Reklama
  • WIADOMOŚCI

Policja podała dane dotyczące fałszywych alarmów. Będą zmiany w systemie 112

Seria fałszywych wezwań służb do mieszkań osób publicznych i ich rodzin stała się tematem posiedzenia sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Przedstawiciele Policji i Ministerstwa Cyfryzacji mówili o skali problemu oraz trudnościach w wykrywaniu sprawców. Wiceszef resortu Michał Gramatyka zapowiedział także wdrożenie systemu AML, który ma umożliwić dokładniejsze lokalizowanie osób dzwoniących pod numer 112.

W Sejmie odbyła się komisja poświęcona serii fałszywych wezwań służb
W Sejmie odbyła się komisja poświęcona serii fałszywych wezwań służb
Autor. CyberDefence24/Canva

11 maja br. rozpoczęła się seria fałszywych wezwań służb do mieszkań osób związanych z polityczną opozycją i środowiskami medialnymi, a czasami także do członków ich rodzin. Przykładem może być sytuacja w nieruchomości należącej do matki prezydenta Karola Nawrockiego.

Według Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC takich zgłoszeń było łącznie 18. Najczęściej dotyczyły one rzekomo podłożonych ładunków wybuchowych albo różnych form zagrożenia zdrowia i życia. Każde tego typu wezwanie angażowało więc policję, straż pożarną lub ratowników.

Ustalenie sprawców było utrudnione, ponieważ korzystali m.in. z zagranicznych serwerów i aplikacji alarmowych. Mimo to już 10 dni po pierwszym nieuzasadnionym wezwaniu, 21 maja, CBZC zatrzymało pierwszego z podejrzanych. Usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

24 maja zatrzymano kolejnego mężczyznę, któremu prokurator zarzucił kierowanie ową grupą. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani. W sprawę zamieszana była też trzecia osoba, jednak służby nie podaj w tej kwestii szczegłółów.

Jak podaje Rzeczpospolita, wynika to z faktu, żenie ma związku ze śledztwem prowadzonym przez praską prokuraturę*.

To dopiero początek sprawy, ponieważ zatrzymani mężczyźni typowani są do wywołania kilkunastu tysięcy fałszywych alarmów na instytucje państwowe, urzędy, szpitale i inne podmioty.
CBZC w cytacie przywołanym przez Rzeczpospolitą
Reklama

AML w Polsce

W czwartek 28 maja br., podczas sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii (CNT) poseł i sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, Michał Gramatyka zapowiedział wprowadzenie systemu AML (Advanced Mobile Location) do polskich dyspozytorni 112. Jest to rozwiązanie zaawansowanego raportowania lokalizacji wymagane przez Unię Europejską – obecnie nie ma go tylko Polska i Chrowacja.

Dzięki AML dyspozytorzy przyjmujący zgłoszenia pod numerem 112 będą mogli dysponować znacznie dokładniejszą lokalizacją osoby zgłaszającej, a właścieiwe telefonu, z którego dzwoni. Obecnie system pozwala jedynie na przybliżone określenie miejsca, często z marginesem błędu sięgającym kilkuset metrów.

Wyjątkiem są zgłoszenia pochodzące z samochodowego systemu SOS, w przypadku których lokalizacja jest precyzyjna. Po wdrożeniu AML dokładność ma wynosić zaledwie kilka metrów, co oprócz zapobiegania fałszywym wezwaniom, pomoże służbom w szybszym odnajdywaniu osób poszkodowanych, zwłaszcza w trudnym terenie (np. w górach).

Nad wdrożeniem systemu pracują Ministerstwo Cyfryzacji, Instytut Łączności oraz Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) – ma być dostępny w przyszłym roku. Wcześniejsze wdrożenie AML nie było możliwe, ponieważ Polska dopiero w 2025 roku zaimplementowała Europejski Kodeks Łączności Elektronicznej, zawierający przepisy niezbędne do uruchomienia tego systemu. Po wejściu tych regulacji w życie Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął prace nad wdrożeniem.

Początkowo rozważano wyłonienie zewnętrznego wykonawcy, jednak ze względu na wrażliwy charakter systemu zdecydowano, że jego realizacją zajmie się jednostka publiczna.

Reklama

Skuteczny system na żartownisiów

W związku z tym, nieuzasadnione wezwanie służb wiąże się z odpowiedzialnością karną, zastępca przewodniczącego komisji, Grzegorz Napieralski, zaproponował zwiększenie kar. Przewodniczący Komisji Bartłomiej Pejo, odnosząc się do tego pomysłu, wyraził również nadzieję, że świadomość możliwości dokładnego ustalenia lokalizacji osoby zgłaszającej będzie działać odstraszająco na tych, którzy chcieliby dopuszczać się takich działań.

Poseł Piotr Uściński miał nieco odmiennie zdanie. Zwrócił uwagę, że AML może być skutecznym narzędziem w przypadku „nieprofesjonalnych żartownisiów”. Zaznaczył jednak, że jeśli za fałszywym zgłoszeniem stoją zagraniczne służby lub zorganizowani sprawcy, mogą dysponować większymi możliwościami wprowadzenia dyspozytora w błąd.

Minister Gramatyka wskazał, że lokalizacja jest już teraz widoczna, będzie jedynie bardziej dokładna.

Reklama

Fałszywe alarmy i spoofing. Policja podaje statystyki

Zastępca Komendanta Głównego Policji, nadinspektor Tomasz Michułka, przedstawił statystyki, które lepiej obrazują skalę problemu. Jak wskazał, w 2023 roku odnotowano 2247 przypadków spoofingu -podszywania się pod konkretną osobę (art. 192 § 2 KK). Rok później było ich 2789, w ubiegłym roku 3181, a do 27 maja bieżącego roku – 1574.

Nadinspektor odniósł się do skuteczności wykrywczej Policji w sprawach dotyczących tego typu przestępstw. W 2023 roku poziom wykrywalności wynosił 35,8%.

Znacznie gorzej wyglądają statystyki dotyczące czynów kwalifikowanych z art. 224a KK, czyli fałszywych alarmów. W 2023 roku stwierdzono 1164 takich czynów, w 2024 roku 742, w 2025 roku 898, a w bieżącym – dotychczas 232.

Jednocześnie skuteczność wykrywcza, choć wciąż – jak zaznaczył nadinspektor – niezadowalająca, stopniowo rośnie: w 2023 roku wynosiła 6%, obecnie jest to 11,3%.

Przedstawiono także dane dotyczące zgłoszeń o zagrożeniu zdrowia i życia. W 2025 roku przyjęto ich 2066, z czego około 80% zostało potwierdzonych. W 2026 roku, według danych na moment posiedzenia, odsetek potwierdzonych zgłoszeń wynosi 54,3%.

Służby wiedzą do kogo wchodzą?

Podczas dyskusji poseł Łukasz Osmalak zapytał funkcjonariuszy, czy służby w chwili przyjmowania zgłoszenia mają świadomość, że interwencja dotyczy konkretnej osoby. Pytanie było zadane w kontekście fałszywych wezwań do domu matki prezydenta Karola Nawrockiego. Polityk chciał wiedzieć, czy w takich przypadkach stosowane są inne procedury.

Nadinspektor Tomasz Michułka wyjaśnił, że wszystkie interwencje dotyczące zagrożenia zdrowia i życia mają charakter pilny, dlatego nie ma czasu na pogłębioną analizę tego, kogo dokładnie dotyczy zgłoszenie. Zaznaczył jednak, że wyjątkiem są osoby objęte ochroną Służby Ochrony Państwa. W tym przypadku adres mamy prezydenta Nawrockiego nie był zgłoszony Policji przez te właśnie służby. Formacja nie gromadzi informacji dotyczących statustu społecznego czy wykonywanych funkcji osób których dotyczą interwencje.

Poseł Sławomir Ćwik zapytał z kolei o przypadki wielokrotnego nękania tych samych osób fałszywymi wezwaniami. Jako przykład wskazał streamera Bonkola, który za każdym razem musi składać wyjaśnienia, co odbija się na jego zdrowiu psychicznym. Poseł pytał, czy w takich sytuacjach nie powinien funkcjonować system informujący o wysokim prawdopodobieństwie, że dane zgłoszenie jest fałszywe.

Nadinspektor odpowiedział, że dyżurny ma możliwość sprawdzenia wcześniejszych wezwań pod konkretny adres, jednak obecnie jest to procedura ręczna. Dodał, że jednym z wniosków płynących z obecnej sytuacji jest potrzeba jej automatyzacji.

W przeciwieństwie do wymienionego informacji na stronie Sejmu, na posiedzeniu komisji nie pojawił się Minister Spraw Wewnętrzych i Administracji, którego resort nadzoruje działanie służb. Pojawiła się jednak Pani Naczelnik.

Reklama

Zobacz również

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany