Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sikorski: Rosja toczy przeciwko nam pełnoskalową wojnę kognitywną

„Nie możemy już twierdzić, że Rosja podejmuje przeciwko nam wyłącznie działania dezinformacyjne. Rosja toczy przeciwko nam pełnoskalową wojnę kognitywną” – mówił wicepremier Radosław Sikorski podczas konferencji „Wojna o umysły. Strach, dywersja, dezinformacja”. Szef polskiej dyplomacji wskazywał, że Kreml przeznacza miliardy dolarów na propagandę, wykorzystuje internet jako pole walki i dąży do utrzymywania zachodnich społeczeństw w stanie nieustannej polaryzacji.

Z perspektywy Kremla wojna hybrydowa to wojna z całym Zachodem, wymierzona w nasze sojusze i mająca zniszczyć podstawy sukcesu nie tylko Polski, ale całego naszego regionu.
Z perspektywy Kremla wojna hybrydowa to wojna z całym Zachodem, wymierzona w nasze sojusze i mająca zniszczyć podstawy sukcesu nie tylko Polski, ale całego naszego regionu.
Autor. Gabriel Piętka / MSZ / Creative Commons Attribution 3.0 Poland / https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Radosław_Sikorski_in_Chobielin_(2025).jpg
  • W 2025 roku Rosja miała przeznaczyć na propagandę około 1,4 mld dolarów, a od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę ponad 6 mld dolarów.
  • Najważniejsze unijne inicjatywy przeciwdziałające dezinformacji dysponują budżetami wielokrotnie mniejszymi od środków angażowanych przez Kreml.
  • Sztuczna inteligencja obniża koszt i przyspiesza prowadzenie operacji dezinformacyjnych, co zwiększa presję na dostosowanie prawa do nowych zagrożeń.

„Z perspektywy Kremla wojna hybrydowa to wojna z całym Zachodem, wymierzona w nasze sojusze i mająca zniszczyć podstawy sukcesu nie tylko Polski, ale całego naszego regionu. Rosja prowadzi ją metodami partyzanckimi. Wykorzystuje grupy i pojedyncze osoby działające pod wieloma warstwami kamuflażu, w przestrzeni trudno dostępnej operacyjnie, której wciąż nie uznajemy za klasyczny teatr działań wojennych” – mówił Radosław Sikorski.

Jak zaznaczył wicepremier, państwa zachodnie mogą ignorować tę rzeczywistość, jednak Rosja bez skrupułów wykorzystuje ich naiwność i dobrą wolę. Polski oraz europejski ekosystem informacyjny znajduje się w stanie oblężenia, a odporność społeczeństw nadal nie jest wystarczająca.

Reklama

Rosja wydaje miliardy na propagandę

Jednym z głównych źródeł przewagi Kremla pozostaje skala środków przeznaczanych na działania propagandowe. Sikorski zwrócił uwagę, że oficjalnie znane wydatki Rosji już osiągnęły poziom, z którym europejskie inicjatywy przeciwdziałające dezinformacji nie mogą się równać.

W 2025 roku Rosja wydawała na propagandę rekordowe sumy, około 1,4 miliarda dolarów. To ponad 118 milionów dolarów miesięcznie, czyli mniej więcej pół miliarda złotych. Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Rosja wydała łącznie ponad 6 miliardów dolarów na działania propagandowe.
Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych

Wicepremier zastrzegł, że są to wyłącznie kwoty, które udało się zidentyfikować. Wiele operacji prowadzonych jest poza oficjalnymi budżetami, za pośrednictwem odrębnych programów, podmiotów i sieci wpływu.

„Wiemy o licznych operacjach finansowanych poza tym budżetem. Są to programy takie jak Portal Kombat, inne operacje propagandowe, a także działania prowadzone np. Afryce. To kolejne setki milionów, jeśli nie miliardy dolarów. Pamiętajmy, że nie wszystkie operacje udaje się nam wykrywać” – wyjaśnił.  

Unia Europejska przeznacza zbyt mało środków

Na tle rosyjskich wydatków budżety europejskich inicjatyw zajmujących się przeciwdziałaniem dezinformacji pozostają ograniczone. Różnica dotyczy zarówno skali finansowania, jak i zdolności do długoterminowego rozwijania kompetencji, narzędzi analitycznych oraz zespołów reagowania.

„Flagowe inicjatywy UE w zakresie przeciwdziałania dezinformacji, takie jak EUvsDisinfo czy Europejskie Obserwatorium Mediów Cyfrowych, dysponują budżetami w przedziale od 2 do 11 milionów euro rocznie. Łączne wydatki UE na poziomie unijnym wynoszą zaledwie kilkadziesiąt, najwyżej kilkaset milionów euro. Rosja wydaje miliardy, aby eksportować ścieki informacyjne na nasz kontynent” – powiedział Radosław Sikorski. 

Jak zaznaczył szef polskiej dyplomacji, wspólnota demokratyczna wciąż dyskutuje, czy przeciwdziałanie operacjom informacyjnym zasługuje na osobną pozycję budżetową. Kreml traktuje tymczasem propagandę jako strategiczny i trwały instrument prowadzenia polityki zagranicznej.

Reklama

Internet stał się polem walki

Rozwój internetu początkowo łączono z wizją demokratyzacji dostępu do wiedzy i swobodnej wymiany idei. Wicepremier zwrócił jednak uwagę, że cyfrowa przestrzeń stała się dziś jednym z najważniejszych obszarów konfrontacji politycznej i informacyjnej.

Jeszcze nie tak dawno idealiści wierzyli, że internet będzie bezpieczną przestrzenią wymiany wiedzy i idei, narzędziem demokratyzacji oraz wyrównywania szans. Dziś wiemy, że tak po prostu nie jest. Internet stał się polem walki, na którym nasi adwersarze mają przewagę.
Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych

Rosja wpisała wojnę kognitywną do swojej doktryny i otwarcie wykorzystuje przestrzeń cyfrową do realizacji celów strategicznych. Jak wskazał Sikorski, działania te mają siać zamęt, osłabiać wolę oporu, uderzać w wartości demokratyczne oraz fabrykować i pogłębiać podziały.

Jednym z głównych celów jest utrzymywanie społeczeństw w stanie permanentnej polaryzacji. Im silniejsze są konflikty wewnętrzne, tym łatwiej zewnętrznemu aktorowi wzmacniać skrajne przekazy, podważać zaufanie do instytucji i utrudniać podejmowanie wspólnych decyzji.

Wolność słowa i odpowiedzialność za słowo

Przeciwdziałanie operacjom wpływu jest szczególnie trudne w państwach demokratycznych, ponieważ ich fundamentem pozostaje wolność wypowiedzi. Obrona przed dezinformacją nie może prowadzić do rezygnacji z wartości, które rosyjskie działania próbują osłabić.

Nie możemy, nie chcemy i nie będziemy ograniczać wolności słowa, ponieważ jesteśmy społeczeństwami demokratycznymi. Ale wolność słowa nie oznacza wolności od odpowiedzialności za słowo. Odpowiedzialność za słowa i czyny musi być realna i skutecznie egzekwowana.
Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych

Jak dodał wicepremier, techniczny sposób rozpowszechniania treści nie może zapewniać immunitetu osobom publikującym zakazane materiały lub popełniającym przestępstwa. Te same zasady odpowiedzialności powinny obowiązywać niezależnie od tego, czy treść przekazywana jest w świecie fizycznym, za pośrednictwem tradycyjnych mediów czy na platformie cyfrowej.

Kluczowe pozostaje wypracowanie takich mechanizmów, które pozwolą skutecznie reagować na działalność przestępczą i operacje sterowane przez obce państwa, zachowując jednocześnie ochronę swobodnej debaty.

Reklama

Nowe technologie przyspieszają dezinformację

Sztuczna inteligencja zwiększa możliwości tworzenia i rozpowszechniania zmanipulowanych treści. Pozwala szybciej produkować materiały tekstowe, obrazy, nagrania głosowe i filmy, a następnie dostosowywać je do języka, kultury oraz wrażliwości konkretnej grupy odbiorców.

„Rozwój narzędzi cyfrowych tworzy nowe zagrożenia. Za sprawą sztucznej inteligencji prowadzenie operacji dezinformacyjnych będzie, i już jest, tańsze oraz szybsze niż kiedykolwiek w historii” – wyjaśnił. 

Zmiana skali i tempa operacji informacyjnych wymaga także dostosowania przepisów. Regulacje tworzone dla wcześniejszego środowiska medialnego mogą okazać się niewystarczające wobec automatycznej produkcji treści i ich masowej dystrybucji przez platformy.

„Prawo nie powinno pozostawać w tyle za technologią. Musi dawać konkretną odpowiedź na pełne spektrum współczesnych zagrożeń cyfrowych, tak jak w przeszłości regulowało publikowanie książek i gazet, nadawanie radiowe czy telewizyjne” – dodał szef MSZ. 

Odpowiedź prawna powinna uwzględniać odpowiedzialność za treści, przejrzystość mechanizmów dystrybucji, zasady wykorzystania AI oraz obowiązki platform w przypadku skoordynowanych operacji prowadzonych przez aktorów zagranicznych.

Rosyjska machina propagandowa czasem ponosi porażki

Sikorski zwrócił uwagę, że ważnym elementem rosyjskiej propagandy jest budowanie obrazu Kremla jako przeciwnika wszechpotężnego, przewidującego wydarzenia i zawsze wyprzedzającego Zachód o kilka ruchów. Rzeczywistość pokazuje jednak, że rosyjskie operacje nie zawsze osiągają zakładane cele.

„Czasem im się to udaje, ale ostatnio coraz częściej ponoszą porażki. W Rumunii, na Węgrzech, w Mołdawii, a według informacji z dzisiejszego poranka także w Armenii, siły prodemokratyczne i proeuropejskie pokonały przy urnach potęgę rosyjskiej machiny propagandowej” – powiedział.

Jak podkreślił, jednym z celów kremlowskiej propagandy jest przekonanie społeczeństw zachodnich, że Rosjanie są niezwyciężeni, zaawansowani technologicznie i perfekcyjnie zorganizowani. Obraz ten sam w sobie stanowi element operacji psychologicznej, ponieważ ma osłabiać wolę oporu i tworzyć poczucie bezradności.

„Nie jesteśmy słabszą stroną tego starcia. Do tej pory byliśmy po prostu stroną mniej zdeterminowaną”  – powiedział wicepremier.

Reklama

Potrzebna większa determinacja

Rosyjska wojna kognitywna jest trwałym elementem konfrontacji z Zachodem, a jej skuteczność opiera się na dużych nakładach finansowych, wykorzystaniu nowych technologii i wzmacnianiu istniejących podziałów. 

Państwa demokratyczne dysponują zasobami pozwalającymi skutecznie się bronić, jednak muszą zwiększyć skalę finansowania, dostosować prawo i traktować środowisko informacyjne jako obszar bezpieczeństwa

O wyniku tej konfrontacji może zdecydować nie przewaga technologiczna Kremla, ale determinacja zachodnich instytucji oraz odporność społeczeństw.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany