Reklama

Tusk o ataku na polską energetykę: nawet 500 tys. osób mogło zostać pozbawionych ciepła

PILNE NEWS INFORMACJE
Autor. CyberDefence24

Pod koniec 2025 r. doszło do skoordynowanego ataku na polską infrastrukturę energetyczną. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił o próbie wywołania ogólnokrajowego blackoutu, natomiast szef rządu przekazał zupełnie inne informacje. Donald Tusk mówi wprost: „musimy przygotować dodatkowe zabezpieczenia”. Jego zdaniem bez ogrzewania mogło zostać nawet pół miliona Polaków.

  • Minister energii Miłosz Motyka przekazał alarmujące informacje o skoordynowanym ataku na polskie sieci elektroenergetyczne. Podczas spotkania z dziennikarzami wskazał, które elementy infrastruktury były celem.
  • To był największy atak na sektor energetyki w ostatnich latach a jego celem był blackout; wszystko wskazuje na rosyjski sabotaż - przekazał z kolei wicepremier i szef resortu cyfryzacji.
  • Szef rządu wypowiedział się w zupełnie innym tonie, przedstawiając pogłębione informacje na temat ataku. Celem nie było odcięcie prądu Polakom?

Alarmujące słowa ministra energii: skoordynowany atak na polskie sieci

We wtorek 13 stycznia br. szef resortu energii Miłosz Motyka przekazał, że w okresie świąteczno-noworocznym miał miejsce skoordynowany atak na polskie sieci elektroenergetyczne

Przedstawiciel rządu wskazał, że celem były przede wszystkim farmy fotowoltaiczne i wiatraki oraz jedna elektrociepłownia. 

Reklama

Gawkowski o rosyjskim sabotażu: miał wywołać blackout

Tego samego dnia w godzinach wieczornych wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski na antenie RMF FM podkreślił, że Polska była bardzo blisko ogólnokrajowego blackoutu

To był największy atak na sektor energetyki w ostatnich latach, który mógł spowodować blackout z końcówką grudnia, w ostatnich dniach 2025 r.
Krzysztof Gawkowski w RMF FM

Nie ukrywał, że najpewniej mieliśmy do czynienia z rosyjskim sabotażem, którego motywacją było odcięcie Polaków od prądu, a w efekcie destabilizacja kraju. 

Ostatecznie cyberatak ze Wschodu nie udał się, co ma być zasługą służb i instytucji odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo.

Czytaj też

Blackout czy nie? Słowa Tuska sprzeczne z Gawkowskim

Premier Donald Tusk po spotkaniu z ministrami, szefami służb oraz spółek energetycznych podzielił się dotychczasowymi informacjami na temat ataku na polską infrastrukturę krytyczną.

Jak przekazał szef rządu, sytuacja miała miejsce 29 grudnia i kolejnych godzinach. Celem były 2 elektrociepłownie oraz system do zarządzania OZE. Jego zdaniem, gdyby udało się je zhakować, nawet 500 tys. osób mogłoby zostać pozbawionych ciepła.

Z jego słów wynika, że atak miał charakter lokalny i ukierunkowany na zakłócenie pracy farm wiatrowych.

Infrastruktura krytyczna nie była zagrożona” - zaznaczył premier i jak zapewnił, „blackout nie wchodził w rachubę”. Równocześnie zapewnił, że operacja była przygotowywana od wielu tygodniu i włożono w nią dużo wysiłku.

Co do źródła, Donald Tusk stwierdził, że obecnie nie ma dowodów, które jednoznacznie wskazywałyby, iż za wszystkim stoją rosyjskie służby. Jednak biorąc pod uwagę ogólną sytuację i wydarzenia, należy patrzeć w kierunku wschodnim.

Czytaj też

Tusk po ataku na polską energetykę: musimy przygotować dodatkowe zabezpieczenia

Premier zaznaczył, że w związku z omawianym atakiem kluczowe jest przygotowanie dodatkowych zabezpieczeń.

Odniósł się do prac nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). Przekazał, że poproszono już Senat o niewprowadzanie poprawek.

Z kierował również publiczną prośbę do Prezydenta, aby nie zwlekał i podpisał projekt, jeśli tylko trafi on na jego biurko.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?

Komentarze

    Reklama