Biznes i Finanse

Znika chińska aplikacja covidowa. Była symbolem najcięższych restrykcji sanitarnych

Fot. Jida Li / Unsplash

Chińska aplikacja covidowa służąca do śledzenia lokalizacji użytkowników, uważana za symbol najcięższych restrykcji sanitarnych na świecie, które od ponad dwóch lat obowiązywały w Chinach, została w poniedziałek oficjalnie wyłączona przez władze w Pekinie.

Dziennik „Wall Street Journal" podaje, że władze w Pekinie arbitralnie zapowiedziały dezaktywację aplikacji covidowej, która przez cały czas trwania pandemii była podstawą dla technokratycznego podejścia Chin do zwalczania koronawirusa.

Likwidacja aplikacji to część działań w ramach łagodzenia restrykcji sanitarnych, częściowo wymuszonego przez protesty społeczne, które wybuchły w Chinach w ostatnich dwóch tygodniach.

O tym, jak Chińczycy wykorzystali do organizowania demonstracji i dzielenia się materiałami z nich media społecznościowe pomimo obowiązującej w kraju cenzury, można przeczytać na łamach naszego serwisu.

Jak działała chińska aplikacja covidowa?

Program wprowadzono do powszechnego użycia w 2020 roku. Od tego czasu nieprzerwanie skanował on geolokalizację użytkowników w oparciu o dane telekomunikacyjne pochodzące od trzech operatorów telefonii. Ich analiza miała wykazać, czy dana osoba przemieszczała się do lokalizacji zdefiniowanych jako obszar wysokiego ryzyka covidowego. Jeśli tak – taki użytkownik był kierowany na test lub kwarantannę.

Ożywić gospodarkę i podróże

„Wall Street Journal" zwraca uwagę, że nie jest jasne, czy zniesienie obowiązkowej aplikacji covidowej przełoży się na ożywienie aktywności gospodarczej i powrót Chińczyków do podróży. Podobne rozwiąznaia technologiczne wciąż mogą być stosowane przez administrację lokalną w różnych prowincjach i zniesienie aplikacji obowiązującej na poziomie centralnym wcale nie oznacza, że poszczególne regiony nie utrzymają silniejszych obostrzeń, np. zakazując podróży z zewnątrz, tak długo jak będą tego chciały.

Trudności w szacowaniu rozmiarów pandemii

Zniesieniu obostrzeń covidowych w Chinach towarzyszy wzrost zachorowań obserwowany w całym kraju, którego jednak nie potwierdzają publikowane przez państwo dane. Służby sanitarne ograniczyły możliwość wzywania karetek jedynie do krytycznie chorych osób, wezwano również pacjentów cierpiących na COVID-19, lecz nie wymagających hospitalizacji, aby nie dzwonili po ambulans, ale nawet w razie pogorszenia się stanu zdrowia leczyli się w domach.

Dziennik „People's Daily", kontrolowany przez państwo, uzasadnia zniesienie najostrzejszych obostrzeń sanitarnych jako decyzję powziętą po analizie danych epidemicznych. Wskazuje też, że postanowienie władz powinno też „zmniejszyć wpływ epidemii na normalną produkcję i życie ludzi".

Restrykcje istotnie wywarły ogromny wpływ na chińską gospodarkę.

Na łamach CyberDefence24.pl opisywaliśmy przypadek fabryki iPhone'ów należącej do tajwańskiego Foxconnu, która odpowiada za zdecydowaną większość dostępnych na świecie telefonów Apple'a. Wybuch ogniska COVID-19 w zakładzie spowodował wysłanie dużej części pracowników na kwarantannę i zahamowanie produkcji, co z kolei przełożyło się na kłopoty koncernu Apple – do tego stopnia, że musiał on powiadomić inwestorów, iż być może nie zdąży do świąt Bożego Narodzenia z produkcją tylu nowych smartfonów, na ile jest popyt w tym okresie.

W fabryce, do której Chiny skierowały pracowników z nakazem pracy , wybuchły protesty spowodowane złymi warunkami bytowymi oraz nie wywiązywaniem się przez Foxconn z obiecanych bonusów. O tym, jak zostały stłumione i jakie decyzje dalej podjęła firma , również można przeczytać na naszych łamach.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze