormatywnych. Chodziło więc nie tylko o szerzenie nienawiści, lecz także o promowanie sabotażu jako narzędzia destabilizacji państwa. W tej logice ataki na sieci energetyczne, transport, urzędy, obiekty publiczne czy symbole władzy miały wywoływać chaos, osłabiać zaufanie do instytucji i przyspieszać rozpad porządku społecznego, którego chcieli skrajnie prawicowi akceleracjoniści.
Wielka Brytania: delegalizacja internetowej sieci terrorystycznej
W tym sensie duński wyrok wobec Meilhaca wpisuje się w szerszą zmianę prawną i polityczną. Jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii w komunikacie, Wielka Brytania już w kwietniu 2024 roku zapowiedziała wpisanie Terrorgramu na listę organizacji zakazanych, uznając go za internetową sieć neofaszystowskich terrorystów produkujących i rozpowszechniających brutalną propagandę w celu zachęcania odbiorców do działalności terrorystycznej. Według brytyjskiego Home Office była to pierwsza sytuacja, w której narzędzie delegalizacji zastosowano wobec internetowej sieci terrorystycznej. W kolejnym komunikacie, stwierdzono że od 26 kwietnia 2024 roku przynależność do Terrorgramu lub jego wspieranie stały się w Wielkiej Brytanii przestępstwem zagrożonym karą do 14 lat więzienia. Oznacza to że nie będą już ścigane poszczególne treści w nim zamieszczane lecz cały ekosystem został uznany za podmiot terrorystyczny.
Nowy problem prawny: gdzie kończy się treść, a zaczyna wsparcie terroryzmu
To podejście rodzi jednak również wątpliwości natury prawno-interpretacyjne. Przedstawiony on został w raporcie „The Terrorism Acts in 2024: report of the Independent Reviewer of Terrorism Legislation” omówionym przez Independent Reviewer of Terrorism Legislation ( Niezależnego Recenzenta Ustawodawstwa o Zwalczaniu Terroryzmu).
Stwierdzono w nim m.in. że brytyjska delegalizacja Terrorgramu była rozwiązaniem nowatorskim, ponieważ dotyczyła organizacji o całkowicie płynnej, internetowej obecności. Raport wskazuje, że rząd brytyjski uznał Terrorgram za „organizację” m.in. dlatego, że istniał rdzeń kierowniczy koordynujący produkcję i dystrybucję propagandy, ale jednocześnie podkreśla, że przy tak rozproszonych sieciach mogą pojawiać się trudne pytania o granicę między popieraniem treści, uczestnictwem w środowisku i realnym wspieraniem organizacji terrorystycznej.
Kanada i USA: listy terrorystyczne, sankcje i konsekwencje prawne
Podobną linię przyjęła Kanada. Jak podaje Public Safety Canada (Departament Bezpieczeństwa Publicznego i Gotowości Kryzysowej.), w grudniu 2025 roku Kanada dodała Terrorgram Collective do listy podmiotów terrorystycznych na podstawie Criminal Code( kanadyjski kodeks karny). Według kanadyjskich władz Terrorgram, 764 i Maniac Murder Cult to transnarodowe sieci ideologicznie motywowanego brutalnego ekstremizmu, które wykorzystują media społecznościowe i platformy gamingowe do rekrutacji, radykalizacji, rozpowszechniania propagandy oraz podżegania do przemocy online i offline.
Natomiast USA zdecydowały się objęcie sankcjami. Według Federal Register, Departament Stanu USA uznał Terrorgram Collective oraz trzech jego liderów — Ciro Daniela Amorima Ferreirę, Noaha Licula i Hendrika-Wahla Mullera — za Specially Designated Global Terrorists, czyli globalnych terrorystów objętych specjalnymi sankcjami USA.
Jak pisał Reuters, decyzja ta oznaczała zamrożenie ewentualnych aktywów grupy w USA oraz zakaz transakcji z nią dla obywateli amerykańskich. Jej znaczenie zostało opisane w analizie „Why the Terrorgram Collective Designation Matters” opublikowanej przez Lawfare Media. Stwierdzono w niej że decyzja Departamentu Stanu USA o uznaniu Terrorgram Collective za grupę objętą statusem Specially Designated Global Terrorists, czyli globalnych terrorystów objętych specjalnymi sankcjami USA, ma istotne znaczenie prawne i operacyjne.
W przeciwieństwie do wcześniejszych decyzji dotyczących zagranicznych organizacji białej supremacji, Terrorgram miał realnych zwolenników i uczestników w Stanach Zjednoczonych. Otwiera to drogę do skuteczniejszego ścigania osób wspierających tę sieć na gruncie amerykańskiego prawa antyterrorystycznego. Równocześnie wyraźnie w niej podkreślono, że Terrorgram nie był zwykłym forum ekstremistycznym, lecz transnarodową siecią propagandową, powiązaną z inspirowaniem przemocy, gloryfikacją sprawców zamachów i promowaniem ataków na infrastrukturę. Decyzja USA pokazuje więc szerszą zmianę: narzędzia dotąd kojarzone głównie ze zwalczaniem terroryzmu dżihadystycznego zaczynają być stosowane także wobec brutalnych sieci białej supremacji i neonazistowskiego akceleracjonizmu.
Terrorgram jako infrastruktura terrorystyczna, nie tylko kanał propagandy
Z tej racji Sprawa Jeremy’ego Meilhaca ma znaczenie wykraczające poza sam duński proces. Pokazuje bowiem, że Terrorgram należy analizować nie jako luźną grupę użytkowników Telegrama, lecz jako transnarodowy ekosystem radykalizacji, którego głównym polem działania była przestrzeń cyfrowa. Sieć nie musiała posiadać klasycznej hierarchii organizacyjnej, struktur terenowych ani formalnego członkostwa, aby pełnić funkcję środowiska terrorystycznego. Jej siła polegała na zdolności do łączenia osób z różnych państw wokół wspólnej ideologii, symboliki przemocy i wzorców działania.
Kluczowe jest również to, że w przypadku Terrorgramu propaganda nie była jedynie komentarzem do przemocy ani dodatkiem do działalności ekstremistycznej. Pełniła funkcję przygotowawczą i mobilizacyjną. Tworzyła katalog sprawców przedstawianych jako wzory do naśladowania, rozpowszechniała instrukcje, wskazywała potencjalne cele oraz budowała estetykę heroizacji zamachowców. W ten sposób wcześniejsze akty przemocy były przekształcane w model działania dla kolejnych radykalizujących się odbiorców.
Z tej racji sprawa Meilhaca pokazuje także zmianę w podejściu państw zachodnich do ekstremizmu internetowego. Coraz wyraźniej przyjmuje się, że granica między „treścią ekstremistyczną” a „działalnością terrorystyczną” zostaje przekroczona wtedy, gdy przekaz przestaje być wyłącznie ekspresją poglądów, a zaczyna działać jako system rekrutacji, instruktażu, inspiracji i legitymizowania przemocy. W takim ujęciu Terrorgram staje się nie tylko kanałem propagandy, lecz elementem infrastruktury terrorystycznej.






Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?
Materiał sponsorowany